Zamiast świąt polub siebie…

Jedni święta lubią inni nie, ale chyba jeszcze nigdy tak jak w tym roku nie słyszałam/czytałam od wielu osób, że nie mają ochoty na świętowanie, a tak w ogóle to świąt mogłoby nie być. Mogłoby. Ale! Są. I nic już tego nie zmieni, a od nas samych powinno zależeć, jak zagospodarujemy ten czas. Czasem okoliczności rodzinne są trudne, kogoś utraciliśmy i nie ma w nas tej wewnętrznej radości ze spotkania z bliskimi. Prawie każdy z nas już tego doświadczył, mniej lub bardziej oswoił swoją tęsknotę za stratą…

Wczoraj długo rozmawiałam z moją przyjaciółką. Jej święta też się zmieniają z biegiem lat, ale powiedziała piękną rzecz: wiesz, ja tę swoją rodzinę lubię… I to chyba jest sedno spotkań w święta. Gdy się lubimy, to nieważne pod jakim szyldem i pod jaką datą się spotykamy, bo każda okazja do bycia razem jest przyjemnością. Również, a może tym bardziej, w święta.

Czas nie jest wesoły. Ale niech przynajmniej będzie uśmiechnięty w swej łagodności w te świąteczne dni. Zdrowy! Spokojny!

Może Was rozbawi moja rozczochrana „choinka”… 😉

Popatrzcie z życzliwością na ten czas.

Czasem wystarczy zmienić nastawienie, choć wiem, że bywa to trudne, bo każdy ma inne świąteczne doświadczenia. I nie zawsze można spędzić go tak, jakby się naprawdę chciało. Bywa wielkim rozczarowaniem, dla tych, którzy mają zbyt wielkie oczekiwania, dla tych, którzy są zmuszani, często przez samych siebie, do świętowania pod dyktando innych.

Nie ukrywam, że i mnie dziś trudno o uśmiech, kiedy organizm się psuje i różne boleści atakują przez 24h. Twarz częściej wykrzywiona w grymasie niż uśmiechnięta. Uśmiecham się jednak w środku, że nie ma we mnie stresu świątecznego. Bo jak ma być, tak będzie. Uśmiecham się do dzisiejszej rozmowy z moją lokalną przyjaciółką, z którą miałam właśnie spotkać się po południu na kawie, ale… I jak co roku słyszę, że na drugi rok to wyleci gdzieś daleko, a tym razem 15 osób przy wigilijnym stole i jeszcze ja zostanę obdarowana dwiema potrawami… Uśmiecham się, bo ona też tę swoją rodzinę lubi.

Gdy się lubi siebie i innych wokół, to ten czas wspólny jest piękny. Nawet jak się świąt nie lubi. Czasem smutny, czasem wesoły, ale piękny!

Życzę Wam właśnie tego. I nieustannie zdrowia!