Zamęt…

Żeby nie napisać zamieć, ale do niej wszak było daleko. Powrót zimy w trakcie zimy nie jest żadnym zaskoczeniem, to jednak kiedy już myślałam, że ze śniegiem na dobre się pożegnaliśmy, to sobota nas zaskoczyła…

Kiedy późnym wieczorem wychodziliśmy od Tuśki po przedwczesnym urodzinowym obiedzie Pańciowym, gdyż wujcio z ciocią w przyszłym tygodniu nie mogą przyjechać, więc z prezentem przyjechali w ten weekend, trzeba było odśnieżać auta. Ale nie spodziewałam się, że poranek będzie również śnieżny…. a nawet bardziej. Bo u nas śnieg to nie dość, że towar deficytowy, to jeszcze utrzymuje się przez chwilę…szybko, szybko zdjęcie, bo zaraz zniknie. A tu niespodzianka, bo tyleee śniegu to u nas po raz pierwszy.

zdjęcia robione po przebudzeniu się w niedzielny poranek

Tym razem Taty nie było, bo przekonaliśmy go- co wcale łatwe nie jest- że powinien siedzieć z tyłkiem na miejscu i uważać na siebie. Bo miał kontakt z osobą zarażoną, to raz, a dwa… trzeciego lutego ma już pierwsze szczepienie. Ulżyło mi, bo w piątek jak z nim rozmawiałam przez telefon, to był autentycznie zdenerwowany. Naoglądał się relacji z kolejek przed przychodniami, gdzie osoby starsze najczęściej odchodziły z kwitkiem i dał upust emocjom na ten cały chaos z rejestracją. Zapewniłam go, że dostanie SMS z terminem, a Miśkowi zapowiedziałam, że ma sprawdzać jego telefon, gdyby on przeoczył taką wiadomość. Bo Tata nie esemesuje i zdarza mu się coś wykasować, zanim przeczyta, wszak ze wzrokiem ma kłopoty. Rozmowa odbyła się wieczorem, a po godzinie dostajemy wiadomość od Rodzinnej, że Tata powinien już dostać SMS-a, więc OM dzwoni do niego. Oczywiście nawet nie wiedział, że takowy przyszedł, ale odczytał i potwierdził, zadowolony, a my odetchnęliśmy z ulgą. U Rodzinnej w przychodni lekarze wraz z pielęgniarkami powiadamiali swoich wszystkich seniorów i wiedzieli, kto z nich chce się szczepić dużo wcześniej niż ruszyła narodowa rejestracja. Jak można już było oficjalnie rejestrować i wystawiać e-skierowania z konkretnym terminem, to system sam wygenerował kolejność. Nikt nie musiał osobiście czy też przy udziale rodziny wydzwaniać, a tym bardziej stać w kolejkach.

Jestem w grupie pierwszej- podgrupa Ib. Wątpię, żebym się szybko zaszczepiła, bo zależy to od dostaw szczepionek. A te nie tylko zależą od tego, ile producent dostarczy do naszego kraju w danym tygodniu, ale jak rządzący nimi rozporządzą. Bo znam z bezpośredniego źródła, że służby mundurowe są już szczepione, choć są tak jak nauczyciele w podgrupie Ic. Wiem też, że przetestowani nauczyciele z wynikiem pozytywnym już po tym jak wróciły klasy 1-3 do szkół, najpierw byli wysyłani przez sanepid na kwarantannę, po czym po kilku godzinach zmieniano im decyzje na powrót do szkoły. Na dodatek zabroniono komukolwiek mówić, że mają wynik dodatni. Powód? No bo jak już wrócili do nauki stacjonarnej to, żeby nie robić zamieszania…mają mieć maseczki, stosować dystans i dezynfekować ręce. Naprawdę?? Nie mam pojęcia, jak się zachowali ci nauczyciele, ale nie mając żadnego potwierdzenia- wyniku w ręku- to, żeby zostać w domu i się izolować nawet nie mogą wziąć urlopu. Nie mam też pojęcia, jak to wygląda w skali całego kraju, czy każdy sanepid dostał takie wytyczne, czy tak to się odbywa tylko w jednym mieście. Wątpię.

Zamęt to za mało- tkwimy po uszy w odmętach absurdu, niekompetencji, niechlujstwa, cynizmu, pogardy…

Śnieżna zima tego nie przykryje…



i jeszcze igraszki Miśki z piłką i robienie anioła 😉

22 myśli na temat “Zamęt…

    1. Po południu już na drzewach śniegu nie było, ale dziś znów pada.
      Nie wiem. Zawsze można było robić swoje bądź udać się na migrację wewnętrzną, ale covidowa rzeczywistość nie bardzo na to pozwala.

      Polubienie

  1. W DM śniegu jak na lekarstwo. Chlapa – jak zwykle zimą.
    Przeraziłaś mnie informacją o nauczycielach, którym nakazano ukrywac fakt, że mają dodatni wynik. Ręce opadają i słów brak na takie barbarzyństwo!
    Ja już nie wiem, w jakiej grupie jestem i czy w ogóle mam jakieś szanse na szczepienie. W związku z tym skupiam się na leczeniu mojej ręki. Bo trzeba mieć jakiś cel.😉
    Uściski serdeczne!☺❤😘

    Polubienie

    1. Tak, widziałam z relacji.
      Ech… i w sumie bezsilność, bo jedynie co mogli zrobić, to pójść na zwolnienie- ilu z nich tak zrobiło?
      To co Dworczyk opowiada w mediach nijak się ma do wytycznych jakie wysyłają do przychodni. Jedni radzą sobie lepiej drudzy gorzej z organizacją, a szczepionek brak. I niestety między bajki można włożyć to, że nie szczepią swoich na potęgę. Mnie w sumie oprócz takiego zwykłego ludzkiego wkurzenia na ten chaos i braku przyzwoitości, to kolejność nie oburza, bo ważne, żeby szczepili i nie marnowali szczepionek. Ale, przy okazji nie kłamali i wzięli na klatę, że cała ta narodowa kolejność to zachowana jest w excelu.
      Sprawności dla ręki!
      Ściskam😘❤️🍀

      Polubienie

  2. Ja byłem w siódmym niebie gdy dzisiejszego ranka wędrowałem do sklepu w tak pięknej scenerii 🙂 U nas zima zaskakuje głównie ludzi odpowiedzialnych za stan dróg i chodników, ale oni najwyraźniej jeszcze sie nie oswoili z tym że w Polsce może spaść śnieg 🙂

    Polubienie

    1. Wierzę😀
      Ogólnie to ja jednak pod kołami wolę mieć czarną nawierzchnię. Nie mówiąc już o wyższych temperaturach. Ale jak już jest zimno zimą to niech będzie i pięknie. A w takim wydaniu tak właśnie jest. I wolę taka zimę mieć w styczniu niż np. w marcu, gdzie człowiek już cała sobą oczekuje wiosny.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Moja znajoma lekarka z Inowrocławia ma mamę, a ta mama ma latek 89. Nie dało się jej zarejestrować na szczepienie nigdzie. Przepraszam, było jedno miejsce, 400+ km od domu…
    A przedwczoraj rozmawiałam ze swoim 70-letnim kuzynem z UK. Dostał SMS z kilkoma opcjami terminów, odesłał SMSem ten wybrany, dostał trzecim SMSem potwierdzenie, i tyle było tego zawracania głowy. Jego ciut starsza żona już zaszczepiona.
    Mnie ten teoretyczny kalkulator terminów mówi, że moja kolej będzie gdzieś między marcem a czerwcem. Ciekawe… Pfizer się wywiązuje z dostaw do Unii w 80%, Astra Zeneca w 30+%, bo najpierw chcą zaszczepić swoich, a resztę świata mają w odwłoku jak zwykle. Pewnie kary umowne zapłacą wysokie, ale kasą nikt się nie zaszczepi… 😦
    A gdyby u nas przestrzegać zaleceń UE, to 36 z 52 prowincji powinno być w lockdownie. Tyle, że pełnego lockdownu nie zarządzą, bo gospodarka by zdechła kompletnie – ludzie muszą iść do pracy i tworzyć to cholerne PKB Ograniczenia, wczesna godzina policyjna – tak, ale gospodarki nikt nie zamknie, bo zdechniemy. Ponoć i tak będziemy się 10 lat wygrzebywać z dołka.
    W każdym razie u mnie w regionie zapadalność na Covid aktualnie wynosi 935 osób na 100.000 na 14 dni, co nie jest jeszcze tak najgorzej, bo niektóre regiony mają po 1300-1600. A Polska – średnia krajowa 305, sprawdziłam… Obejrzenie tych cyferek zniechęciło mnie do pojechania do szkoły w tym tygodniu. 😛
    Aha, i pozwolisz, że nie będę się zachwycać tym białym g***? 😛

    Polubienie

    1. Uuuuu…
      I pozwolę 😀 Ja siem zachwycam, bo ono krótko jest. Już po południu tak pięknie nie było, choć dziś rano znów sypało.

      No u Rodzinnej też kultura. Dziś wypowiadała się w radiu. Również o tym, że jak już ruszyły szczepienia, to seniorzy zaczęli się sami zgłaszać, bo wcześniej nie wszyscy wyrażali chęć na zapisy, jak dzwoniono z przychodni. Pewnie zobaczyli te kolejki pod przychodniami i wypowiedzi starszych ludzi. Jedna starsza pani mnie wzruszyła, mówiąc, że szczepi się, bo trzeba być przyzwoitym. Po prostu. Jak trzeba to trzeba.
      U nas ogłosili, że Moderna wstrzymała na kilka dni pierwszą dostawę do PL.
      Nam mają poluzować, pewnie galerie otworzą. Może też stoki? ;p Gastronomię raczej nie. Wkur… w narodzie duży, bo przedsiębiorcy gie dostają, ale z drugiej strony ten naród nie potrafi funkcjonować nadzorze sanitarnym. Dasz mu palec to weźmie całą rękę. No to pewnie znów za kilka tygodni nas całkiem pozamykają. Izrael tak chwalony za szczepienia zamyka granice na 2 tyg. Powód? Wzrost zachorowań, również wśród osób zaszczepionych. Bo raz, że tylko pierwszą dawką, a dwa- hulaj dusza piekła nie ma, zapominając, że organizm musi mieć czas na wytworzenie u siebie przeciwciał ludziska zapominają o dystansie społecznym.
      A tu na horyzoncie pojawiają nowe mutacje. I będziemy, oby tylko w zdrowiu, jeszcze długo ponosić konsekwencje pandemii.

      Polubienie

      1. Ja pandemicznie siedzę w domu chwilowo, trochę tylko się kręcąc wokół komina dla zdrowotności. Cyferki nam w ciągu tych 2 dni zdążyły przeskoczyć z 935 na 966, a najambitniejsi (Murcja, Walencja) już przekraczają 1900, więc motywacja do siedzenia na tyłku jest konkretna. 😦
        Z tych minus -nastu Celsjuszów zrobiło nam się duże plus -naście, słoneczko świeci (jak już poranne mgły zejdą), ale warunki do jakichkolwiek spacerów to się zrobią za parę dni, jak służby miejskie w końcu skończą ściągać nam znad głowy połamane przez śnieg gałęzie, dyndające na słowo honoru. Człowiek idzie chodnikiem, zezując podejrzliwie do góry, czy coś nie leci, a drugim okiem patrząc pod nogi, żeby nie wleźć w już obciętą gałąź. Pobojowisko ogólne. 😦 Miasto szacowało, że mają tych gałęzi do wywiezienia ze 400 ton, więc mają chłopaki co robić.
        A w ogóle, to zerknij w pocztę. 🙂

        Polubienie

        1. Poranne mgły mi by nie przeszkadzały, bo je z reguły przesypiam 😉 Ale te naście stopni i słońce-u nas jakieś niemrawe, nawet jak się pokaże- przyjęłabym z otwartymi ramionami 😀
          Też siedzę, siedziałabym nawet bez pandemii, bo w zimowym czasie przy mojej anemii to wszelka aktywność to jak wejście na K2 ;p ale odliczam dni. I być może przyjdzie mi wstawać wcześniej, żeby ktoś mógł pospać dłużej, ale niecodziennie. Propozycja wyszła ode mnie, aż nie wierzę ;pp
          lecę na pocztę
          ps szkoda tych drzew 😦

          Polubienie

          1. Trochę trudno przespać mgły jak mleko, które znikają dopiero po 10:00 Chociaż… znam osoby mocno utalentowane. 😀
            Jeśli postanowiłaś wstawać bladym świtem, to musi mieć silny związek z maluchami, nie ma inaczej. 🙂

            Polubienie

            1. Bingo 🙂 Tuśka od 1lutego już nie będzie pracować w hybrydzie. Ten blady świt to 7.40, bo mam zamiar w piżamie się przemieszczać w razie potrzeby, ale nie ukrywam, że liczę też na OM 😀
              Oczy na co dzień otwieram między 8 a 9, częściej bliżej 9. Tylko dlatego, że o 10 łykam piguły, a muszę jeszcze coś wrzucić do żołądka na godzinę przed. Bywa, że mi się zaśpi. Tą porą roku wracam do łóżka- nie napiszę o której się z niego wygrzebuję ponownie ;p W tej kwestii piguły mają plus, bo mnie dyscyplinują, inaczej noce bym zarywała śpiąc potem do popołudnia, bo te 8 godzin snu to u mnie mus. Tak że przespać godzinę 10 to żaden problem 😉 I też znam takie… ostatnio Tuśka z Najmłodszymi w sobotę obudziła się o 10.20 🙂 A Miśkowi tylko pozwolić na spanie… u nas to rodzinne, po mamusi… mogą siedzieć w nocy, ale potem śpią pół dnia albo lepiej. Oczywiście, jeśli mogą sobie na to pozwolić. Mamy melodie do spania 😀

              Polubienie

              1. W nocy też mogę siedzieć – cicho, nikt tyłka nie truje, super… Ale rano to max 9:30 i koniec spania, częściej znacznie wcześniej. Spanie jest przereklamowane 😀

                Polubienie

                1. Noc była atrakcyjna, kiedy dzień był intensywny- nadrabiałam nocą wszelkie zaległości w przyjemnościach ;)Teraz mogę w dzień im się oddawać ;p
                  Szczerze mówiąc jestem zdziwiona, że mimo wieku mój organizm wciąż potrzebuje tak długiego snu. Może byłoby inaczej, gdyby nie był tak osłabiony.
                  Ja przesypiam pół życia. Trochę szkoda. Ale lubię spać 🙂

                  Polubienie

    1. Też już niewiele zostało, choć codziennie prószy, ale przy dodatniej temperaturze nie ma szans, by zostać na dłużej.
      Też tak podchodzę- trochę radości było, i basta! 🙂 teraz już tylko wiosny wyczekiwać 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  4. No Pfizer przebudowuje hale produkcyjne na masową produkcję i dlatego są opóźnienia w szczepieniach,bo mniej szczepionek trafia codziennie do polski.A co do psa,to naszego nie odgonisz od śniegu,tak lubi się bawić w nim i tarzać bez końca.Ba.Je nawet ten śnieg.Pozdro.👦🏻Mariusz.

    Polubienie

  5. 😀 Ten Twój Tata 😀 Ale wiesz, że patent ma dobry, też chyba zastosuję. Nie chce mi się czytać smsa, albo nie mam przy sobie okularów – skasuję! A co się będę bez sensu stresować. 😂
    Naprawdę zakażonym nauczycielom kazano uczyć?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s