Pod powierzchnią…

Nie każdy uzewnętrznia to, co go zżera od środka. Bywa, że smutek ma wesołą twarz… To, że ktoś nie chowa się pod ciemnym i grubym kocem depresji, nie znaczy, że jej nie doświadcza.

Dawno nie czułam takiego wzburzenia. Nie lubię tego w sobie, ale usprawiedliwiam tym, że obojętność byłaby gorsza. Chyba. Wydaje mi się, że wiele rzeczy zaakceptowałam z godnością, ba, nawet z humorem, który pozwala mieć dystans. Do wszystkiego. Aż tu nagle bum! Silne poczucie bycia poza marginesem. Kimś, z kim się nie rozmawia tylko informuje. Bo i po co…

i jeszcze ten wiatr…

ale na na poukładanie sobie w głowie- rozmowa

i cudne zdjęcia naszego morza…

85223885_117585826357394_6103090223434956800_n

to jedno z nich (autorstwa PT)