Zamiast…

…Te dni miną jak zły sen
Jak tragifarsa komediodramat
A gdy się zbudzę westchnę cóż
To wszystko było chyba zamiast…

Zamieniłam życie na dni, bo ono choć kiedyś dobiegnie do końca, to wciąż mam nadzieję, że ta meta daleko. Dziś okoliczności spowodowały, że wiele czynności wykonujemy zamiast…

To „zamiast” nie musi być gorsze, może być równie piękne, choć skrojone z tęsknoty i żalu za tym, co w obecnej chwili nie jest dostępne…

Zamiast widoku różowego księżyca…

92484522_250525232744896_1067850627813474304_n

zdjęcie autorstwa PT na jednej z pogodnych ulic  DM 😉

Czego Wam brakuje najbardziej?

Czy ktoś mi wytłumaczy, dlaczego na tydzień przed ogłasza się obowiązkowość noszenia maseczek? Skąd taka data? Nie mam innego wytłumaczenia jak to, żeby społeczeństwo własnym sumptem się w nie zaopatrzyło. Kupiło maszyny do szycia i zajęło się produkcją. Bo inaczej mandat, którego wysokość zależy od widzimisię policjanta.

Poczułam siłę rodziny, kiedy Zając zastukał do moich drzwi… Domowe gołąbki, żurki, zimne nóżki, bigos, ciasto… I telefon, żeby Zająca pogonić, nie wpuszczać, niech zostawi na wycieraczce… Ale! Wzruszyłam się. I widząc, że Zając kompletnie nieprzygotowany na eskapady w miejsca publiczne w chwilę załatwiłam maseczki dla niego i dla Zającowej, bo to dzięki niej te pyszności pojawiły się w moim mieszkaniu. Zając też się wzruszył, że w ogóle pomyślałam o ich bezpieczeństwie. Ech…