Przegięcie…

Co za pierwszym razem było nawet śmieszne, ale i w pewnym sensie uzasadnione, to dziś nic innego jak pieprzona nadgorliwość. I na nic tłumaczenia, że miałam infekcję oskrzelową, że kaszel jest po niej. Pielęgniarka słysząc, że kaszlę doniosła wyżej. Przyszła lekarka i mówię, co i jak. Jak na spowiedzi. Walczyłam jak lwica. Ze łzami w oczach. Wywalczyłam tylko to, żeby TK nie przekładano na jutro. Pani, która pobierała mi wymaz na covid od razu pobrała krew na badanie pod piguły. Siedzę odizolowana, ale w zupełnie innym pomieszczeniu niż przy pierwszym testowaniu. Mam do dyspozycji krzesło do pobierania krwi, kozetkę i fotel ginekologiczny, biurko z komputerem i dwa normalne krzesełka. Oraz wc. Standardowo wzięłam ładowarkę i książkę.
Trzymajcie te kciuki jeszcze mocniej, proszę ❤️

edit: covid ujemny- bez badania wiedziałam. Ale! Intuicja mnie nie zawiodła. Zaraza. Zostaję w szpitalu. Dawno nie robiłam za wampirzycę.
Teraz to dopiero mi się chce ryczeć!

36 myśli na temat “Przegięcie…

          1. za karę bym nie zjadła !!!!
            Rekompensata to tylko czekoladowa…albo ciastowa /dobra ciastowa/ no albo krówkowa …..ptasio-mleczkowa ;;;))))
            I co już po toczeniu ? Kły już wyrosły ?
            Masz tam chociaż bez upału ? Towarzystwo?
            ściskam :****

            Polubienie

            1. Za krótkie albo za mało ostre, więc czekam na drugą porcję. 👹
              Jest w sali klima, ale i bez nie jest gorąco bo wys. tak z 5 metrów. Mam towarzystwo, w tym Danusię, z którą leżałam na początku mojej przygody z pigułami.
              Miałam czekoladowe wafelki z automatu 😂
              😘😘

              Polubienie

  1. Ja też bym się popłakała, jakby mnie uwięzili. Tak, że sprężaj się i uciekaj do domu. Ani chwili dłużej niż to konieczne. Pewnie fajne te szpitalne panie (,i panowie), ale po co im dodawać roboty:)?
    Zdrówka i szybkiego wyjścia zza krat.. tfu..spod kroplówek i inszych igieł:)

    Polubienie

  2. Widzę, że nam jednak się wszystko pomyrdało kompletnie. 😞Tobie zafundował się pobyt w szpitalu. 😞 Mnie nie wypalił wyjazd i teraz szukam coś, gdzie mogłabym zwiać choć na pięć dni z domu. 😞Mechanik żyje, bo auto zrobione. 🌝 Pozdrawiam i trzymam kciuki za szybkie wyjście. 😘😘😘 Błagam, tylko się nie kąp w ulepku. 😘😍😍😍

    Polubienie

    1. Ha! No własnie wracając do domu, to stwierdziłam, że byłam na wakacjach od piątku do wtorku- jak w mordę pięć dni i cztery noce. Trzy „w saunie”, jedną w spa, bo mi odnowę biologiczną zafundowali, od razu kolorów dostałam na twarzy ;ppp I jedzenie miałam do łóżka… phii…jak teraz sobie myślę, to nie wiem, po co te łzy były 😉
      Bogusiu, niech Ci się uda wyjechać, bo upały w mieście, szczególnie w bloku, to jakiś koszmar. Mnie po przyjeździe do domu, od razu zimno się zrobiło ;)))

      Ściskam mocno i trzymam kciuki za udany urlop :***

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s