Telegram…

Izolatka. Strefa czerwona. 

Kara. Za prawdę.
Duszności.

Wymaz na Covid-19.

Czekanie.

Mam tylko pół butelki wody!!! Help.

Książkę.

I intuicyjnie wzięłam ładowarkę.

Trzymajcie kciuki, żeby im wiarygodnie wyszedł test!

EDIT:

Ujemny!

z głodu jeszcze nie padłam, spuściłam krew i czekam na rezultat. Zaproponowano mi łóżko, ale odmówiłam, bo dość się wyleżałam na kozetce w kozie.
Mogli mi zrobić test na alergię, a nie na siłę mnie koronować ;p

 

 

 

39 myśli na temat “Telegram…

    1. Lekarz powiedział, że wynik będzie dziś, ale nie sprecyzował kiedy, acz dodał, że chemię mam wstrzymaną, bo raczej nie zdążą mi dziś zrobić badań. Wymaz pobrali dwie godziny temu…
      Dzięki.

      Polubienie

        1. Gdyby mi tak zrobili testy na co jestem uczulona, to byłabym wdzięczna, bo to, że nie mam korony to wiem na 100%
          Raczej nie zanosi się, żeby dostarczyli mi jakiś prowiant, ale dostałam cynk, że już niedługo…

          Polubienie

    1. Dzięki.
      Kozetkę mam twardą, już mnie gnaty bolą, dobrze że są jeszcze krzesła, ale coś to czarno widzę- nikt tu nie zajrzał, a w necie czytam, że na wynik czeka się od kilku do kilkudziesięciu godzin.

      Polubienie

  1. Oj , te kraty w oknie podejrzane są : p
    Nie wiem czy to napewno izolatka :p :p
    Czymaj się Kochana , nosz korony nie masz , ale kciuki za jednoznaczny test . Niech się o Tobie jak najbardziej negatywnie wypowie !
    A jak wyjdziesz to spraw sobie wielką nagrodę (tort bezowy , Ptasie Mleczko , Krófki …..a nie to dla Ciebie ta nagroda , nie dla mnie :p ) to co lubisz bardzo mocno , do kawki , żeby ochłonąć po przeżyciach… i głodzie.
    Sciskam :****

    Polubienie

    1. Ha, ale jest telefon stacjonarny i kartka, że w razie niepokojących sytuacji proszę dzwonić. Tak się zastanawiam, czy pragnienie i głód do nich należą? 🤪 Jest tu też mała lodóweczka, ale pusta. ☹️W mieszkaniu mam dużą czekoladę z orzechami, ale mam nadzieję, że nie ominie mnie sushi i to dziś, a nie jutro na ten przykład.
      Buziaki😘

      Polubienie

    1. Ufff
      udało mi się kupić ostatnią kanapkę (za to wypasioną z czarnymi oliwkami), bo nie wiem jak długo tu posiedzę- moje dziewczyny przezornie przyniosły już z apteki (przed jej zamknięciem) piguły na odział.

      Polubienie

      1. Czyli tak:
        Piguły będziesz mieć.
        Masz czarno na białym, nie nie masz wirusa – każdy papier się przydaje…
        Wyniki zrobią Ci pewnie jutro…
        Mogliby jeszcze tę alergię zrobić przy okazji, faktycznie.
        W sumie – nie jest tak najgorzej, chociaż dobrze też niekoniecznie.
        Ogólnie – nie takie rzeczy my ze szwagrem… 😀
        Trzym się tam ❤ :*

        Polubienie

        1. Tak sobie myślę właśnie, czy w wypisie je uwzględnią, ale o tym się przekonam za cztery tygodnie, bo teraz nikt mi go nie zrobi.
          Na wyniki czekam, bo bez nich piguł nie dostanę.
          Trzymam się❤️😘

          Polubienie

    1. Jakoś spokojnie do tego podeszłam. Nie robię dram z czekania, z tego że mi się plany sypią, bo najgorsza jest niewiedza, a ja wiedziałam, że nie mam wirusa, co test potwierdził. Gorzej jakby od razu mnie wysłali do zakaźnego albo mój wymaz do laboratorium gdzieś poza klinikę, bo wtedy czekanie byłoby dłuższe, i dobrze że nie muszę jutro przychodzić po lek. W normalnej sytuacji- bez pandemii- to też nie byłby żaden problem, bo wtedy cieszę się, że nie zatrzymują mnie w szpitalu tylko puszczają do domu bez wypisu. Zawsze jest się z czego cieszyć 😉
      Ale przyznaję Ci rację, że brak informacji i opieki, gdy faktycznie chory człowiek znajdzie się w takiej izolacji to można zwariować z niepokoju.

      Polubienie

    1. Dziękuję.
      A ja myślę, że łatwo jak się ma kontakt z osobą zarażoną- to pokazują właśnie te wszystkie ogniska. Dlatego warto zachować dystans.
      No ja się obawiałam, że będę w tej izolacji dłużej, niczego więcej.

      Polubienie

  2. Dobrze (dla mnie), że zajrzalam do Ciebie dopiero teraz, bo ominęła mnie nerwówka. Te badania na koronę tylko ludziom nerwy szarpią, bo nawet jak człowiek wie, ze jest zdrowy, to gdzieś tam z tyłu głowy czai się niepokój.
    Zdrówka, Kochana!🍀😘😘😘🍀

    Polubienie

    1. Najbardziej obawiałam się, że zostanę na tej izbie przyjęć nie wiadomo do której, aż wszyscy sobie pójdą, a dyżurni nie będą mieli zielonego pojęcia, że w ogóle ktoś jest w tej izolatce 😉
      Wzajemnie 😘🍀

      Polubienie

      1. Rozumiem Twoje obawy, bo kiedyś tak mi się zdarzyło na Pomorzanach. Położyli mnie w jakiejś upiornej kanciapie pełnej starych mebli i wózków, w piwnicy, podpięli kroplówkę i poszli sobie. Świat, w postaci trawnika i od czasu do czasu ludzkich stóp, widziałam przez zakratowane okienko i naprawdę bałam się, że zapomną o mnie.
        Ale pamiętali.😉
        Dzięki Twojemu plastycznemu (jak zwykle) 👏i świetnie skonstruowanemu (jak zawsze)👏 opisowi, przypomniałam sobie moją przygodę z ostrego dyżuru na urologii.😃
        Dobrze, że już dobrze.❤❤❤

        Polubienie

        1. Moja izolatka oprócz trawy z krat i budowlańców z ich soczystą wymową (nawet się zastanawiałam, czy nie poprosić ich o wodę) nie była taka zła, ale kiedy odkryłam prysznic to zaczęłam się obawiać, że mogę dłużej w niej pozostać.
          W takich piwnicach w 1999 roku dostawałam dożylną chemię. Dopiero od kilku lat (dzienna) jest przeniesiona i w końcu w przyzwoitych europejskich standardach podają. Na Pomorzanach, rzecz jasna. Jest szansa, że na moim oddziale też tak będzie, bo wybudowali nowy budynek z łącznikiem.
          Pięknego dnia ❤️🍀😘

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s