Zabawa w kotka i myszkę…

Od kilku dni pogoda bawi się ze mną w kotka i myszkę. Jak tylko wyjdzie słońce i zbiorę się w sobie by na ogródek wyskoczyć i narwać truskawek i pojeść prosto z drzewa czereśni, to zaraz deszcz zaczyna padać. Nie wiem skąd to się bierze i czemu ma takie wyczucie chwili, a ja nie mam?…no i mokra wracam, bo nie daję za wygraną, żeby mnie tam byle jaki deszcz wygnał…Tylko nudne to już się staje, szczególnie, że wiać mocniej zaczęło… A wczoraj tak skupiona byłam na obserwowaniu chmur,  kiedy by tu wyskoczyć i nie dać się zlać, że zapomniałam o jajkach…Gotowały się tak, że aż się przysmażyły…razem z garnkiem…Smród taki, że nic dziwnego, że nie poczułam jak  MUCHO SPRAYem  meble czyścić  zaczęłam…W ogóle nie rozumiem skąd się wziął takowy  u mnie …Muchy, choć natarczywe i paskudne to też stworzenia i truć nie zamierzam 😉 Ewentualnie tak jak Obama, czyli po amerykańsku przez łeb przywalę ;)…Ale by sama zatrutą nie być…wyszłam na ogród i co?…długo nie byłam bo znowu lać zaczęło…Jak w domu siedzę, słońce świeci…tylko wyjdę, pada…Jaja sobie tam w niebie robią, czy co?  A w sobotę na działce w Dużym Mieście impreza imieninowa…i teraz nie wiem jechać czy nie…bo jak ten deszcz za sobą pociągnę…?

 

A swoją drogą połowa czerwca minęła,a ja ani razu boso po trawie się nie przeszłam, ani razu   nocą ciepłą (nie było takiej) nie siedziałam na tarasie…w gwiazdy wpatrzona…

 

Chromolę taką pogodę…

Reklamy

32 myśli na temat “Zabawa w kotka i myszkę…

  1. Lato Roksano już tuż, tuż ………. Jeszcze sloneczko bedzie nam cudnie świecilo, jeszcze pobiegamy rankiem po rosie, a nocką cieplą policzymy wszystkie gwiazdy na niebie. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

      1. Ja mam dość, rozgrzać się nie mogę. Średnią odprowadzałam do autokaru wiozącego na wakacje. Wyjazd miał być o 7.00, dzieciaki odjechały o 9.20. Staliśmy i marzliśmy… Rodzice chyba bardziej niż dzieci, dzieciaki pełne emocji nie czuły porannego chłodu. Brrrrr.

        Polubienie

        1. Dzieci w ogole chyba jakoś tak mnie odczuwają…moja przyszła do mnie na bose nogi i w krotkim rękawku a ja w grubej bluzie pod kocem 😉 z dworu tak przyszła i myslalam ,ze tylko w domu taki chłód, ale gdzie tam, nabrałam się przez Nią 😉 Ale już słyszałam ,że z każdym dniem mam być cieplej…Zobaczymy bo jak na razie to codziennie pada…wrrrr

          Polubienie

  2. heh.masz racje z ta pogoda.ona tez mnei denerwuje.ale tez tak jak Ty kocham ogrod:) Moglabym tam byc i byc.i cholera jasne wkurza mnei tez to ze tak pada,jednak wiesz..bylo kila nocy ktore moglam spedzic pod niebem.polecam :)www.na-sam-szczyt.blog.onet.pl

    Polubienie

    1. Witaj Semi :)…Nie sądze by mi umknęły takie noce, poluję na nie już od wiosny …Lubię posiedzieć pod gołym niebem gdy tylko gwiazdy migocą…Sama…lub w towarzystwie;)

      Polubienie

      1. Zaczne od tego ze dziekuje za odwiedziny na moim blogu.dodalam Cie do linkow:)a co do nocy,niestety teraz pada,ale wierze w to ze rozpoczynajac wakacje przyjdzie tez slonko.Juz nie moge doczekac sie tych nocy.hm a towarzystwo powinno byc niebanalna,popierasz? 😉

        Polubienie

        1. Popieram , bo towarzystwo musi być takie na pogodę i na niepogodę też :)…Dziękuję i ja dodaję , bo miło będzie bywać u Ciebie i gościć Cię tutaj 🙂

          Polubienie

    1. Gdy siedzę w pokoju gdzie mam kompa to jedno okno wychodzi na wschód , drugie na południowy zachod i…no właśnie z jednej strony deszcz z drugiej słonce i bądź tu człowieku mądry czy jak wyjdę to mnie zleje czy nie 😉 …A może to kryzys , każa oszczędzać to i słońce sie oszczędza…;)

      Polubienie

  3. Widzę, że chodzisz z głową w deszczowych chmurach.Rozchmurz się i uważaj na siebie, bo jeszcze jakoweś muchomory weźmiesz za prawdziwki.Słoneczne promyczki przesyłam i moc cieplutkich uścisków.Dobra impreza deszczu się nie boi- jedź!

    Polubienie

    1. Jadę…jakby co to namiot będzie, a ja zaopatrzona w swetry i dobry humor nie mam zamiaru poddać się pogodzie, bo prognozy niestety nie najlepsze, za to towarzystwo jak najbardziej wyśmienite 😉

      Polubienie

  4. Jesteś kotem czajacym się na pyszne truskawki czy jesteś myszką ukrywającą się przed deszczem? Głowa do gory.Imprezka może być super a wiec nie ryzygnuj.

    Polubienie

    1. Częściej tym kotem co to woli zmoknąć i pojeść sobie … W końcu sezon na truskawki taki krótki…A z imprezy nie zrezygnuję , choć deszcz przelotny zapowiadają…Trudno…cukru nie jesteśmy 😉

      Polubienie

  5. Właśnie mnie takie dziwne słuchy o pogodzie w Polsce dochodzą ;)) Strasznie mi ona irlandzką pogodę przypomina…. ale nie tego roku :)) w tym roku póki co jest pięknie.

    Polubienie

  6. Troche bym Ci tego słońca przesłała, bo u mnie świeci bez opamiętania i trzeba się chować i okna zamykać i klimatyzację włączać. 40 stopni C i jakby się uwzięło, a tak byłoby pięknie gdyby to słońce po 20 stopni nam równo dało i sobie swieciło i u mnie i u Ciebie…:-))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s