Telegram…

Izolatka. Strefa czerwona. 

Kara. Za prawdę.
Duszności.

Wymaz na Covid-19.

Czekanie.

Mam tylko pół butelki wody!!! Help.

Książkę.

I intuicyjnie wzięłam ładowarkę.

Trzymajcie kciuki, żeby im wiarygodnie wyszedł test!

EDIT:

Ujemny!

z głodu jeszcze nie padłam, spuściłam krew i czekam na rezultat. Zaproponowano mi łóżko, ale odmówiłam, bo dość się wyleżałam na kozetce w kozie.
Mogli mi zrobić test na alergię, a nie na siłę mnie koronować ;p