Konfrontacja…

Cztery osoby przy stole, dwie strony sporu, jedna para decydująca. Rozmowa. Emocje. Jednym szeroko otwierają się oczy, drugim opadają szczęki. Spadają maski. Już wiadomo, że nie ma żadnych odcieni szarości ani innych kolorów, że tylko jest czarno-białe. W tę albo we w tę. Z szantażem w tle. Najspokojniejszy człowiek w tym towarzystwie wstaje i wyprowadza osobę, którą potem w relacji określa jako zarazę. Trucicielkę. Jest zszokowany. Jest autentycznie wyprowadzony z równowagi.

A mnie zszokowały słowa o cyrku. Wy też uważacie, że jak byli małżonkowie będą razem chodzić na różne uroczystości i ważne wydarzenia swojego dziecka, to będą w ten sposób odstawiać jakiś cyrk?

Czasami potrzeba wielu rozmów, żeby dojść do kompromisu. Do zgody. A do pogodzenia się, nie wystarczą same rozmowy. Nie wystarczą słowa o dokonanej zmianie, szczególnie że za chwilę kolejne jej zaprzeczają.

*

http://dydaktykacovid.ump.edu.pl/aktualnosci/szczepienia-covid-19?fbclid=IwAR3DwblKRo2-Z3NonwAixagvHP5NKxIb0UueoZ4SQTsfnKJsb-C4Zz8pfuU

Szczepimy się! Jak piszę ten post, to na całym świecie zaszczepiło się już około 5 miliona ludzi. To kropla w oceanie, ale codziennie będzie ich przybywać. I w naszym kraju również. Jestem zdziwiona, że niektórzy ludzie boją się szczepień bardziej niż covid-19. Strach się bierze z niewiedzy. I można to zrozumieć. Za czorta jednak nie pojmę tych wszystkich bzdur wypowiadanych na temat szczepionek- tej czy innych. Warto posłuchać tych, którzy się na tym znają. Zaufać. Jest wiele źródeł. To powyżej jest jednym z nich.

Uśmiechniętego poświątecznego poniedziałku i kolejnych dni! Ostatnich w tym jakże trudnym roku. Jest nadzieja, że następny już będzie łatwiejszy, ale to tylko od nas samych zależy. Bądźmy rozsądni! Bądźmy solidarni! Bądźmy odpowiedzialni!