Jaka…

…zima taki bałwan…

😀

Nie narzekam, bo sobotni poranek przywitał mnie słonecznie. Po ciągu pochmurnych i mokrych dni to jakaś pozytywna zmiana. Bo gorsze jest, jak pada śnieg i od razu topnieje, w nocy minusowe temperatury powodują gołoledź, więc ani to zima, ani wydra, że tak powiem… Nie powiem, że nie oczekiwałam więcej śniegu, niedużego mrozu i słońca… ech… Zimy rozciapanej, z kępkami czegoś co wcześniej było bialy puchem, błotnistej, brzydkiej nie cierpię bardziej niż samej zimy 😉 No i kiedy jak nie teraz ma ona być? Ta śnieżna. Za miesiąc to już tylko o wiośnie człowiek będzie myślał, wypatrywał, wyczekiwał…

Koniec świętowania. I dobrze, bo pod koniec było ono już ciężkie 😉 Nie zawsze co się miło zaczyna tak samo się kończy.

Trampowi zablokowano konto na Twitterze. Prawica już grzmi o wolności słowa. Mam do tego ambiwalentny stosunek. Z jednej strony rozumiem motywy, bo kreatywna twórczość już (prawie) byłego prezydenta przyniosła skutki w postaci ataku na Kapitol. I uważam za słuszną decyzję, bo to tak jak komuś zabrać zapalniczkę w momencie, kiedy stoi nad cysterną z paliwem. Z drugiej strony, jest realna możliwość, że powstanie jego własna platforma, na której będzie rósł w siłę. Niestety. Chyba że się obrazi na Amerykę i wycofa z polityki. Oby! Jak niebezpieczni potrafią być ci, którzy nie potrafią przyznać się do porażki, to mamy również przykład na naszym rodzimym podwórku. Kierowani zemstą i nienawiścią coraz bardziej polaryzują społeczeństwo. Jak w soczewce widać to choćby w sieci. Nie raz już pisałam, że mierzi mnie każda dyskusja, która właściwie nie jest żadną dyskusją, jeśli komentator jedynie co ma do powiedzenia to inwektywy wobec swojego przeciwnika. Niektórzy tym się właśnie karmią. Z jednej i drugiej strony.

I mamy kolejną inwencję twórczą „dobrej zmiany”, tak zwaną poselską- projekt ustawy, która uniemożliwi odmówienie przyjęcia mandatu karnego. Wiadomo o co w tym wszystkim chodzi. Większość przepisów covidowych jest wprowadzonych bezprawnie, więc ci, którzy odmawiają przyjęcia mandatu, pozwani sądownie często wygrywają sprawę. No to teraz sami będą musieli udowodnić swą niewinność i dopóki tego nie zrobią, będą według tej ustawy winni. W demokratycznym wymiarze sprawiedliwości obywatel jest niewinny, dopóki mu tej winny nie udowodni sąd. I to ma się właśnie zmienić, bo PIS tak chce…

I jeszcze jedna noworoczna perełka, tym razem od NFZ. Zmniejszono dofinansowanie na: chemioterapię (102,3 mln), psychiatrę (110,9 mln), programy lekowe (365,3 mln), refundacje apteczne (577,3 mln) … Ale pisowcy w mediach będą grzmieć, że wzrost przychodów funduszu to 5 miliardów. Pewnie kasa pójdzie na wynagrodzenia i nagrody za ciężką pracę. Urzędników. Bo lekarzom, też nie dali, a przynajmniej nie wszystkim. No i dumę rządzących- tymczasowy narodowy szpital- generujący koszty, z czegoś trzeba utrzymać…

Uśmiechu dla Was 🙂

PS. Rodzinna już zaszczepiona! I żyje ;p Szwagier również.

57 myśli na temat “Jaka…

  1. Ja też chcę być zaszczepiona! Teraz tylko o tym myślę.

    To, co działo się na Kapitolu, za jakis czas będzie się działo u nas. Tylko na większą skalę.
    Chcę się schować w mysiej dziurze. Albo w leśnej głuszy.
    A póki co, żywię duszę koncertami naszej filharmonii. Czasem internet służy dobrej sprawie.
    Miłej niedzieli.😘❤🍀

    Polubienie

    1. Mnie niepokoi powolne tempo tych szczepień. Trudno uwierzyć temu co mówi minister- również zapewniał, że szczepionki przeciw grypie będą na czas i w ilości wystarczającej. Teraz opieszałość zgoni na dostawców i umyje ręce.
      Według pieowców już się zadziało: szturmem opozycji na sejmową mównicę.
      Muzyka łagodzi obyczaje- jest dobra na wszystko.
      Ja stosuję coraz dłuższe migracje wewnętrzne. Dobrze mi to robi…
      Dziękuję i wzajemnie 😘😘😘

      Polubienie

  2. Mojego Krzycha covid dopadł w grudniu. Niestety najprawdopodobniej ma jakieś powikłania płucne, choć za wczesnie na badania, każą czekać jesscze kilka tygodni. Ja siłą rzeczy musiałam się zarazić, ale przejść bezobjawowo. Patryk tak samo. Psychicznie jestem wykończona, jakim ogromnym stresem jest strach o bliską osobę (zakładając oczywiście że nie ma się podejścia pt covid srovid, ot zwykła grypa) to trudno sobie wyobrazić. Nawet nie wiemy gdzie się zaraził. W pracy przestrzegają zasad bezpieczeństwa dość mocno. Teraz to już chyba naprawdę loteria kto i kiedy złapie to świństwo.

    Polubienie

    1. Loteria. Zrób sobie testy na przeciwciała. Wcale nie musiałaś się zarazić. Znam takie przypadki mimo mieszkania razem. Nasza Ata nie przeszła covid- ani się nie zaraziła w pracy, gdzie wszyscy z jej biura przeszli objawowo bądź bezobjawowo i mają to potwierdzone testami, ani od Miśka. I to jest fenomen. Lekarze badają, czy jest gen odpowiadający za taką odporność.
      Misiek i Rodzinna, która właściwie przeszła bezobjawowo, wciąż się zmagają z powikłaniami, choć nie są one aż tak drastyczne, ale żadne z nich nie chciałoby zachorować po raz drugi…
      Dużo zdrowia dla Krzsia🍀

      Polubienie

      1. Tak, są przypadki że ktoś się nie zaraza mimo dużej ekspozycji. Są przypuszczenia że taka osoba przeszła kiedys przeziębienie, którego wirus akurat odpowiada za odporność na covid. Planujemy oboje zrobić test na przeciwciała, ale tyle tych ofert, że człowiek nie wie który test najlpeszy.

        Dzieki, zdrowie to mu się teraz szczególnie przyda.

        Polubienie

        1. No jest to naprawdę ciekawe. Za kilka lat to już będą wszystko wiedzieć na temat, teraz tylko przypuszczenia, a nam nadzieja, że szczepionki pomogą! I że w miarę szybko człowiek się zaszczepi. Po raz pierwszy żałuję, że nie mam przynajmniej 60plus ;pp

          Polubienie

  3. Sprawa mandatów mierzi mnie bardzo, bo udowadnianie niewinności przed sądem, to co najmniej pół roku, a w międzyczasie komornik już będzie zajmował konto. Będzie z mandatów radosna twórczość panów gliniarzy.
    Na szczepienia czekam, jak na zbawienie, bo ostatnio i na przyszłość mam jazdę z Mamcią po różnych lekarzach. Córce, po wirusie od dwóch miesięcy nie wrócił ani smak, ani węch i lekarze nie wiedzą, czy je odzyska i do tego kiedy.
    Pozdrawiam i przytulam 😘😘😘

    Polubienie

    1. Dokładnie. Taka ustawa jakby przeszła, to mandaty sypałyby się na prawo i lewo…
      O kurczę, No tak, skąd mają wiedzieć, w końcu ten wirus jest dość nieprzewidywalny w swych powikłaniach- brak jeszcze doświadczenia. Miejmy nadzieję, że być może późno, ale wróci!
      No Mamcia to w pierwszych dniach będzie mogła się szczepić, jak tylko ruszy pierwsza grupa. My już mamy plan, że Tata zaszczepi się w przychodni Rodzinnej, bo tam łatwiej będzie nam tego przypilnować. Rodzinna już go sama zgłosi, my tylko wydrukujemy ankietę kwalifikacyjną, żeby jak z przychodni zadzwonią, wszystko z niej podać i uzyskać konkretny termin.
      Ja muszę mieć pozwolenie od onko. Zobaczymy co powie p. Profesor.
      Uściski :***

      Polubienie

  4. A u mnie przyroda zastosowała metodę „kup pan kozę”, dzięki czemu Covid trochę zszedł na dalszy plan. Co nie znaczy, że ludzie zdjęli maski, albo że moja dzielnica nie będzie od jutra na 14-dniowym lockdownie covidowym, bo będzie – liczba zakażeń nam szybko rosła, więc to jest efekt z automatu.
    Ale jak życie zamiera wskutek śnieżycy stulecia, to naprawdę cała reszta to pikuś… Po półtorej doby nieustannej śnieżycy mamy już słońce, i nawet sklep na dole się otworzył! Wprawdzie dostawy towaru nie było żadnej absolutnie, ale ekspedientki dały radę dojechać do pracy, yupiii! Co jest mistrzostwem świata wobec faktu, że nie kursują absolutnie żadne autobusy, autem nikt nie jeździ, bo nikt nie ma zimowych opon ani łańcuchów, a metro (które jeździ jako jedyny zbiorkom) do naszej dzielnicy nie dociera.
    Skutkiem słoneczka jest kaskada lejąca się z dachu, a w nocy ma być -10… Będzie ciąg dalszy rozrywek. 😛
    Rząd organizuje konwoje, żeby jakoś dowieźć żywność do sklepów, leki do aptek a szczepionki do punktów szczepień. Miejskie autostrady częściowo już przetarli… Całą edukacja zamknięta na poniedziałek i wtorek, z hasłem „się zobaczy, co będzie we wtorek…” Ogólnie, rozrywkowo jest, więc co tam Covid… A jakie foty ludzie mają! 😀 Wczoraj policja na Callao (samo centrum) przerwała radosną bitwę na śnieżki, bo za duży tłum (prawie 1000) tam był, a Covid… Ale psim zaprzęgiem albo na nartach spokojnie ludzie jeżdżą po mieście. 😀

    Polubienie

    1. Słodki jeżu… kto by pomyślał, że to w Madrycie dopadnie Cię taka zima jak w Karkonoszach 😀
      No i Hiszpanie będą mieli kolejną tradycję- uliczna bitwa na śnieżki tak jak ta pomidorowa ;p

      Polubienie

      1. No no, tyle surowca na śnieżki to raz na stulecie 😀 A nie urodzaj co roku, jak pomidorów.
        O, ponoć właśnie przywrócili działanie kolei międzymiastowych… Ale kolejki metropolitalnej za oknem dalej nie słyszę, o autobusie nie mówiąc. Zresztą autobusy to od razu na cały tydzień wycofali z obiegu, nie mają ani opon zimowych, ani ludzi do nagłej wymiany. 😛
        Żywność dowieźć kiedyś muszą, pytanie kiedy, skoro nie ma dojazdu po uliczkach osiedlowych, a pługa nikt na oczy nie widział – solarkę i owszem. 😛 Sądząc po tym, że kolejka do sklepu pod domem cały dzień stała, to tam już wyłącznie puste półki chyba…

        Polubienie

        1. Oj tam więcej wiary 😉
          No to macie prawdziwy armagedon śnieżny A prognozy jakie? Bo u nas ma być mroźnie w najbliższe dni. Ale śniegu niekoniecznie tu w północnym zachodzie,
          Co do opon hmmm… Tuśka zmienia samochód, miał być w grudniu, więc stwierdziła, że opon nie opłaca się wymieniać…taaa

          Polubienie

          1. W kurorcie nie trzeba do roboty dojeżdżać… A żarcie podstawiają pod nos.
            Jutro będzie cholerny problem, jak ktoś nie może pracować online, a do metra ma daleko. Mróz już zaczyna łapać…

            Polubienie

        1. Dziś mówię do Tuśki, że idą mrozy, w sensie, że Najmłodszych trzeba będzie odziać w zimowe kombinezon , a ona, ze Pańcio jak się urodził to było ponad minus 20, więc te minus 7 i to w nocy, nie jest jej straszne 😀

          Polubienie

          1. Tutaj najniższa temperatura jest tak między 7-8 rano – dokładnie wtedy, jak ludzie do pracy pomykają. Niby dobrze, że szkoły zamknięta, ale z dziećmi bez szkoły też trzeba będzie coś zrobić, a uśpić czasowo trochę trudno. 😀

            Polubienie

            1. To wszystko sprowadza się do tego, żeby żyć w zgodzie z naturą: jest śnieg, dzieci mają ferie, rodzice również 😀
              Całe miasto to łopat, żeby odśnieżać, coby żarełko dojechało, 0!

              Polubienie

                1. 😂😂😂
                  No tak 🙈 Ale władza powinna te łopaty sprowadzić antonowem na ten przykład i odbębnić sukces propagandowy, że uratowała miasto przed zagładą- z głodu i pragnienia😉

                  Polubienie

                2. A ten Antonow to wcześniej gdzie miał wylądować, skoro lotnisko jak zamknęli w piątek, to uruchomili dopiero w niedzielę wieczorem? 😀 A ciężarówkom zabronili jeździć na 48h, bo nikt by ich z rowu nie wyciągnął, a jeszcze by poblokowały drogi dla pługów…

                  Polubienie

                3. O, zaczynasz łapać hiszpańskie podejście do życia: jak jest katastrofa, to i tak nic nie poradzisz, więc najlepiej pójść na plażę / na sanki / na piwo i przeczekać… bo na coś innego to szkoda nerw. 😀 😀

                  Polubienie

          1. Piesy to dopiero na naszej ulicy miały używanie… 😀 😀
            Normalnie grzecznie na smyczy przy nodze, a wybieg w parku to tak ze 100×30 metrów, nie ma gdzie pobiegać za bardzo. A tu nagle cała długość ulicy się przerobiła na deptak…! 😀
            Tu popularne są rasy trochę charto-podobne, i odpowiednią szybkość potrafią rozwinąć. Jak wczoraj się taka trójka dobrała do zabawy, to tylko śnieg pryskał spod łap… 😀 😀
            Ale pies z jasną sierścią to jednak jest nieporęczny na śniegu – powinien mieć jakieś odblaski albo co. Bo jak zanurkuje w zaspę… 😀 😀

            Polubienie

            1. Podczas zimy stulecia, gdzie na sporym jeszcze wtedy placu osiedlowym (teraz tam jest spory pawilon handlowy z parkingiem- takie jednopiętrowe CH) i jeszcze sporo zostało terenu w tym górka na sanki, podczas zimy stulecia miałam czarno-białego pekińczyka. Co ja się go naszukałam, bo tam ludzie porobili labirynt korytarzy, a zaspy takie metrowe.

              Polubienie

          1. To już nie Filomena, to fala zimna na jej zapleczu.
            I to się nie skończy do czwartku, to się od piątku zacznie pomaleńku roztapiać, przy temperaturach nocnych rzędu nie -10/-12 tylko -5. A warstwa lodu na ulicach jest niezła…
            Autobusy zawieszone i szkoły zamknięte do następnego poniedziałku.

            Polubienie

            1. No przeca że nie zniknie jak przez dotknięcie zaczarowanej różdżki, tylko o to chodzi, że już gorzej nie będzie i zacznie się proces widocznej poprawy 😉
              Przynajmniej tak prognozują, bo natura może zaskoczyć ;p

              Polubienie

  5. U nas dopiero wczoraj troszkę poprószyło, a wcześniejsze dni do tylko deszcz… Niby zima, a nie zima, ale musimy się niestety przyzwyczajać, że w styczniu będzie jesień… Trumpowi te konta powinni poblokować wcześniej, gdy zaczynał tracić kontakt z rzeczywistością. Nie było by ofiar. Wolność słowa też ma swoje granice, a ów pan niewątpliwie je przekroczył podburzając ludzi.

    Polubienie

        1. A poza tym, Nancy Pelosi zadała proste pytanie: „Co zrobicie, jak Trump ułaskawi uczestników ataku na Kapitol?” To jest ostateczne, nie da się ich oskarżyć drugi raz o to samo.
          Pelosi wprawdzie nienawidzi Trumpa jak diabła, ale ma w tym dużo racji…

          Polubione przez 1 osoba

  6. Zimy jak nie było tak nie ma 😉 Spadło trochę śniegu, ledwo jeszcze się trzyma na trawie, dzięki ujemnym temperaturom, za to od dwóch dni świeci piękne słońce! Błogo mi i mam nadzieję, że zostanie na jakiś czas i nie schowa się za chmury! 🙂

    Kwestia mandatów… ręce mi opadły. Coraz mniej ten obywatel może. Wciąż trudno mi uwierzyć, zę tylu ludzi nie dostrzega jak coraz bardziej zaciska się nam pętle na szyi i skraca „obrożę:…:/

    Ściskam mocno! :*

    Polubienie

    1. Słońca zazdroszczę. A zima zimna i zimowa pewnie w końcu i na wschodzie zagości.
      Myślę, że coraz więcej choć wciąż za mało! Nawet górale przejrzeli na oczy, szkoda tylko, że dopiero jak chodzi o ich”dutki”😉
      Buziaki😘

      Polubienie

  7. Oooo, dupka się rozlała, temu bałwanu. 😀
    Raczej nie otwieraj nim oczu niedowiarkom.

    Dzięki amerykańskim przyjaciołom wieści o Trumpie mam z pierwszej ręki niemalże. Dzisiaj zablokowała go większość platform plus niektóre usługi, więc wkrótce prawdopodobnie nie zamówi nawet pizzy… Przy okazji: dokonałam niemożliwego. Chyba przekonałam mamę, zwolenniczkę teorii spiskowych. Także wow i brawo ja…

    Przykro mi z powodu ostatniego akapitu 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s