Pielęgnowanie pamięci nie ma daty…

Można było się spodziewać zamknięcia cmentarzy, acz to nie usprawiedliwia tak późnego komunikatu. Tym bardziej że kościoły będą otwarte, a tam hulaj dusza, piekła nie ma. Oczywiście, że zamknięcie nekropolii, to w dużych miastach brak tłumów nie tylko na cmentarzach, ale przede wszystkim w komunikacji miejskiej, jak również ograniczenie spotkań w szerszym gronie rodzinnym.

To nie jest pierwsze święto, kiedy nie zapalę znicza w dniu 1 listopada. Nie mam z tym żadnego problemu. I miałabym pełne zrozumienie dla rządu w tej kwestii, gdyby nie zwlekał z obwieszczeniem tego zakazu. I nie chodzi tu o tych wszystkich, którzy w tych dniach nie będą mogli odwiedzić groby swoich bliskich, obstawić je zniczami, donicami z kwiatami, pomodlić się przy grobie i swą obecnością zaznaczyć, że pamiętają. Wyfiokowani. Ci, co pamiętają przez cały rok, nie mają z tym problemu, że w tym dniu tego nie zrobią. Reszta jakoś musi sobie z tym poradzić. Trudności z poradzeniem będą mieć przedsiębiorcy, szczególnie ci mali, gdyż zaskakiwani z dnia na dzień, nie mają szansy na zminimalizowanie swoich strat, kiedy trzech panów w garniturach obwieszczają, że oto za kilka godzin mają zamknąć swój interes.

Tuśka jedzie na ślub swojej Przyjaciółki. Pod urząd, bo nawet nie będzie mogła uczestniczyć w ceremonii. Wesele przełożone na przyszły rok. Przy okazji odwiedzi Dziadka, zawożąc mu słoiki z zupami. Tata już kilka dni temu zapowiedział, że nie przyjedzie na grób Mam. Bałam się, że będzie chciał przyjechać z wracającą Tuśką, ale nie. W tym trudnym i niepewnym czasie, to o żywych trzeba zadbać. Mam odchodząc, wiedziała, że zawsze będzie w naszych sercach i w naszej pamięci. Codziennie.

A na ulicach wciąż wrze…

A mnie spotkało kolejne rozczarowanie… ale się uśmiecham bez żalu 🙂

24 myśli na temat “Pielęgnowanie pamięci nie ma daty…

  1. Witamy w gronie rozczarowanych bez żalu;)
    Ja z przyczyn oczywistych rzadko bywam na grobach bliskich tego dnia. Zawsze mi tego brakuje. Jutro tradycyjnie pojedziemy na groby żołnierzy z 2 wojny światowej
    Amerykańskich i niemieckich.
    Ale żeby tak w ostatniej chwili zamknąć…
    Czy ludzie w końcu przejrzą na oczy, co to za władza jest?!

    Polubienie

    1. Bardzo lubiłam jeździć na groby dziadków w tym dniu, ze względu na spotkanie z rodziną. Wspólne wspominanie utrwala pamięć.
      Od prawie dwóch lat jestem często na cmentarzu, więc…
      Wczoraj oglądałam reakcję młodej kobiety płaczącej i mówiącej „Panie Morawiecki tak się nie robi” ….

      Polubienie

              1. Nawiasem, Młoda w czwartek nabyła kwiaty, po czym czymś się struła, więc ani protestu, ani cmentarza w piątek. Została się z tym wszystkim… Ją pocieszamy, że przynajmniej kwiaciarz trochę zarobił. 🙂

                Polubienie

                1. ma balkon albo taras? Zaniesie we wtorek.
                  No w tym wszystkim żal też kwiatów, oby nie wylądowały na śmietnikach. W DM sprzedawali już poniżej ceny hurtowej. Ale to ludzie ucierpieli najbardziej. Żywi.

                  Polubienie

  2. Jestem pewna,doglębnie przekonana,że moi Rodzice odchodząc też wiedzieli,że zostaną w naszych sercach,myslach na zawsze..Groby moich bliskich są zadbane zawsze,przez caly rok palą się znicze,sa zawsze świeże,naturalne kwiaty. Myśleliśmy o tradycyjnym,jak co roku(prawie) spotkaniu z najblizsza rodziną,moim rodzeństwem ich dziecmi,tudzież wnukami,ale już wcześniej z wiadomych wzgledow ustaliliśmy,że się w tym roku nie spotkamy,bo… wirus,bo brak nastroju – brat mojej bratowej ciagle jeszcze w szpitalu,choc jest niewielka poprawa i nadzieja..
    Ja miałam zamiar odwiedzić cmentarze tu,na miejscu,mam już kilkoro przyjaciół po tamtej stronie..,znajomy ogrodnik przywiozl mi nawet przepiękne chryzantemy w niespotykanym wrecz kolorze:)) Wystawilam je z piwnicy na taras,pieknie to wygląda:)
    Trzymaj się Roksano,serdecznosci, mam nadzieję,ze Twój syn już dobrze

    Polubienie

    1. Też kupuję co tydzień bądź dwa świeże kwiaty do wazonu. Chryzantemy w wazonie i w donicy stoją już od niedzieli… I kupie kolejne, następnym razem w możliwym terminie, żeby wspomóc handlowców. Ale i dlatego, że bardzo lubię te kwiaty o tej porze roku🙂

      Tak, nastroju nie ma do spotkań w szerszym gronie. Mam nadzieję, że poprawa będzie z każdym dniem większa.
      U syna też w końcu nastąpiła poprawa, co oceniła Rodzinna przez kolejny telefon. A bałam się, żeby w zapalenie płuc ten kaszel nie przeszedł. Po takim dniu nasilającego kaszlu, ból głowy i ogólne zmęczenie- dużo spał. Jest dużo lepiej.
      Serdeczności Ewo, dużo zdrowia dla Cię i Twoich Bliskich. I uważaj na tych protestach❤️

      Polubienie

  3. Nie cierpię z powodu zamknietych cmentarzy, bo i tak planowałam nie jechać na nie. W tym roku przelałam mamie pieniądze dokładając się do jej zakupów cmentarnych. Domyślam się że wcale nie chodzi o to że na cmentarzach ludzie się będą zarazac, ale wszyscy wiemy że to też okazja do odwiedzania rodziny, tu na obiadek, tu na kawkę itd. Nie zmienia to jednak faktu,że po raz kolejny zamykaja ludziom możliwość zarobku, w dodatku kwiaty to nie jest coś co przedsiębiorcy mogą schować i wyciągnąć za miesiąc. Teraz niby trąbią, że pokryją ludziom straty, ale znając życie będzie w ich propozycji milion luk, wykluczeń i pułapek. Chyba pojedziemy tu niedaleko kupić kwiaty na zewnętrzny parapet, trzeba się wspierać w tych dziwnych czasach.

    Polubienie

  4. Co prawda listopadowe święta to dla nas ważna tradycja, ale dla zmarłych stokroć ważniejsza jest pamięć na co dzień, a nie tony zniczy i kwiatów na początku listopada. Czasem mam wrażenie, że to święto służy tylko po to, byśmy oczyścili sobie sumienie, że przez cały rok zapominamy o zmarłych…

    Polubienie

    1. Niektórzy zapominają, inni zaś z przymusu, bo tak wypada idą tego 1.11. Tak właśnie sobie pomyślałam, ze grób mojej Mam dziś nie różni się niczym ja na co dzień. Tyle że zamiast innych kwiatów są chryzantemy.

      Polubienie

  5. byłam wcześniej, pójdę później, ale wielu to pokrzyżuje plany, choćby tym, którzy mają daleko. Za późno ogłoszono, bez liczenia się z ludźmi;(
    pozdrawiam

    Polubienie

  6. Ja z Mamcią na cmentarzu byłam w czwartek, bo bałam się tłumów na cmentarzu. Nauczona tym, że tylko ja najczęściej chodzę na groby, nie licząc moich młodych, to zaczęłam robić sama wiązanki ze sztucznych kwiatów i do wazonu. Żywe kwiaty, wielokrotnie zostały u Ojca i Teścia, po prostu ukradzione, a wiązanki z żywych też robiłam i zawoziłam. Kiedyś znalazłam u drobnego handlarza wiązankę z Ojca grobu. Powiedział, że odkupił od takiego jednego. Nawet się nie wstydził, że to było kradzione. 😦
    Córka z potwierdzonym, Wnusia z ujemnym, a Zięć jeszcze bez potwierdzenia chorują dalej. Synowa, ma tylko zwykłe zapalenie płuc – po testach. Ja zostawiona jestem w odwodzie, gdy będzie działo się coś niespodziewanego, bo Córce zakupy podrzucają Jej Teściowie, a ja mam być dla Mamci. Pozdrawiam i przytulam 🙂 🙂 🙂

    Polubienie

    1. Własne kompozycje to fajna rzecz. Okropieństwo- te kradzieże.
      O mateczko. Zdrowia dla Nich i dla Ciebie! Zapalenie płuc też bywa niebezpieczne i potrzebuje dłuższej rekonwalescencji. Uważaj i dbaj o Się.
      Ściskam serdecznie :*

      Polubienie

  7. Mam identyczne podejście, i też najbardziej szkoda sprzedawców… Dlatego tak się ucieszyłam z pospolitego ruszenia. Nie dosyć, że pomoc dla nich, to jeszcze chryzantemy stały się kolejnym symbolem protestu! Hahaha, skutek wciąż odwrotny do zamierzonego.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s