Uległość…

Mnie opanowała. Wobec prezentacji. Ha! Prawda, że zupełnie to brzmi inaczej niż uległość reklamie? Bo też nie chodzi tu o konkretny produkt. Prędzej dla kogo. Wyskakują mi takie cudeńka co chwilę, więc wchodzę, rzadko wychodząc nie zrobiwszy żadnego zakupu. A zaczęło się od tego, że potrzebowałam skarpet powyżej kostki. Żadnych jakichś specjalnych, więc zakup dokonałam w znanej sieciówce gdzie, obojętnie za jaką kwotę zrobię zakupy to dostawa gratis. Ale! No z samymi skarpetkami będę kuriera fatygować? No głupio tak. No to dokupiłam dla Zońci dresik. Ogólnie to chciałam sukienkę, ale żadna mi się nie spodobała w tym sklepie. Jednak w sieci nic nie ginie, nawet twoje ukryte pragnienia ;P Sukienki zaczęły mi wyskakiwać jak filip z konopi pomiędzy polityką a innymi treściami. Z boku, z góry, z dołu w środku… totalny atak. Niektóre tak piękne, że klikałam, a tam jeszcze inne śliczne rzeczy. Zakupiłam. Odpowiednio na wiek i na wyrost. Niektóre, tłumacząc sobie, że będą na prezent, kiedy z tyłu głowy coś mi krzyczało: dość już! I tak już mam obstawionego zajączka, dzień dziecka, urodziny, mikołajki, a nawet pod choinkę. Problem w tym, że jeśli daję coś z ubrania w prezencie, to tylko jako dodatek do prezentu głównego, bo akurat kupiłam, więc dorzucę. Ubrania Najmłodszym kupuję ot tak, bo mi się coś spodoba- dla własnej przyjemności ;p- choć zdarza się też, że po konsultacji z Tuśką, bo być może coś jest potrzebne, i nie czekają one gdzieś zakamuflowane na specjalną okazję. (Jakbym miała obstawiać, to te też nie poczekają ;)) Najchętniej w sklepach, ale od roku robię to tylko online, gdzie czyhają na mnie pułapki typu: do darmowej dostawy brakuj jeszcze…, aby uzyskać bon… etc … 😀

Właśnie kupiłam dwie letnie sukienki… dla Zońci rzecz jasna ;p

Wczoraj zima się u mnie skończyła, ale jeszcze uchwyciłam Rudą na jej tle, z którą widujemy się codziennie.

Ozdobione świąteczne gałązki sosny zniknęły z wazonów, a po godzinie zastąpiły je żółte tulipany od Pańcia…

wiosna w domu 🙂

Dziś słonecznie, wietrznie i 11 stopni na plusie… Trochę za wcześnie na szukanie wiosny na dworze, szczególnie że jutro zapowiadają śnieg z deszczem…

U Taty w pracy potwierdzony covid. No to się będziemy denerwować do poniedziałku tak mniej więcej… Ech…

Pogodnego weekendu 🙂

38 myśli na temat “Uległość…

  1. Nie ulegam, w czym znacznie pomaga zwykły brak kasy. 😀 A dla siebie, to i miejsca w szafie…
    Niewielka powierzchnia życiowa silnie pomaga w racjonalizacji zakupów.. 😀
    U mnie duje jak głupie, 9 C (czyli postęp), ale słoneczka to ponoć cały tydzień nie zobaczymy – kolejny głęboki niż o wdzięcznym imieniu Hortensja. Nie lubię baby, głowa mnie przez nią boli. 😛 Chociaż faktem jest, że ze zwałami śniegu i lodu poradziła sobie błyskawicznie, ujemne temperatury likwidując kopem z półobrotu. Ale do tulipanów to jeszcze o-ho-ho… Laurka musiała mi wystarczyć. 🙂
    Za to pod domem mamy rozrywkę – ludzie dalej na pamięć jeżdżą, choć na początku ulicy stoi tablica informacyjna słusznych rozmiarów. Ten moment namacalnego osłupienia na widok wielkiej dziury w jezdni, emanującego ze wszystkich po kolei… 😀 😀
    Trzymam kciuki za Tatę :*

    Polubienie

    1. Ja mam przerwy, a potem jakiś napad mani zakupów. I zdradzę Ci, że są to w większości hiszpańskie marki- tu korzystam z wyprzedaży. Sobie, z racji tego, że szafy pełne a ja i tak nigdzie nie bywam, to ograniczyłam do minimum. No to sobie pozwalam😉 (W planach pozbycie się kolejnych rzeczy) Zaraz zresztą będzie priorytetem sukienka na ślub.
      Ty mi o jeżdżeniu na pamięć nic nie mów! 🙈Mam takie miejsce na trasie, gdzie zmieniono mi drogę z pierwszeństwem przejazdu na podporządkowaną- już ponad rok temu. Nie zliczę ile razy zapomniałam. Była nawet taka sytuacja (całkiem niedawno), że kilka kilometrów przed powtarzałam sobie, żeby pamiętać i… ech. Fakt, że zmiana jest idiotyczna, bo ruch jest większy na starej z pierwszeństwem, ale to nie usprawiedliwia mojej nieuwagi.
      Dzięki😘😘❤️

      Polubienie

      1. Ale wiesz, jak to zabawnie wygląda z boku??? Palimy przy oknie, więc okazji do obserwacji sporo.
        „No, rozpędź się jeszcze bardziej, może przefruniesz nad tym wszystkim… O, jednak nie? Hamulce masz w doskonałym stanie, moje gratulacje. A wiesz, gdzie się włącza wsteczny, sieroto? No proszę, nawet wiesz… Ale tu się zawraca na jeden raz, nie na cztery, ofiaro losu… Stadionu potrzebujesz do tego? No sorry, to tylko wąska ulica, większa nie urośnie… Chociaż jakbyś otworzył szerzej te głupie oczka, to masz przed nosem wielki wjazd na parking, ciężarówki na tym umieją zawracać… OK, nie jesteś ciężarówką, no rozumiem, rozumiem…”

        Polubienie

        1. 😂😂😂
          A ja się kiedyś dziwiłam wiejskim ławeczkowiczom, co to przesiadują przed swymi domem, aby obserwować ulice. Na miejskich się więcej dzieje😀
          Nie będę ukrywać, że lubię siedzieć w kawiarnianych ogródkach i przy dobrej kawie, obserwować otoczenie. U się obserwuje tylko ptactwo i wiewiórki.

          Polubienie

          1. W tym wypadku dzieje się co +/-5 minut, ze zdumiewającą powtarzalnością.
            Wygląda, że uzyskanie prawa jazdy wyłącza zdolność zauważania kolorów ostrzegawczych. Intrygujące zjawisko psychomedyczne… 😛
            Ty nie palisz, to nie masz tych przerw na obserwację świata zewnętrznego. 🙂

            Polubienie

            1. :DD
              No nie mam, ileż to ja tracę 😉
              Ja tam wiem jedno, gdybym z marszu poszła zdawać test na prawo jazdy, to bym oblała z hukiem. Tam teraz takie dziwne pytania zadają, bynajmniej dotyczących kodeksu drogowego.

              Polubienie

  2. U mnie jeszcze reszta śniegu się zachowała, choć dzisiaj już 8 stopni. Na porannym spacerze widzieliśmy sarny, 2 lisy i wiewiórkę, a to całkiem niedaleko naszego blokowiska 🙂
    W sieci wydaję znacznie więcej niż w sklepach stacjonarnych, bo te promocje tak kuszą 😀

    Polubienie

    1. Jakieś kępki wciąż czegoś białawego i zmrożonego też jeszcze w ogrodzie dziś widziałam.
      Coraz więcej zwierząt „pcha” się do miasta 😉
      Mnie kusi to, że siedząc sobie wygodnie, popijając cokolwiek i podjadając mogę jednym kliknięciem wrzucić do koszyka :DD

      Polubienie

    1. Mnie one bardzo uradowały 🙂
      Jesteś rasową babcią! 😀
      ha, ha… no do roku to ja też kupowałam raczej na wyrost, bo Tuśka po Pańciu też się „wyżywała” zakupowo- te cudne fatałaszki dla dziewczynek- a dziecko rosło jak na drożdżach, więc, żeby się nie dublować…
      I powiem Ci, że to krótko trwa- taka samowola, bo potem to już musisz uwzględnić gust obdarowanego ;p

      Polubienie

  3. Piękne tulipany..jutro zajrzę do ogrodka,czy może już jakieś wychodzą:))
    Ja też ubrania dla wnuczki raczej bez okazji kupuje,ewent.jako dodatek do zasadniczego prezentu.Lubimy najbardziej pewna marke dla dzieci (wszystkich o rożnych kolorach skory:)) miedzynarodową, o wloskich korzeniach:)),Nakupowalam jej mnostwo ciuszkow w stacjonarnym sklepie(mam blisko),z ktorych polowa jest do wymiany na wieksze/mniejsze..ale niewiadomo,kiedy otworza sklep.U mnie też prawie wiosna;))
    Serdecznosci,Roksano.

    Polubienie

    1. Bardzo lubię tulipany i właśnie najbardziej białe i żółte do wazonu, bo w ogrodzie to mogą być każdego koloru i kształtu. A ja muszę sprawdzić, czy przebiśniegi już są.
      Kupując w stacjonarnym na oko zawsze trafiam, w sensie, że jeszcze nie kupiłam nic za małego. Gorzej online, więc jak nie jestem pewna, to się konsultuję z Tuśką jaki rozmiar danej marki. Zońcia raczej nosi według swojego wieku albo nawet mniejsze niż większe, Pańcio zaś odwrotnie. Jemu już kupuję na 10 lat, choć skończy 9 za tydzień. I dla Pańcia to już szersze konsultacje- często wysyłam linki do zaakceptowania, choć robię też niespodzianki, wyedukowana co teraz mu się podoba 😉
      Ściskam 🙂

      Polubienie

    1. Z książkami mam bardziej, bo te kupuję regularnie raz w miesiącu 6-10. Zimą mniej paradoksalne, bo oglądam więcej filmów i seriali. I porównuję ceny w 2-3 księgarniach internetowych- oczywiście przesyłka bezpłatna 😀

      Polubienie

      1. też tak mam z książkami! A jeszcze jak Tomek mi wykupił konto premium w empiku to w ogóle szaleję, choć ceny wcale nie są powalające.
        Tulipany cudne, mi dziś zakwitły żonkile – przez noc;D
        Niech covid omija!;*

        Polubienie

        1. Z Empiku korzystam tylko stacjonarnie. Online, gdzie dokonuję 95% zakupów książkowych- to buszuję w różnych księgarniach. W nich na dzień dobry, bez szczególnych promocji jest 25-45% cena niższa od okładkowej. Ja jeszcze porównuję koszyki, bo przy większej ilości to różnica bywa taka, że mam na kolejne pół lub całą książkę 😀
          Niech! 😘

          Polubienie

            1. No Byliśmy dzisiaj w centrum ogrodniczym i pytaliśmy się tam osoby, czy trzeba okryć te rośliny przed śniegiem i przymrozkami w nocy. Pani odpowiedziała nam że tylko trzeba duże pokłady śniegu z tych roślin zdejmować I obszar koło roślin odśnieżać regularnie. Natomiast Jak rzeczywiście będą przymrozki do minus 6 u stopni i więcej, to trzeba je przykryć folią ochronną, albo specjalną otuliną przed zamarznięciem. A tak jak jest teraz, to im nie przeszkadza. Pozdro.👦🏻Mariusz.

              Polubienie

  4. W ostatnich dniach gorąco mi się robi na widok pań w zimowych kurtkach, szalach i czapkach, kiedy ja ganiam w letniej okryjbidzie.

    Wysokość emerytury nie pozwala mi na uległość, ale na szczęście nie cierpię z tego powodu.
    Buziaki!😘😘😘

    Polubienie

    1. Kurczę, no ja dopiero naprawdę zimową kurtkę wyciągnęłam kilka dni temu… w te mrozy, ale we wtorek już mi było w niej za ciepło. A ja teraz zimno bardziej odczuwam, przez tę anemię.
      Na razie mogę swoją rentę traktować jak własne kieszonkowe, więc wydaję na przyjemności. OM się śmieje, że w ten sposób to on zaoszczędza. U mnie to bywa falami, to kupowanie, ale fakt, ile razy byłam w DM, to Najmłodszym przywoziłam ubrania, sobie często nic nie kupiwszy.
      Buziaki:***

      Polubienie

      1. Kupuj, póki chcą nosic to, co dostaną. Ja ten etap mam już za sobą, bo pojęcia nie mam, co aktualnie jest mile widziane przez 15- i 21- latkę. A i ośmiolatek też już ma swoje upodobania.
        Fajnego weekendu!🌞

        Polubienie

        1. Właśnie tak jest, ani się nie obejrzę i już Zońcia będzie miała swoje wymagania 🙂 To naturalne. Moje dzieci też już w tym wieku same sobie kupowały, mając Galaxy po drodze do szkoły 😉 Czasem jak przyjeżdżałam to szliśmy razem na zakupy. Zawsze mówię, że na wnukach się wyżywam za czas peerelowski, gdzie wszystko dla dzieci było zdobyczne 😉
          Jest fajny i…baaardzo zimowy. Ale w DM pewnie też.
          Buziaki:*

          Polubienie

  5. No niestety tez tak mam z tymi ciuszkami, uwielbiam kupowac, dobijam do darmowej dostawy tlumacząc się sama przed sobą. Ale! Wszystko wykorzystane, a nawet ubranka idą dalej do młodszych dzieci znajomych.
    U nas tez sniegu nie ma. W pn bylo – 19 st, w piątek +10. Wspominalismy dzisiaj z Olkiem jak tydzien temu bylismy u wujka i jezdzilismy na sankach.
    Milej soboty roksanko 😘

    Polubienie

    1. Tuśka tez ma komu oddać, a niektóre to nawet Zońcia nosi (lub czekają) po starszym bracie. Ja z racji tego, że nigdy nie miałam starszego brata to pozbierałam ciuchy Tacie. Szczególnie swetry.
      Wzajemnie Meluś 😘

      Polubienie

      1. Czyli nie moze byc mowy o wyrzutach sumienia skoro ubranka dalej są wykorzystywane 🤪
        Ja mialam duzo rodzenstwa, ale bylam najstarsza. I tez nosilam flanelowe koszule w krate po tacie 😁

        Polubienie

  6. Ja kupując w necie raczej nie mam tego problemu, bo szukam danego produktu, kupuję i niczego wiecej nie oglądam. Za to staram sie trzymać od marketów z daleka, bo za każdym razem wychodzę z nich z wieloma rzeczami o których kupnie w ogóle nie myślałem 🙂 Miłego weekendu 🙂

    Polubienie

  7. No u nas w.ogrodzie z pod śniegu małe kwiatuszki wyszły.Jak na razie to śnieg stopniał i pełno wody.A w domu kwitnące kwiaty w doniczkach są i ciepło,bo Wuwu w kominku jeszcze na palił na wieczór.Lubimy sobie tak przy kominku razem posiedzieć.Jakieś ciasteczko domowej roboty i butelka wina pół słodkiego i jakaś muzyka z YouTube leci na telewizorze.Spoko.Idzie wytrzymać.👦🏻Mariusz.

    Polubienie

    1. U mnie właśnie od wczoraj wróciła zima, więc za wcześnie ją odwołałam 😉
      Mój kominek od kilku lat już nie używany… i od czasu do czasu nachodzi mnie myśl, żeby go „rozebrać”…

      Polubienie

      1. Boże… przecież ten kominek jest taki cudowny. Wojtek rozpali w nim drewno. Jeszcze do tego po przynosił z lasu Trochę gałązek z drzew iglastych i od czasu do czasu dokłada dla zapachu. Jak my lubimy praktycznie co wieczór siedzieć sobie przy kominku. Włączymy jakąś muzykę z YouTube na telewizorze z podłączonym kinem domowym, co daje efekt słyszalności każdego najmniejszego dźwięku. Jakieś dobre winko do tego i domowy placuszek pokroimy i mamy taki czas na spokojne porozmawia nie, omówienie różnych spraw, ale i posiedzenia sobie w cieple domowego ogniska. Sami chcieliśmy mieć kominek i stanęliśmy na rzęsach, żeby stanął w kącie naszego salonu. Pozdro.👦🏻Mariusz.

        Polubienie

  8. Moje dziewczyny zamawiają u Babci piżamy, bo stwierdziły, że Babcia kupuje fajniejsze niż Mama, a do tego różne jeszcze śmieszne gatki no i oczywiście rajstopy i skarpetki. Mam swoje wejścia w Tuszynie u producentów, więc jeszcze na razie kupuję. Z torebkami dla młodych modniś też trafiłam.
    Mamcia moja ma termin szczepienia dopiero na 17 marca, bo przychodnia rodzinnego nie dostała tylu szczepionek, ilu powinna, czyli bałagan na całego, bo zrobiono częściowo rejonizację wg kodów adresowych, a nie przynależności do danego lekarza i przychodni.
    Trzymam kciuki za Twojego Tatka.
    Pozdrawiam i przytulam 😘😘😘

    Polubienie

    1. Fajnie. 🙂 Pańcio jak mu Tuśka pokazywała, że dostał (bo często dawałam jak był w szkole czy przedszkolu), i zdarzyło mu się spytać od kogo, to nie czekając na odpowiedź, mówi no przecież babcia….
      Ogólnie jest chaos. Trzymaj, bo trudno go utrzymać w tym, ze ma siedzieć na tyłku. Ma termin na 3 lutego, ale tylko dzięki temu, że będzie się szczepił w przychodni Rodzinnej, nie w DM.
      Uściski:***

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s