Na naszych oczach…

Prezes sądu na oczach wszystkich, z bezczelnym uśmiechem i co mi zrobicie drze dopiero co uchwaloną uchwałę przez sędziów, posłanka w sejmie wsadza sobie środkowy palec do oka, z radości, że 2 miliardy pójdą na jedyną słuszną telewizję zamiast na onkologię. Bo i po co przeznaczać środki na ochronę zdrowia, wszak już p. marszałek powierzyła naszą ojczyznę pod opiekę Matki Boskiej, oddając jej wszystkie sprawy, więc również te zdrowotne; dlatego szpitale powinny iść za przykładem onkologicznego centrum w Kielcach, gdzie to relikwie (konkretnie świętej Faustyny) mają ulżyć chorym w cierpieniu. I jak dalej władza będzie głosić banialuki, jak to nasza ochrona zdrowia ma się dobrze, szczególnie w onkologii, to pacjentom zamiast leczenia i psychoonkologów faktycznie pozostanie tylko… modlitwa. A raczej społeczne zbiórki na nowoczesne leczenie.

Powoli, ale już widocznie, bo i dzień dłuższy, i ptaki zaczynają swoje trele, budzi się wiosna do życia. Na Antarktydzie rekordowe 20 stopni temperatury, a u nas takie kwiatki…

85195193_220786485636242_5949911752421408768_n

Miłego weekendu! 🙂

P.S. Po czterech dniach, z miłości do słodkiego… zgrzeszyłam, wszak wczoraj był odpowiedni dzień ;p Ale! LP zaskoczyła mnie pysznym sernikiem, który własnoręcznie upiekła- taki bez spodu, więc rozpływał się w buzi błyskawicznie 😀