Uff…

Ulżyło. Nie z samego faktu, że teraz to ja bezpieczna, że ho ho ho…bom zaczpiowana, ale że udało się bez żadnych obsuw zainspirowanych przez mój niesforny organizm. Ale wiesz, że nie możesz dziś nic robić- OM łypie na mnie czujnym okiem- po drugiej dawce możesz czuć się gorzej. A wyglądam na taką jedną z sąsiedztwa, co to w planach ma przekopanie pół ogródka?

Kocyk. Termos z wodą. Pączusie serowe. Truskawki. Paracetamol. W lodówce gar pomidorowej, która zastąpiła wyżartą już ogórkową. Przygotowana na reakcje poszczepienne.

Dom się sprząta. Pani Hania uczynna jak zawsze.

Mam zamiar odpoczywać. I cieszyć się. Jedna z moich przyjaciółek już po jednej dawce Pfizera, więc kiedy będę w maju w DM, będzie już po drugiej i w końcu spotkamy się face-to-face 🙂 A nawet się uściskamy! Dwie pozostałe są świeżo ozdrowione, więc…

Dużo zdrowia dla Was 🙂

50 myśli na temat “Uff…

  1. Super, że już jesteś po drugim szczepieniu. Mam nadzieję, że jak najszybciej uzyskasz odporność.
    Ja miałam w poniedziałek pierwsze. Miałam cichutką nadzieję, że nic nie będzie się działo. Ale widocznie nie jestem wyjątkowa😉. Noc i i 3/4 dnia było ciężkie. Dreszcze, gorączka. Normalnie mam 35,8 a tu 38,5 i mój organizm zgłupiał. Ale już jest lepiej. Czuję jeszcze małe osłabienie. Dobra strona była taka, że dzieci mnie obsługiwały i załatwiały sprawy😀.
    Szkoda tylko, że trafiła mi się Astra. Doniesienia naukowców są trochę przygnębiające. Ostatnio czytałam , że już po 12 tygodniach zmniejsza się odporność. A moderna ma 91% po 6 miesiącach. No, ale cóż wolałam nie wybrzydzać i jak najszybciej się zaszczepić.
    Teraz będzie już tylko lepiej, wiosna kiedyś przyjdzie, a potem lato i wirus wreszcie sobie pójdzie. I tego się trzymajmy

    Polubienie

    1. Podejrzewam, że wszyscy za ileś tam miesięcy będziemy musieli się doszczepić , być może już zmodyfikowanymi szczepionkami. W UK są już dwa ogniska mutacji afrykańskiej, więc tylko patrzeć jak i u nas się pojawi. Ta walka wciąż jest bardzo nierówna. Obyśmy wszyscy zdrowotnie przeszli ją łagodnie. Bardzo mnie cieszy każde zaszczepienie wokół mnie😀💪🍀
      Dziś mimo temperatur zimowych wiosnę było czuć i widać również. Jest dobrze! A będzie jeszcze lepiej😀
      Serdeczności🙂

      Polubienie

  2. Brawo, czyli masz już cały czip założony.
    Mnie, to dziadostwo dalej przeczołguje, ani siedzieć, ani chodzić, spać nie mogę. Słaba jestem jak niemowlak

    Polubienie

      1. Odwzajemniam milosc, lecz nie bardzo rozumiem milosc do ptasiego 😆😂 Jest tyle wspanialych slodyczuf 😋😁np te ponczusie roksanki. Sama nazwa mnie kusi 😂🤗

        Polubienie

              1. Aaaaa! to ja nareszcie rozumiem, dlaczego ZAWSZE jadłam całe opakowanie krufek ! Jako bardzo empatyczna na los zwierząt , nie chciałam rozdzielić stada !!!! Zresztą ptasie , też lubią być wszystkie razem ; czy w pudełku czy brzuchu :p
                Meluś , co do ponczkuf nie podzielam fascynacji ale przy krufkach jak zawsze się zgadzamy 😉

                Polubienie

  3. O! To już ?? Wiem, ciągle się dziwię , że coś jest” już ” 😛
    Bardzo się cieszę , że bez przygód przed i oby również i po , tak było 😉
    Przynajmniej coś pozytywnego, bo u mnie nastrój podły , samopoczucie jeszcze gorsze – nawet nie wiem czy powinnam się tutaj wpisywać ; kto wie , czy to nie zaraża :-Ooo
    Mocno ściskam i trzymam kciuki żeby czip obszedł się z Tobą łaskawie :**

    Polubienie

  4. Gratulacje!!! ❤
    A u mnie po odrzuceniu zaoferowanego terminu cisza zapadła. 😦 Co bardzo mnie nie dziwi, bo 6 miesięcy to 6 miesięcy, a nie 2 tygodnie. 😛 Przechorowany razem ze mną mąż koleżanki dostał wezwanie, odstał kolejkę, i dopiero wtedy mu powiedzieli "ale chwila, przecież pan chorował niedawno…!!!" Tjaaa… To ja chyba już wolę tę ciszę, przynajmniej bezskuteczne stanie w kolejce mnie ominie. 😛
    A tak w ogóle, to Wy sumienia nie macie… Pączusie, czekolada, ptasie… Od samego czytania tyję. 😛 A ja mam pandemiczne +5 kg na liczniku, cholera, i w lockdownie nie bardzo mam gdzie to zrzucać. Znaczy mogłabym zejść na parter na siłownię, ale to jest tak interesujące, jak obserwacja schnącej farby, nieprawdaż.
    Ogólnie to ja proszę trzymać kciuki, żeby krzywa zakażeń w mojej dzielnicy była uprzejma zawrócić z obranej drogi, i żeby nam w sobotę lockdown zdjęli zamiast przedłużyć o kolejne 2 tygodnie. Już tak mi się się chce do jakiegoś uczciwego parku, że szok… Bo tej naszej lokalnej imitacji parku to dalej nie uprzątnęli do końca po styczniowej Filomenie. 😦

    Polubienie

    1. No cieszem się❤️
      A jutro ma Tuśka! Tak znienacka zmieniony ma termin.
      Na wagę stanę dopiero w poniedziałek, więc luz. Nie będę się zawczasu stresować 😀
      Kciuki zaciśnięte. U nas obostrzenia przedłużone- po to by ludzie na majówce nie poszaleli😂tiaaaa tylko wszystkie domki i apartamenty są zabudowane, więc nad morzem i w górach pojawią się tłumy. No, ale rząd coś robi, dba o obywateli.
      Przy tym pieprzonym wirusie nie idzie odetchnąć- Tata dzwoni, że jego pracownik w szpitalu.
      Mnie się też marzy dłuższy spacer. Jeszcze muszę szpital zaliczyć i po powrocie mam już zamiar zacząć prowadzić większa aktywność na powietrzu.

      Polubienie

      1. U nas na dłuższe wolne wszelakie też ogólny lockdown zakładali. 😀 W sensie, że ze swojej Comunidad nie wolno było wyjechać, a do drugiej wjechać, Potencjalnie dwa mandaty, od dwóch różnych policji lokalnych. 😛 Liczone oczywiście od głowy podróżującej…
        A premier dziś znowu powtórzył, że nie chce przedłużać stanu wyjątkowego, niech sobie wygaśnie tego 9 maja i niech sobie Comunidades same się rządzą po swojemu. Po pierwsze ma pewnie dość kłótni na forum Rady Regionów (nasza pani Ayuso pierwsza do mącenia), a po drugie pewnie mu się marzy, że w ten sposób trochę obetnie socjal pandemiczny, hłe hłe. Bo postojowe wypłaca państwo, a bezrobocie – Comunidades. 😛 Tyle że Comunidades nie mają narzędzi prawnych do utrzymania np. godziny policyjnej bez stanu wyjątkowego… Czyli po 9 maja zapowiada się niezły burdel. 😦

        Polubienie

        1. Lekarze i wirusolodzy są zgodni, że decyzje powinny być w sprawach obostrzeń podejmowane regionalnie, lokalnie. No, ale u nas musi być wszystko centralnie sterowane i narodowe.
          I burdel to my mamy od samego początku, tyle że rok temu ludzie wystraszeni i się dostosowywali do zakazów.

          Polubienie

          1. Decyzje szczegółowe – jak najbardziej. Ale uprawnienia nadane samorządom dzięki stanowi wyjątkowemu znikną sobie jak sen złoty. A w ramach „normalnego” prawa nie da się ograniczyć swobody przemieszczania się, i co pan zrobisz? Nic pan nie zrobisz… Z drugiej strony, ograniczanie ludziom praw poprzez zmianę „zwykłego” prawa bardzo pachnie zamordyzmem. W sumie, jak się nie obrócisz, dupa z tyłu. 😦
            Niech ten Sanchez przedłuży stan wyjątkowy, do cholery!!! Demokrata się znalazł… 😛

            Polubienie

              1. Im się nieustannie do śmierci powinno odbijać …
                W słupkach poparcia niewiele zmian , mimo gigantycznych nadużyć , ewidentnej nieudolności i korupcji.
                Dramat !

                Polubienie

                1. Na każdym odcinku porażka. Mnie wciąż trudno uwierzyć, że społeczeństwo na to pozwala. Jest mi wstyd, jestem wściekła, ale i bezsilna na to wszystko, co wyprawiają w naszym kraju. Takie chciwe miernoty nas reprezentują…

                  Polubienie

      1. No to super, żeś już funkcjonalna. ❤ :*
        Nam oczywiście znowu przedłużyli lockdown o kolejne 2 tygodnie. 😦 Kolejna wiosna mi ucieka… 😦
        A poza tym wkraczamy tutaj w intensywną kampanię wyborczą. Słucham mediów tylko ze względów językowych – ładnie łżą, z dużo większym wdziękiem niż polscy politycy, choć równie intensywnie. 😀 To szaleństwo ma trwać do pierwszych dni maja… no nic, zawsze można jakąś muzykę włączyć, jak mi się cierpliwość skończy. 😀

        Polubienie

        1. W swoim rytmie😉Przynajmniej głowa nie boli nieustająco tylko impulsywnie, co jakiś czas. Tez mam wrażenie, że kwiecień jest stracony… Dobrze, że chociaż pada, bo wiosną ziemia potrzebuje dużo wody. Źle, że jest zimno. Nie myślałam, że się będę cieszyć na jutrzejsze 13 stopni😀
          Do polityków wszelkiej maści straciłam cierpliwość już jakiś czas temu. Choć są wyjątki, które odpowiadają merytorycznie, ale prawda od lat jest jedna: najpierw korzyści i wizerunek partii przed wyborcami, a prawda?a cóż to jest?

          Polubienie

          1. Mnie bardzo martwi, że skoro raczej wygra aktualna pani prezydent miasta, to jedynym możliwym koalicjantem dla niej jest PiSo-podobna ultra-prawica. Czyli „drugi PIS” będzie mi rządzić miastem! A pani prezydent wygra, bo to jej decyzją obostrzenia w mieście są symboliczne, żeby firmy nie bankrutowały – stanowimy wyjątek w skali Europy pod tym względem, a Francuzi zjeżdżają do nas hordami, odpocząć od swoich lockdownów.
            Tyle że znakomita większość mieszkańców do tych znikomych restrykcji grzecznie się stosuje, więc jakoś to leci…

            Polubienie

            1. ech… jak czasem widzę jakie pomysły w RM mojego DM mają radni PIS-u to słabo mi się robi. Zmiotłabym PIS i Konfederacja ze sceny politycznej bez zastanowienia.
              I w tym tkwi szkopuł, że niezależnie od mniej lub bardziej idiotycznych obostrzeń u nas znakomita duża liczba ludzi nie ogarnia elementarnej wiedzy i przez to nie potrafi posługiwać się logiką. Jak słyszę, że mimo obostrzeń, maseczek i szczepień wciąż jest duża (spada!) liczba zakażeń, więc to nic nie daje, to wiem, że z kimś takim nie ma, co dyskutować. Bo taka osoba wierzy w filmik kretyna, który niby pokazuje pusty szpital, więc lekarze się obijają i gdyby nie fakt, że 12 lat temu zmieniono definicję pandemii, to dziś pandemii by nie było. Noszzz ameba do kwadratu!

              Polubienie

              1. No więc mówię – sama pani prezydent to jeszcze obleci, ale potencjalne przystawki… 😦 I to przystawki istotne, bo jak strzelą focha, to żegnaj koalicjo i żegnaj, władzo w mieście. A władza w Madrycie to jest tradycyjnie trampolina do władzy w kraju. Co jest coraz bardziej widocznym celem długoterminowym. Tak, że tak… 😦
                Co do ameb, tu też jest trochę, ale nie za dużo. To chyba tylko ci, którym nikt w ciągu roku nie umarł… albo co najmniej nie przeszedł bardzo ciężko Covida.
                Zresztą… są jeszcze statystyki: 🙂
                Mazowieckie: Ludności 5,4 mln, od samego początku łącznie zakażeń 366 tys., zgonów 7734
                Comunidad de Madrid: Ludności 6,6 mln, zakażeń 656 tys., zgonów 14.785
                Chciał – nie chciał, to uczy szacunku dla wirusa…

                Polubienie

                1. No przeca dla niektórych jak się trupy nie walają po ulicach, to tylko taki wirus jak grypa. U nas statystyki nie są rzetelne. Odkąd młody człowiek udowodnił, że są zaniżone, to zablokowano dostęp do danych i tylko obowiązują te, które rządzący podają. Ale mędrcy inaczej twierdzą zupełnie odwrotnie- że są zawyżone.

                  Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s