Charakter łagodny lub złośliwy…

Od ponad roku o nich wiem.

Są dwie.

Zmiany.

Tylko charakter ich nieznany.

Pół roku temu ponownie zostały potwierdzone.

Nic się w zmianach nie zmieniło.

Nie są ani mniejsze, ani większe.

Dlatego zasugerowano, że charakter mają łagodny.

Dziś jednak zabrał głos specjalista:

 Nie chcę pani straszyć…

Może i nie chciał, ale wystraszył.

Mówiąc: Nie ma pojęcia zmian łagodnych, nie w tym przypadku, a w pani szczególnie.

Nie zawsze to miłe uczucie poczuć się wyjątkowo.

I wyjść z dwiema karteczkami, na których z daleka widoczny jest napis:PILNE!

I ze świadomością, że nawet on pewnych procedur nie przyspieszy.

Bo czy zmiany się zmieniły dowiem się najwcześniej za 3 miesiące.

 

 

Reklamy

28 myśli na temat “Charakter łagodny lub złośliwy…

    1. Wiedza czasem jest straszna , niewiedza budzi większą nadzieję więc teraz dziwnie się czuje, ale wciąż jestem dobrej myśli, martwienie się zostawiam na później… Dopóki będziesz miała swoje tu miejsce ,zawsze będę je odwiedzać. Brakuje mi tez innego miejsca w którym milczenie zagościło…ale może u Ciebie i tam znowu gwarnie będzie? Uściski serdeczne. Dobrze ,że jesteś Julio 🙂

      Polubienie

    1. Tak. Byłam prywatnie. Dziś już u tego samego lekarza w trybie pilnym będę w poradni. Dziś a może dopiero jutro będę znała termin badania. Może wynegocjuję żeby zrobić je prywatnie czyli szybciej. Jest szkodliwe więc częściej niż co 6 miesięcy nie powinno się go robić…Ale akurat to ten czas…

      Polubienie

  1. Wołam w niebo „DLACZEGO??? CZY JUŻ NIE DOŚĆ???” Nie usłyszę odpowiedzi… jedynie cisza… jak zawsze… Buziaki, przytulam i czekam z Tobą modląc się w duchu, żeby to jednak były łagodne…

    Polubienie

    1. Dziękuję. Ech no paradoks polega na tym ,że są na tyle małe ,że nikt i nic nie stwierdzi jakie są. Więc mam nadzieję ,ze ani o milimetr się nie powiększyły. I tego badanie będzie dotyczyć.. Buziaki i wielkie dzięki.d

      Polubienie

  2. Jestem z Tobą, kochana i przychodzę nie, żeby Cię pocieszyć, lecz dodać otuchy i wiary. Mam koleżankę, u której 10 lat temu (coś około tego) wykryto guza mózgu. Sama wiesz, jak to wygląda, zwłaszcza, że lekarze jej dawali w porywach do 6-ciu miesięcy życia. Dziewczyna żyje do dziś i radzi sobie dobrze. Jej mózg nie jest tak sprawny, jak kiedyś, ale jest samodzielna i nawet jeździ autem. Mam nadzieję, że to Cię podniesie na duchu choć trochę. Najgorsze jest to czekanie, ale nie da się inaczej. Ja wierzę, że będzie dobrze, wszak po każdej burzy przychodzi słońce. I dla Ciebie znów zaświeci. Pozdrawiam cieplutko. 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję. Jesteś tu w moich progach od niedawna więc nie wiesz ,ze ja w tych sprawach jestem weteranką. Dwukrotnie stawałam do boju, a tak naprawdę ostatnia walka wciąż trwa. Zostałam zaskoczona , bo to jakby nie moja specjalizacja 😉 Napis „charakter łagodny” uspokajał mnie i chyba innych lekarzy gdzie jestem pod kontrolą. Coś, ale i pewne dolegliwości podszepnęły mi by udać się do specjalisty. Podsunęłam mu te wyniki i usłyszałam to co usłyszałam. Nic więcej w tej sprawie i tak wcześniej nie dałoby się zrobić. Teraz tylko mam nadzieję, że kolejne badanie, takie samo jak poprzednie zmian w zmianach nie wykryje. A w czekaniu jestem specjalistką. No cóż już ponad 11 lat ten problem mnie dotyczy…

      Polubienie

      1. O kurczę, to się wygłupiłam. Pouczać profesora, to dopiero gafa. Mam nadzieję, że mi wybaczysz tą niefortunną wpadkę, a wszystko oczywiście w dobrej wierze. Tak, czy owak, jestem z Tobą, modlę się i trzymam kciuki. 🙂

        Polubienie

        1. :))) jasne ,że wybaczam:))) i wcale się nie wygłupiłaś tylko nie wiedziałaś ,a słowa od serca popłynęly. Dzięki:) P.S. na blogu piszę o swpoim zyciu i o tym co mnie otacza a w końcu ono nie jest zdominowane przez skorupiaka 😉 choc czasem popełniam o nim posty….

          Polubienie

  3. Rok to duzo ,jesli chodzi o takie zmiany,wiec moze naprawde maja charakter lagodny?Mysle,ze specjalista chce dmuchac na zimne.Trzymam kciuki,ale wiem,ze bedzie dobrze.Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. Niee, już mam dość tego kwietnia :((( Same złe wiadomości przynosi :((( Miejmy nadzieję, ze za trzy miesiące wieści będą dobre. Lipiec to zawsze był dobry miesiąc. Ale Ty myślisz pozytywnie prawda? Musisz, bo od tego tak dużo zalezy..

    Polubienie

    1. Tylko optymistycznie :)))W tej chwili skupiam sie by lipiec na maj zamienić 😉 Też czekam aż ta zła passa sie skończy bo ciągnie się od początku roku, ale kwiecień przegiął kompletnie…

      Polubienie

  5. Roksanna…wydaje się, że kazde słowo będzie złe, które napiszę..ale napiszę: ten człowiek w białym kitlu zwany lekarzem napisał pilne bo chce aby s uniknęła czekania 6 miesięcy. I nastraszył Cię niepotrzebnie…przecież mamy się tam kiedyś sędziwe i siwe na ławce u Ciebie w ogrodzie spotkać::)))) i „piać” z zachwytu nad zdjęciami naszych wnuków zagryzająć ciepła jagodzianka i popijajac likierek….

    Polubienie

    1. Wieści przynajmniej do terminu sa dobre. pilne to pilne i nawet ten co kwalifikuje uznał ,ze nie mozna czekac 3 miesięcy…termin w przedostani dzień kwietnia…Buziaki i dziękuję Aniu że jesteś 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s