Nie będzie…

Podsumowań.

Planów.

Postanowień.

Ani toastu lampką szampana czy wyśmienitym winem.

Do Siego Roku!

Nad czym ubolewam, bo alkohol jednak mi nie służy, a wino było wyśmienite. Może dlatego, że ostatni raz wypiłam lampkę grzanego wina, cudownie aromatycznego w cudownym towarzystwie, siedząc na plaży, przy akompaniamencie morskich fal, więc całe wieki temu- dlatego ta świąteczna lampka smakowała wybornie 😉

Tak, w tym trudnym roku, było mnóstwo pięknych chwil. I to one dodają sił, żeby mierzyć się z przeciwnościami, które nie znikną tylko dlatego, że zmieni się kartka w kalendarzu. To w nas samych jest siła, by im sprostać, nie poddać się, uśmiechać jak najczęściej.

Życzę Wam, żebyście odnaleźli w sobie siłę na życie. Po swojemu. Z całym bagażem, jakie ono niesie. Z dnia na dzień. Z planami czy bez planów. Z marzeniami lub bez marzeń. Tak jak Wam jest wygodnie. Tak jak pragniecie.

I jak najwięcej dobrych ludzi wokół! Oni są również motorem naszej własnej siły!

Ps. i nie ubolewajcie, że ten Sylwester jest inny, że kolejny rok niepewny… mnie się zdarzyło spędzić tę noc w szpitalu, a w swej sylwestrowej kartotece mam huczne bale, w większym i mniejszym gronie domówki, we dwoje i raz tylko, 22 lata temu ze świadomością, że czeka mnie i moją rodzinę poważne wyzwanie… które cały czas trwa. Dajemy radę! Wy też dacie 🙂

ps. 2 a Wy, macie plany i postanowienia na ten 2021?