W rudościach mu do twarzy…

…temu światu 😉 Wykorzystałam okienko pogodowe, bo co tu dużo mówić, początek listopada iście w listopadowym stylu, czyli mokro, zimno i wietrznie… Kocyk, ciepła herbatka, książka to zbyt za mało, żeby się pozbyć niepokojów, które tylko czyhają, by zawładnąć umysłem. I mimo nie najlepszego samopoczucia, bo uporczywy ból głowy i notoryczny kaszel, do którego się już dawno przyzwyczaiłam, to zapragnęłam natychmiastowego przewietrzenia głowy, to nic, że okrytej czapką… Wracając z cmentarza, gdzie ku mojemu zdziwieniu wszystkie kwiaty miały się pięknie, wybrałam dłuższą trasę do domu, by zatrzymać się, odetchnąć pełną piersią, poczuć ten specyficzny zapach jesiennego lasu… otulić się jego spokojem…

Takich duktów leśnych na tej trasie po jednej i drugiej stronie drogi jest wiele. Najczęściej mijam je szybko, choć wiele razy przemknęła mi myśl, żeby się zatrzymać. Wysiąść. Wejść. W głąb lasu. Tym razem taki miałam plan, zanim jeszcze wsiadłam do auta i wyjechałam za bramę. Bo jak tu nie wykorzystać bezwietrznego, słonecznego i ciepłego listopadowego dnia…

Trudno było patrzeć tylko pod nogi, bo błękit nieba również zachwycał…

Za kilka dni dywan z liści będzie jeszcze grubszy, po ulewach i wichurach…

Z naładowanymi akumulatorami i lżejszą głową wróciłam do domu… a tam przywitałam mnie jesienna Myśka…

I ogrodowe kwiaty, które opierają się jesiennym smutkom…

A dziś jadę na zlot Czarownic. Na przekór temu, co za oknem, wbrew doniesieniom pandemicznym i wszelakim niepokojom, mam zamiar otulać się przez kilka godzin radością, życzliwością, przyjaźnią… Ech, chwilo trwaj…

ps.

Tatowe róże dla Mam…z kroplami deszczu (na niepomniejszonym zdjęciu cudownie je widać), stoją na baczność mimo upływu dni…

20 myśli na temat “W rudościach mu do twarzy…

  1. Błękit z rudością zdecydowanie wygrywają ! W błękicie wszystko lepiej wygląda 🙂
    O to życzę cudnych , otulonych tym co najlepsze godzin . I bezpiecznych też 😉
    A tak mi przyszło do głowy , Mysi nie zabierasz na takie przechadzki ?
    Ta jesień naprawdę byłaby całkiem , całkiem … no tylko po niej musiałaby być wiosna .
    Taką malutką zmianę bym poprosiła 😉
    To dobrego , długiego dnia życzę , bo że będzie miły , to już wiadomo 🙂

    Polubienie

    1. I choć rudy uroczy to wolałabym soczystą zieleń, ale na nią trzeba będzie poczekać 😉
      Dzięki🙃
      Nie, kiedy są po drodze do miasta. Ona ma na co dzień 30 arów wybiegu otoczonego drzewami😉 Smycz ma zakładaną jak jedzie do weterynarza albo do salonu piękności 😀
      Miłego weekendu😘

      Polubienie

    1. A to są słoneczniki? Kurczę ja się nie znam, może jakaś odmiana, choć z powodzeniem mogą robić za słoneczka 😀
      OM zachował, bo kiedyś to była stodoła(?) a teraz jest wiata garażująca 2 auta dostawcze i auto OM. Jedna ściana ( nie ta) była w bluszczu zimozielonym, ale mi go zlikwidowano😡
      Dzięki❣️

      Polubienie

  2. Piękne okoliczności przyrody, akurat na dotlenienie się. Uśmiechnęłam się do nich.
    Ja dalej w zawieszeniu, drugiej komisji nie miałam, ani nowej decyzji o dalszym zasiłku rehabilitacyjnym, bo ZUS ma sześć tygodni na podjęcie decyzji, tak usłyszałam przez telefon.
    Udanego sabatu 😘🤗😘

    Polubienie

  3. Piękne te rudości, ale ja już czekam na wiosenną zieleń. Nie ma to jak wiosna i kwitnące mlecze.😃
    Poczochraj ode mnie Myśkę za uszkiem.😘
    Jest śliczna!🐕

    Polubienie

      1. Nie no, pierwszy kwietnia to nie, bo w połowie marca kwitną migdałowce…. 🙂
        A ja właśnie czytam, że w moich rodzimych górach spadł śnieg, buuu

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s