Rozrusznik…

W całej tej sytuacji, w jakiej się wszyscy znaleźliśmy, łatwiej jest tym, którym niewiele potrzeba, żeby poczuć się szczęśliwym. Na przekór małym bądź większym niedogodnościom są drobne gesty, dobre słowa, ciepłe myśli wzajemnie wymieniane nie tylko przez osoby sobie bliskie, co raczej jest rzeczą naturalną, ale takie ogólne bycie życzliwym, bardziej uważnym w dostrzeganiu drugiego człowieka- rozruszniki szczęścia, zapalniki dobrej energii… Warto je w sobie uruchomić, a przynajmniej spróbować. Niedawno PT zaskoczyła reakcja koleżanki, z którą ma skomplikowane relacje, a którą ja znam tylko ze słyszenia- i vice versa. Poprosiłam PT jak się rozstawałyśmy pod lasem, żeby ją przeprosiła w moim imieniu za swoje spóźnienie. Niby drobiazg, mało znaczący gest, bo PT nie omieszkałaby i tak ją przerosić, że zabarłożyła ze mną, ale… od razu zrobiło się milej… być może uczucie lekceważenia, które mogło się w takiej sytuacji pojawić, ulotniło się jak kamfora, a wiadomości zwrotnej były serdeczne pozdrowienia. Życie składa się z drobiazgów, i choć to banał, ale to one działając na zasadzie śnieżnej kuli, uruchamiają lawinę szczęśliwości…

Uruchomiono rozrusznik gospodarki. Dostałam mnóstwo SMS-ów z zaproszeniem do w końcu otwartych sklepów w centrach handlowych i nie tylko w nich. W jednej wiadomości było, że się stęsknili za mną, w kolejnej- że bez ciebie to nie byłoby to samo! Nie uwierzyłam. Ale ja jestem w ogóle człowiekiem małej wiary- chyba. Jednak tych wierzących okazało się sporo, gdyż w godzinach rannych w pierwszym dniu była spora kolejka oczekujących na wejście przed jednym z nich, w regionie gdzie zakażeń jest obecnie najwięcej. Niektórzy zaś postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i w kilku miastach różnych województw uruchomili alarm bombowy w galeriach handlowych.

Jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni i… wzajemnie dla siebie niebezpieczni… Taki to czas.

 

47 myśli na temat “Rozrusznik…

  1. Ja jednak mam wrażenie, że to łagodzenie restrykcji jest przedwczesne… Z tego co widzę po liczniku, to nie jest wcale aż tak dobrze, ale podejrzewam że to dlatego że PiS chce zorganizować tą szopkę wyborczą i odrobinę uspokaja ludzi że jest lepiej… Ja jednak trzymam sie mojej taktyki i ograniczam kontakty z ludźmi do jedynie tych koniecznych. Niedawno w pobliskim DPSie wykryli koronawirusa, a mając świadomość że to cholerstwo jest tak blisko nie mam ochoty szlajać się po mieście.

    Polubienie

    1. Ja też mam duże obawy!
      W moim Lux otwierają sklepy w poniedziałek. Ale u nas wczoraj zachorowało 12 osób i nikt nie umarł. A testów robi sier ogromną ilość..

      Polubienie

    2. Jest już duże poluzowanie w zachowaniach ludzi i to jest bardziej niebezpieczne, niż sam dostęp do sklepów. I niepokojące jest to, że w innych krajach poluzowanie nastąpiło, jak już liczba zdiagnozowanych z wirusem mocno spadła, a u nas wiadomo…
      Dziś poinformowali, że u wielu piłkarzy (a przecież ruszyły treningi) wykryto koronę, najwięcej tych, co trenują w Krakowie.
      Trzeba zdać się na własny rozum.

      Polubione przez 1 osoba

        1. W mieście co chwilę słyszę karetkę na sygnale, to normalne, ale mam wrażenie, że częstotliwość jakby większa, niż ta z wcześniejszych moich obserwacji. Ludzie umierają od zawsze, ale dziś kontakt z lekarzem jest utrudniony, również przez własny strach…

          Polubienie

      1. U mnie poluzowali, jak współczynnik zakażeń spadł poniżej 1,0.
        Ale ludzie się boją, bo tych nowych chorych dalej jest dużo… Z tego względu różnorodne pomysły władz na otwarcie barów (znaczna część gospodarki) są krytykowane jako przedwczesne. Ludzie piszą na forach, że zwyczajnie by się bali pójść teraz na piwo i tapas… A poza tym krytykują fakt, że wyjść na spacer albo pobiegać blisko domu wolno (w określonych godzinach, z podziałem na grupy wiekowe), ale parki nadal zamknięte, co powoduje niebezpieczny ścisk na chodnikach. Na szczęście tu się zasadniczo słucha ludzi, więc chyba nam otworzą wkrótce te parki… Moje osiedlowe i tak są częściowo otwarte, bo psie toalety są na terenie parków, ale pojechałoby się do takiego El Caprichio… Róże szaleją, zaczynają kwitnąć jaśminy… 🙂

        Polubienie

        1. Widziałam w naszym tiwi ten wasz ścisk chodnikowy… oczy przecierałam ze zdumienia. I większość ludzi bez masek. Ale, jak się nie mylę to była Barcelona.
          Ty mi pisz, jak przeżyłaś swój dłuższy pierwszy haust świeżego powietrza?
          Dziś podali, ze u nas osiągną 1, 0, ale jeszcze dwa dni temu był powyżej jednego, a zachorowań tyle samo, jak nie więcej… więc nie wiem.
          Ja liczę naiwnie, że może ten wirus jakoś sam odpuści bądź złagodnieje…

          Polubienie

          1. wiesz , że ja też jakoś na to liczę …. nie wiedziałam, że we mnie tyle optymistki ; zawsze mówię , że jestem pogodną ale zdecydowaną pesymistką . Buziaki 😉

            Polubienie

          2. No wiesz, jak nie masz gdzie pójść, to idziesz po chodniku… Po 7 tygodniach nie ma opcji, żebyś się w pierwszych dniach wstrzymała z wyjściem z domu, szczególnie jak pracujesz z domu cały czas albo zwyczajnie wylądowałaś na bezrobociu. A chodnik zazwyczaj ma 1,5 metra szerokości. Przy czym spacery w promieniu 1 km od domu. Jak ktoś mieszka w centrum, to znowu ma względny tłok na ulicach non-stop i tyle. Wtedy ludzie po prostu nie przewidzieli, że będzie AŻ TAK tłoczno, przyzwyczaili się, że jest pustawo.
            Więc tak ogólnie, to wchodząc do pomieszczeń zamkniętych typu sklep czy autobus albo przewidując tłok zakładają maski, poza tym raczej ich nie noszą. Bo używają masek jednorazowych zgodnie z instrukcją, czyli krótko, a każda zużyta maska to 0,89 €. Proste, nie? Teraz już wiedzą, że na ulicach w centrum znowu może być tłoczno…
            Jak przeżyłam? Super. 🙂 Tereny zielone niekoszone od 7 tygodni, a padało cały kwiecień, więc dziki busz. 😀 Osty wyższe ode mnie… Wszystkie chwasty kwitną szaleńczo, od maków przez dzwonki po rumianek, feeria kolorów w tym buszu. Do tego zdziczały rzepak i dzikie zboża, bo nikt tego nie usuwał, budując osiedla dawno temu. Można by żniwa odwalić bez problemu. 😀

            Polubienie

            1. i dla mnie to jest nielogiczne w tym rozporządzeniu, to zamknięcie parków, bo jeśli można wyjść na spacer bez celu, to było do przewidzenia, że ludzie wyjdą na ulice… szczególnie w dużych aglomeracjach.
              Och, jak ja Ci zazdroszczę tego zapachu trawników łąkowych, ja często w drodze do domu zatrzymywałam się przy takich…

              Polubienie

              1. Dla nikogo nie jest logiczne, zwłaszcza po przetestowaniu na żywym organizmie. 🙂
                Tego tłoku nie przewidzieli ani ludzie, ani władze. Najgorsze, że za tego typu błędy się płaci zdrowiem…
                Z tym, że decyzję w kwestii parków rząd pozostawił samorządom. No i pani Ayuso tym razem zabrakło wyobraźni. 😦

                Polubienie

    1. Też wspieram, i uważam, że nie należy zbyt długo trzymać gospodarki w zamrożeniu. Ale wszyscy wokół mi donoszą, że przede wszystkim to widać duże poluzowanie u ludzi. Na dodatek nie spada liczba wykrytych zakażeń.

      Polubienie

  2. Mam w rodzinie kilkoro przedsiębiorców i widzę , że jest ciężko. Ich firmy funkcjonują, ale klientów jest mało, bo ludzie boją się iść do optyka, stolarza, boją się wpuścić do domu ekipę remontową.

    Przeraża mnie lekceważenie nakazów zachowania higieny i dystansu. Ludzie uważają, że jeśli nikt z ich znajomych nie zachorował, to im tez nic nie grozi.

    Zdrówka, Kochana!

    Polubienie

    1. Jest ciężko. Nawet w tych branżach, które pracują i mają klientów, bo dochodzą sanitarne restrykcje, obawy pracowników i odpowiedzialność za nich…
      Tak, jak nie zobaczą to nie uwierzą…
      Obyśmy w zdrowiu były :*

      Polubienie

  3. 😱😱😱
    czy zaraz po obudzeniu , muszę oglądać twarz Sasina i dwóch Jarosławów 🙈
    Zastanawiam się , jak ten człowiek moze spojrzeć sobie w oczy , kiedy staje przed lustrem .
    Mam za małą głowę , nie mieści mi się to w niej ….
    A rząd zamiast skupić się na tu i teraz , będzie przygotowywał wybory ( cały czs juz tym tylko się zajmują ) 😡

    Polubienie

    1. niewątpliwie miałaś urocze przebudzenie ;p
      ja sobie tego oszczędziłam, po wczorajszym wieczorze…
      dwóch panów sobie coś ustaliło, jak w republice bananowej
      nie potrafię nawet tego ubrać w słowa, ani tego, co czuję…

      Polubienie

      1. A ja sobie po prostu myślę, że dobrze zrobiłam.
        I niestety coraz bardziej mi się wydaje, że za te 1,5-2 lata będę mieć już argumenty wystarczające do skrócenia wymaganego czasu pobytu.

        Polubienie

  4. U nas mamy jeszcze dwa tygodnie obserwacji, czy liczby się unormowały i od maja będzie otwieranie na większą skalę. Nie mogę się doczekać, bo na razie nie możemy się przemieszczać za daleko (taki pomysł irlandzki, zresztą słuszny, dostosowany do warunków w tym małym kraiku).

    Polubienie

    1. U nas już rozpisane na 4 fazy, comunidades składają wniosek o przejście do następnej fazy, opisując spełnienie konkretnych kryteriów, typu dostępność łózek na OIOMach, liczba nowych zakażeń itp.
      Hiszpania duża, ale na razie i tak poruszamy się w obrębie 1 km od domu.

      Polubienie

      1. U nas 4 albo 5 faz. Szkoła wraca późno, a to tam liczyłam na znalezienie jakiejś sensownej pracy. Za 2 tygodnie szkoły mają się otworzyć dla nauczycieli (sprawy papierkowe). W czerwcu otwierają biblioteki, kawiarnie chyba na przełomie czerwiec/lipiec. Dopiero w lipcu będzie możliwe poruszanie się na duże odległości tylko w celach turystycznych. Więc … utknęliśmy i złości mnie to.

        Polubienie

        1. Ooo, ze szkołami i przedszkolami to jest dopiero zabawa u nas! 😀
          Ogólnie biorąc, pani min. edukacji coś tam wypuściła z siebie publicznie, po czym rząd ujrzał dorodnego fucka od wszystkich zainteresowanych stron. Oraz usłyszał poradę, że albo wymyślą coś sensownego i dadzą na to instrukcje na piśmie wraz z kasą na realizację, albo mogą zapomnieć o otwarciu przedszkoli 25/05, a podstawówek na dwa tygodnie przed końcem roku szkolnego. I niech wtedy robią z pracą rodziców, co tylko zechcą… 😛
          Bo jeśli ktoś sobie wyobraża, że maluchy będą przebywać w odległości 2 metrów od siebie przez cały dzień, to chyba powinien powtórzyć egzamin z psychologii rozwoju? Dosłownie tak brzmiało pytanie zadane publicznie. 😀

          Polubienie

          1. I wygląda, że tylko w Polsce poluzowania nie mają nic wspólnego z rzeczywistą sytuacją epidemiologiczną a widzimisię miłościwie nam panujących a może tylko tego jednego, trzymającego łapy na wszystkim . A wdzięczni wyborcy cieszą się , że jest lepiej …
            To prawda Roksanno, nawet w słowa tego ubrać żadne nie można.

            Polubienie

          2. U nas żłobki i przedszkola mają niedługo wrócić, najpierw dla rodziców pracujących w pracach niezbędnych, czyli tych, którzy na wszystkich cały czas orają (służba zdrowia, policja, farmerzy, pracownicy sklepów i aptek, itd.). Czy będą tam jakieś zasady wprowadzone? Nie wiem. No i wszystko to jest zależne od liczb zarażonych i zmarłych każdego dnia. Jeśli nastąpi gwałtowny wzrost zachorowań, możemy natychmiast cofnąć się do zamknięcia. Nie podoba mi się to wszystko, tym bardziej, że za płotem mamy sąsiada (Irlandia Północna) z większą zachorowalnością na milion, niż u nas.

            Polubienie

      1. może nawet niepokoić , bo skoro nie oparte na spadającej ilości nowych zachorowań .
        Przecież w takiej sytuacji może dojść do gwałtownego wzrostu zachorowań , bo kontaktów będzie więcej a nadal nie jesteśmy w fazie spadkowej . Przecież wiadomo skąd te poluzowania i jaka jest ich przyczyna.

        Polubienie

  5. My z Tomkiem pielęgnujemy te „drobiazgi” i dziękujemy Bogu za każdy dzień, bo tak naprawdę nie możemy narzekać. Codziennie też wyszukujemy kogoś, komu można pomóc.

    Do mnie też przyszedł sms, że pani doktor X otwiera ponownie gabinet i serdecznie zaprasza. Trochę mi zajęło skojarzenie kobity, ale już wiem. To dentystka u której byłam prawie dwa lata temu, i która stwierdziła, że ubzdurałam sobie ból zęba.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s