W deszczu i słońcu…

Trzynaście lat. Kto by pomyślał. Ja nie. Trzynaście lat temu pomyślałam, żeby chociaż te sześć lat wyrwać gadowi… Ta cyfra nie wzięła się z kosmosu ani ze statystyk, ale konkretnie… z życia, które skorupiak przerwał.

Muszę przyznać, że moja miłość do miast, mimo ponad 30 lat spędzonych na mojej-nie-mojej wsi, ani odrobinę się nie przykurzyła. Oczywiście moje DM darzę najgorętszym uczuciem, bo tam mieszkają moi bliscy, bo to stamtąd barwnymi nićmi tkany jest największy, najpiękniejszy kobierzec wspomnień… Moim marzeniem jest doczekać się powrotu, najpóźniej za 7 lat…

Wrocław jest jednym z trzech miast, a drugim po Trójmieście, w którym zamiast w DM mogłabym zamieszkać, porzucając obecną lokalizację. Z dzieciństwa kojarzył mi się z czerwonymi murami i niebieskimi tramwajami, oglądanymi z okna samochodu w drodze na wakacje w górach. Potem był wrocławski szpital i cudowny chirurg plastyk. Trzy operacje i comiesięczne wizyty przez rok. Zaprzyjaźnienie się z rodowitą wrocławianką i przyjazd do niej połączony ze zwiedzaniem miasta. To był ostatni raz, kiedy byłam we Wrocku, mieście mostów i krasnali. (Ela wyjechała za miłością do Stanów, gdzie dorwał ją po raz drugi skorupiak… wróciła by odejść wśród bliskich w ukochanym mieście).

Wypad do Zoo z noclegiem zaplanowałyśmy w momencie planowania wakacji w górach. Chciałyśmy chociaż nacieszyć oczy Starym Miastem, bo na więcej to ani sił, ani czasu nam by z nie starczyło. Dzień wcześniej zabukowałyśmy i opłaciłyśmy apartament blisko Rynku, ale passa z kłopotami lokalowymi trwała nadal, bo w drodze do stolicy Dolnego Śląska przyszła informacja, że w wybranym apartamencie akurat są jakieś kłopoty techniczne, więc proponują nam inną lokalizację. Tuśka stwierdziła, że sprawdzi i odpowie, jak już będziemy na parkingu przed ZOO, bo w trasie nie będzie się irytować na daną sytuację. Okazało się, że w zastępstwie mamy mieszkanie 65m kw. – dwie sypialnie, dwie łazienki, pokój i kuchnia, bliżej Rynku niż poprzednie. Tyle że kamienica wyglądała na szemraną, ale zdjęcia samego mieszkania były rewelacyjne. Szybka decyzja, że bierzemy, i już spokojne, że z Najmłodszymi nie będziemy musiały spać pod którymś z mostów, bądź w miejscu oddalonym o pierdylion kilometrów od Starego Miasta, udałyśmy się do ZOO… Potem na Rynek, żeby przede wszystkim coś zjeść…dla dzieci odstałyśmy kolejkę do restauracji Pierogarnia, którą polecam, bo takich pieczonych ruskich pierogów to ja dawno nie jadłam…

Nim zrobiłam zdjęcie to większość zdążyła zniknąć ;p Do tego grzane piwo, bo Rynek przywitał nas siąpiącym deszczem…

A potem przeniosłyśmy się do restauracji Greco, choć w pierwszej chwili chciałyśmy iść na krwiste steki, tam gdzie Chyłka chadza, ale to nie miejsce dla Najmłodszych 😉 Nie ukrywam, że będąc na wyjazdach, lubię kosztować dobrego jedzenia. Też polecam, bo gyros i kalmary były pyszne…

Drugi dzień w mieście przywitał nas zachmurzonym niebem, ale bez opadów…

taki oto tramwaj po wyjściu z kamienicy, niestety w nocy jeździły te mechaniczne ;p

Śniadanie w Charlotte (chleb i wino) gdzie pieczywo odegrało główną rolę (Najmłodsi oczywiście croissanty), ale mus z wątróbek i pieczone warzywa sprostały oczekiwaniom. I wyszło słońce…

To był intensywnie spędzony czas, którego skutki odczuwam do dziś, ale było warto. I jasne, że za krótki na to piękne miasto, którego Rynek ociupinkę przypomina mi ten Lwowski…Jestem ciekawa, czy mimo pandemii tętni on życiem, tak jak przed zarazą, niezależnie od pory roku i pogody… Na Ukrainie zaszczepionych jest 5% społeczeństwa.

Dziś się dowiedziałam, że siostra mojej koleżanki, którą znałam od ponad 40 lat, zmarła w kwietniu na covid…

Pięknego weekendu. Nasz będzie piękny, bo czekamy na syna i synową, czyli Dzieci Młodsze 🙂

24 myśli na temat “W deszczu i słońcu…

  1. We Wrocku może sobie siąpić deszczyk, nie przeszkadza, aby tylko nie lało. 🙂
    Ukochane miasto moich studiów, lat licealnych mojej najstarszej i najmłodszej, wielu lat pracy mojego OM… Ale strasznie dawno nie byłam, więc pewnie dużo się zmieniło, bo to dynamiczne miasto. Krasnali też przybyło. 🙂
    A Piwnicy Świdnickiej w Ratuszu dalej nie zaliczyłaś, o! 😀 Natomiast Pierogarnię i Charlotte też popieram. 🙂 Pierogarnia jest w ogóle kultowa od lat.

    Polubienie

    1. Wrocek ma szczęście do prezydentów 😉Obecnego obserwuje na FB, Tuśka zresztą tez. Ewidentnie cza pojechać bez dzieckuf najmłodszych, coby się po piwnicach powłóczyć 😀
      No jak już usiedliśmy to pan powiedział, że tak ponad 40 minut czekania na jedzenie, na drugi dzień żałowałyśmy, że nie zamówiłyśmy sobie na wynos. Na śniadanie tez w kolejce odstaliśmy😉

      Polubienie

        1. No to już wiesz, że nie ma nowego najemcy, biorąc pod uwagę wysokość czynszu i niepewne czasy w gastronomii, to może to jeszcze potrwać.
          Coś mi było za „cicho” przy Ratuszu 🤪
          W DM taki piwniczny i z dobrym piwem( wielokrotnie nagradzany) jest Wyszak- browar rodzinny. Ostatni raz być jesienią przed covidem.

          Polubienie

  2. Brawo za trzynaście lat i życzę Ci jeszcze co najmniej pięć razy trzynaście. 👍😘
    Ja sama ostatnio mniej zwiedzam, bo z kulą jest ciężko. Znikają kultowe miejsca, bo czynsze poszybowały w górę lub się tak zmieniają się na niekorzyść. Za, to niektóre są rewitalizowanie i otwierane po latach zapomnienia.
    Czas zapitala tak szybko, to już piąty miesiąc choroby i dalej mam rehabilitację, ale powrót do pracy jest pod znakiem zapytania, bo dalej jestem słaba.
    Pozdrawiam i przytulam 🤗😘

    Polubienie

    1. Ło słodki jeżu, chcesz bym była najstarsza kobietą na świecie? 😀
      Ech… no ciężki czas nastał, a będzie jeszcze gorzej…w końcu to wszystko pierd…
      Nie spiesz się do pracy, rehabilituj się aż będziesz czuć się na siłach😘
      Moc uścisków😘😘

      Polubienie

  3. Ja też chcę, żebyś była najstarszą kobietą na świecie!❤🌹❤

    Byłam dzieckiem, kiedy we Wrocławiu studiował mój ukochany wujek, we Wrocławiu była zaraza, tam też zdarzyła się duża katastrofa budowlana, o której nie wolno było mówić – wszystko co nieznane i straszne działo się w tym mitycznym Wrocławiu. 😉
    Dziś Wrocław jest drugim (po DM ) miastem, w którym mogłabym mieszkać.
    Serdeczności!❤😘

    Polubienie

    1. 🥰❤️❤️😘😘
      Dziękuję❣️
      Pamiętam jak w 1997 z niepokojem, współczuciem oglądałam relacje z powodzi właśnie z Wrocławia…Wtedy to pierwszycraz pomyślałam, że może nie mieszkam w cudownym miejscu, ale za to bezpiecznym, co sprawdza się do dziś, bo wszelkie kataklizmy (nawet gwałtowne burze) nas omijają)….
      Uściski😘😘

      Polubienie

  4. Życzę Ci, by nie tylko to, ale i wszystkie inne marzenia się spełniły. Ja nie znoszę dużych miast, ale jestem w stanie Cie zrozumieć. Każdy z nas jest inny. Ja znowu uwielbiam takie typowe wsie, których niestety jest coraz mniej, bo nowoczesność powoli je zjada… Moja prababka mieszkała w drewnianej chacie pokrytej strzechą i choć tego domu nie ma już z 20 lat ja nadal pamiętam ten zapach jaki witał mnie od progu…

    Polubienie

    1. Pięknie dziękuję za życzenia 🙂
      Jak pierwszy raz przyjechałam do wsi, w której obecnie mieszkam, to prychnęłam ze zdziwienia co to za wieś? Taka miejska…z gospodą, w której nie tylko lało się piwo, ale można było dobrze zjeść, z posterunkiem milicji, przychodnią, dwiema szkołami, przedszkolem… etc… a nawet z jedną taksówką ;p Pod powiekami miałam wioskę moich dziadków z kocie łbami i utwardzonymi drogami, z jednym sklepem geesowskim, kościołem i przystankiem autobusowym 😉

      Polubione przez 1 osoba

  5. Jeśli chodzi o Wrocław,to najbardziej mi się podoba Twoja wnuczka.Jaka już duża!
    Tak,piękne miasto,choć bylam zaledwie kilka razy, bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Wrocław. Ja w ogole uwielbiam duże miasta,choć urodzilam się i wychowywalam w tzw.pipidówie:)) W pięknie położonym wśrod lasow,pól i łąk – malym miasteczku..Acz przez całe dorosle zycie(począwszty od studiów) mieszkam w dużych miastach,jestem zdecydowanie osobą miejską.Lubię wyjechać na tydzien na wieś,mam dwie miejscowki wiejsko-leśne ,w ktorych mogę przebywać bez ograniczeń,ale..ja uwielbiam,gwar ruch,letnią atmosfere trochę wyludnionego miasta,zapach rozgrzanego asfaltu ..:)) Niedawno oprowadzalam znajomych(mieszkających na stale w Niemczech) po Katowicach.Zachwycaliśmy się wspolnie urodą miasta,odrestaurowanymi kamienicami,pysznym jedzeniem.

    Przerażające te dane odnośnie szczepień z Ukrainy,u nas podobno 40% ..co też nie jest bardzo mało.Tak czy owak,to dzieki nam – zaszczepionym udało się trochę przystopować rozwój pandemii i uratowćc tysiące,jeśli nie miliony ludzi..
    Dużo dobrego,Roksano,ściskam serdecznie

    Polubienie

    1. 🙂 Trzylatka pełną gębą… już tęsknie za nią, a muszę wytrzymać do piątku.
      Bardzo lubię DM latem, w czasie wakacyjnym, i żałuję, że za tydzień będę ostatni raz w tym roku, kiedy miasto tętni w zupełnie innym rytmie 😉
      Wypiękniała nam cała Polska, prawda?
      ech…no mogłoby być stanowczo lepiej…patrząc na te tłumy na wakacjach to jesień może być niefajna… Biorąc pod uwagę, że ludzie się nie testują, bo i lekarze niechętnie kierują na testy, przykład naszej Aty: ból gardła, katar, i mówi, że miała wesele i nie dostała skierowanie na test, więc sama sobie zakupiła i zrobiła. Wprawdzie wiedziała, że to efekt potwornego przemoknięcia na spacerze, gdzie już wieczorem ją zaczęło „rozbierać”, jest zaszczepiona, ale chciała mieć pewność…
      Wzajemnie, Ewo, niech czas będzie łaskawy i pięknych, serdeczności 🙂

      Polubienie

      1. Nie mam trzeciego, bo można założyć że DM numero uno! Więc Trójmiasto i Wrocek automatycznie na 2 i 3. Z Krakowem mam niefajne wspomnienia, może dlatego. Już raczej Poznań 🙂
        To tylko część tego co pożerasz? Dzięki, łaskawa pani! 😀

        Polubienie

        1. Aaa to w takiej konfiguracji to mamy identycznie. No ja do miasta Kraka mam ciut mieszane uczucia, jednak duży plus, że już blisko Beskidu i Bieszczad, więc…
          😀😀😀jakbym miała fotografować wszystko co pożeram ( przed chwilą trzy pączusie) to bym już zapełniła całą pamięć w tel🤪

          Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s