Czy będzie miał kto nas leczyć?

Przy dyżurce pielęgniarek na ścianie wisi tablica ze zdjęciami pracowników medycznych oddziału. Niekompletna, bo od jakiegoś czasu znikają niektóre zdjęcia. I nie dlatego, że ktoś zapałał miłością od pierwszego wejrzenia i zapragnął nosić zdjęcie wybranka przy sobie, blisko serca. W całym kraju uintensywniły się wypowiedzenia lekarzy czy ratowników. W optymistycznej wersji- zwolnienia L4. I wychodzi minister, i swym monotonnym, uspokajającym głosem mówi, że są to tylko lokalne problemy- niedogadanie się pracowników z dyrekcją.

Bywam systematycznie, cyklicznie na oddziale już piąty rok. Wcześniej również nierzadko miałam kontakt z ochroną zdrowia. Mam w rodzinie i wśród przyjaciół lekarzy. Rozmawiam też z pielęgniarkami z oddziału, czasem z lekarzami. Na temat. Tak źle to jeszcze nie było. Wyjeżdżają, przechodzą do prywatnego sektora, zmieniają zawód.

Teściowa i Ciocia zaszczepione trzecią dawką. Tata ma termin za tydzień. Zrobił sobie komplet wyników- prywatnie, bo do swojej lekarki rodzinnej wizyta dopiero za prawie trzy tygodnie.

W ogrodzie wciąż pełno motyli, bo budleje jeszcze kwitną… ale i na cmentarzu, kiedy ja przysiadłam na ławeczce, przysiadł motyl na kwiatach…

Jednak jesień już pełną gębą. Dębolistna hortensja nabrała rumieńców 😉

Słonecznego, miłego weekendu 🙂

42 myśli na temat “Czy będzie miał kto nas leczyć?

  1. A jak poczytasz sobie blogerów pisowych, to „niech jadą”, „wszyscy niedouczeni”, „w dupach im się poprzewracało”, „za dobrze im”, „hańba” … zresztą nie tylko o lekarzach, o nauczycielach także. Wszystko matoły wychowane na krwawicy, które nie chcą służyć Panu, zupełnie nie wiadomo dlaczego, ale kiedyś będzie im przykro, bo pożałują. Tymczasem dzwoniłam w wakacje do mojej starej pracy w Polsce i na moim miejscu znów wakat. Pozytywne jest to, że młode pokolenie idzie po rozum do głowy, smutne to, że inaczej się nie da Polaka nauczyć – strata musi być odczuta personalnie.

    Polubienie

    1. To chyba dobrze, że nie czytam tych blogów😉Jesteśmy bardzo roszczeniowym społeczeństwem, wymagającym, ale- nie od siebie! Tylko czy te straty odrobimy? Jako obywatele nie uczymy się na błędach.
      Wiem, że po tym covidowym roku wielu nauczycieli wzięło zdrowotny urlop. Wakaty są wszędzie, a ministerstwo ma na to radę- zwiększenie pensum.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Cała wieś mi się czerwieni, lubię zerkać przez płot do obcych ogrodów 😉Nawet przez moment, kiedy przejeżdżam autem.
      Ech… na moim oddziale są. Ale to klinika, więc najwiecej jest stażystek. Brakuje przede wszystkim personelu pomocniczego, bo dziś pielęgniarki obłożone są papietologią nie mniejszą niż lekarze. I rownież jak lekarze dorabiają w gabinetach prywatnych.

      Polubienie

      1. Przykro się na to patrzy, kiedy jest „białe miasteczko” i nikt z tymi kobietami nie chce rozmawiać. Ja też lubię zaglądać do ogrodów i mam też sporo zdjęć. Jesień jest cudna, kiedy świeci słońce jak dziś.

        Polubienie

            1. To jest totalna porażka i obrzydliwy wizerunek tej władzy, która przekracza wszelkie granice. Wstyd!
              Jak czytam dane statystyczne dotyczące opieki zdrowotnej w całej UE, to może wprowadzenie niewielkiej odpłatności za wizyty (nie każdej) w POZ miałyby sens, bo w PL pacjenci uwielbiają z byle pierdołą lecieć do lekarza, a gdy człowiek naprawdę potrzebuje, to nie ma jak się dostać.

              Polubienie

  2. Witam i chce sie podzielic nowina ze u nas w UK tez jest bardzo slabo z personelem medycznym – nie wytrzymuja nerwowo takiego nawalu pracy i odchodza z zawodu lub ida na wczesniajsza emeryture. Dodatkowo nie ma latwego dostepu do prywatnego lecznictwa.
    Od ponad 20+ lat wszyscy ida na studia ( kierunki to czesto Micky Mouse degrees – jak tutaj okreslaja niektorzy zlosliwie) a potem jakos nie chca zbierac warzyw czy byc kierowcami .
    No i mamy problem – chyba globalny.
    Pozdrawiam

    Aga T

    Polubienie

    1. Siostrzenica OM jest lekarzem (pracowała w szpitalu) w UK, więc wiemy coś na ten temat. Tak, niewiele więcej (w PL- 2,4 a w UK-2,8) przypada lekarza z podstawowej opieki średnio na 1tys. mieszkańców. Dane mówią, że w 2000 r. UK było w gorszej sytuacji niż PL, ale teraz jak i w całej Europie jest wzrost, a u nas nie. U nas na dodatek jest większe obciążenie pacjentami (wizyty) i biurokracją, więc statystycznie lekarz ma mniej czasu dla pacjenta. Nie ma idealnego publicznego systemu ochrony zdrowia, niestety.
      Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

      1. Ano, nie ma. Co mi się podoba w tutejszym systemie, to fakt, że z lekarza nie usiłują zrobić wróżbity – jeśli są 3 możliwe powody mojego drobnego problemu zdrowotnego, to specjalista zleca mi 3 badania, i dopiero na ich podstawie będzie mnie leczyć. Że na te badania czekam miesiącami, to inna kwestia. 😛 Ale jakby problem był w moim odczuciu pilny, to bym pojechała do szpitala na SOR i miałabym te badania zrobione od ręki. A skoro moim własnym zdaniem nie pali się… 🙂
        Zresztą, moja młoda nie ma tutaj państwowego ubezpieczenia, więc wykupiliśmy jej prywatne – znacznie szybszy dostęp do wszystkiego, zupełnie odrębny system szpitali i poradni, ale za kasę (w miarę znośną). Niektórzy mają oba ubezpieczenia, na wszelki wypadek. No i osobno istnieje prywatne ubezpieczenie dentystyczne, czego w Polsce bardzo brakuje. Państwowo to można sobie zęba usunąć, cała reszta prywatna, ale dzięki comiesięcznym składkom dostępna finansowo – wolisz płacić mniej miesięcznie, to musisz dopłacać do faktycznych wizyt, albo odwrotnie. Całkiem sensownie, wg mnie.
        Pogodę dziś też mamy jak w bajce, nieba lazur, 25 C, leciutki wiaterek, drzewa zaczynają się złocić, kasztany spadają pod nogi… ❤ Choć niebo już zaczyna się powolutku zaciągać, bo na jutro 100% szans na deszcz. W końcu meteo musi jakoś uczcić fakt, że jest weekend, nie? 😀

        Polubienie

        1. Meteo jest na wskroś złośliwe! U nas do wtorku włącznie ma być 2 z przodu🌞
          Dziecka Młodsze mają w korporacji pakiet usług medycznych; Misiek jako ten mąż przy żonie to dopłaca, ale niewiele. Wiesz, że oprócz szpitala i szkoły to ja nigdy państwowo nie byłam u dentysty? Nawet do głowy mi to nie przyszło 😬U ginekologa owszem, z pierwszą ciąża, bo druga to już prywatnie.
          Kurczę, no powinni zreformować, żeby dostęp był łatwiejszy. Priorytetem są ludzie, bo w PL brakuje 30 tys. lekarzy! I ta biurokracja, czego ja sama doświadczam co 4 tygodnie. Tony papierów noszę z izby przyjęć na górę… Mimo iż wszystko jest w kompie, to takie przyjęcie trwa co najmniej 20 minut, a dużo dłużej, kiedy jest przyjmowana pacjentka bez kartoteki. A gdy jest badanie do tego… uuuu I kiedy dodam, ze lekarz jest ściągany z oddziału pomiędzy zabiegami…. ech…
          Słoneczka życzę, niech przegoni chmurzyska😘

          Polubienie

          1. Aż sprawdziłam kwestię ludzi. 🙂 Pielęgniarek mamy ledwo ciut więcej, ale lekarzy w PL jakieś 2,3-2,4 na 1000, a u nas 3,9. To robi różnicę, nie da się ukryć. No i tutaj medycy młodsi są, czyli więcej sił mają. I na jeden etat pracują… Poza wszystkim, społeczeństwo zdrowsze, o połowę rzadziej do lekarza biega, co też zmienia obciążenie medyków.

            Polubienie

            1. O tym właśnie pisałam w komentarzu do Agi T. Polska jest na szarym końcu. A przed chwilą w Fatach: pacjent onko czeka na wynik radiologiczny 8 bądź więcej tygodni. Potwierdzam, że nie ma radiologów (patologów również, więc na hist. też się czeka tygodniami) moja klinika tez się z tym boryka; sama czekałam na opis TK 6 tyg. swojego czasu. A w tym roku miejsc dla rezydentów tylko 16. Czy ktoś w ogóle ma blade pojęcie, że na nie jedną specjalizację jest za mało miejsc, więc szybko się nie uzupełni wakatów?

              Polubienie

              1. Czytałam niedawno, że na speckę z psychiatrii dziecięcej miejsc mało, a i tak niewykorzystane w całości, bo młodzi wiedzą, jakie są warunki pracy i pensje w tej specjalności (nie, żeby w psychiatrii dorosłych było dużo lepiej). Tylko tych dzieciaków szkoda…

                Polubienie

                1. To prawda. Są specjalizacje na które nie ma chętnych. Ale to się też wiąże z tym, że mimo zwiększenia miejsc na studiach, to wciąż jest ich za mało. A wciąż są to oblegane studia: 10-20 na jedno miejsce.
                  Na te „niechodliwe” specjalizacje powinny być jakieś profity, nawet finansowe. No trzeba coś robić, żeby zatrzymać albo przynajmniej spowolnić trend w statystykach, że umiera coraz więcej osób niż się rodzi.

                  Polubienie

  3. W moim regionie jest tak samo, ale ja tych ludzi rozumiem. Każdy chce pracować w normalnych warunkach i zagodziwe wynagrodzenie, a Polska służba zdrowia przypomina miasto przez które przeszła trąba powietrzna. U nas w szpitalach niektóre oddziały są o krok od zamknięcia, a ludzie odpowiedzialni za tą sytuację dalej udają że nic złego się nie dzieje.

    Polubienie

    1. Rzetelna reforma może w pewnym sensie uderzyć w pacjenta, choćby tym, że dalej będzie miał do szpitala czy specjalisty i będzie musiał ponieść wyższe koszty składki czy ewentualnie drobnej opłaty… Ale, jeśli skutkowałoby to tym, że ta opieka byłaby dostępna w nieodległych terminach, do tego profilaktyka, badania specjalistyczne, rehabilitacja… to warto ponieść pewne koszty. Na końcu i tak pacjent wygrywa, bo jest szybko zdiagnozowany, leczony i wraca do zdrowia.

      Polubienie

      1. Na dobry początek wystarczyłoby zacząć kształcić sekretarki medyczne, żeby ściągnąć papierologię z głowy tych, którzy mają zajmować się ludźmi, a nie papierami. Jak już mamy mało lekarzy i pielęgniarek, to wykorzystujmy ich dzień roboczy na to, czego nikt inny zrobić nie umie, a nie na pierdoły.

        Polubienie

          1. Wiem, ale nawet gdyby kasa się znalazła, to dodatkowych lekarzy się nie zatrudni, bo nie występują w przyrodzie, a wyszkolenie nowych to 7 lat minimum. Natomiast sekretarkę medyczną da się wykształcić w rok-dwa. Szybsze efekty tej samej (albo i mniejszej) kasy.

            Polubienie

  4. Oczywiście,ze nie bedzie nas miał kto leczyć..już teraz nie ma. W tym kraju lekarze od dekad są dyżurnym „chlopcem do bicia”,czasem ustepują nauczycielom,ostatnio sedziom:) Smutna prawda.Jakże czesto rządzący i duża czesc spoleczenstwa powtarzają slogany o powolaniu,poświeceniu..jakoś im trudno pojąc ,że lekarz to przede wszystkim CZŁOWIEK. Taki sam jak księgowa, ślusarz, ekspedientka itp, itd. Ma takie same prawa jak każdy obywatel naszego kraju. Od pozostałych różni się wybranym przez siebie zawodem, który wykonuje zgodnie z przepisami prawa i swoim sumieniem i nikt nie ma prawa żądać od niego pracy niezgodnej z przepisami i możliwościami. I ponad siły.I nikt z laików w temacie nie powinien go osądzać według własnego „widzimisię. Lekarze to nie ” mięso armatnie ” , to Ludzie ( ! ) , matki, córki, babcie i żony …
    Również ojcowie.
    Roksano,temat- rzeka,strasznie się wkurzam,jak czytam i slysze rozne brednie na temat lekarzy – mam kilku w bliskiej rodzinie i bardzo mnie to boli..
    Serdeczności,milego dnia!

    Polubienie

    1. W Poznaniu brak ratowników do obsługi karetek. Strażacy i wojskowi zastąpią. Doraźnie. I tak właśnie funkcjonuje nasze państwo. Rządzący zamiast dogadywać się i wspierać medyków/ nauczycieli… to z nimi walczą i pokazują, że bez nich sobie poradzi. Kosztem pacjentów.
      Ludzie zbyt łatwo osądzają i ulegają stereotypom. To takie wkurzające i niesprawiedliwe. Trafiałam na lekarzy/pielęgniarki z różnym podejściem do pacjenta i daleka jestem od gloryfikacji ich, ale wiedząc i widząc w jakich warunkach przychodzi im pracować to doceniam. Bardzo.
      Serdeczności 🙂

      Polubienie

  5. Medycy mają pracować prawie za darmo, wszak powołanie itd. tylko nie widziałam by tym powołaniem można było kupić chleb albo zapłacić ratę kredytu.

    Nie dziwię się w ogóle tym ludziom. W ogóle. W sytuacji kiedyś w kraju trwa kampania rozdawnictwa, medycy są traktowani jak jacyś natrętni, roszczeniowi petenci. Bo chcą godnie zarabiać. Nie do pomyślenia.

    I nie, nie będzie miał kto nas leczyć. Opiekować się nami też nie- pielęgniarki są coraz starsze , jest ich coraz mniej.

    Polubienie

    1. Dla idei 😉
      Nie ma już kasy, budżet się nie zepnie. A propaganda huczy, że z finansami
      nie było tak dobrze od zaborów. I kto to kupuje? A w zanadrzu projekt emerytur stażowych. Medycy czy nauczyciele to nie ich wyborcy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s