Piekło na Ziemi…

Abstrahując od tego, czy ktoś wierzy w piekło i niebo po śmierci, to wszystko wskazuje na to, że może doświadczyć tego piekła już za życia… I nie jako karę wymierzoną ręką Boga, ale przez działalność własnych rąk…

Zamiast zimowej aury deszczowo i wietrznie. Australia płonie- niewyobrażalna tragedia dla fauny i flory, a co za tym idzie dla człowieka…  Śnieg w Grecji dokuczliwy dla uchodźców koczujących w namiotach. Niepokojące doniesienia z Iranu… Świat robi się coraz mniej piękny i przyjazny. Powoli dla wszystkich, nie tylko gdzieś tam w odległych zakątkach naszej planety. Mnie to przeraża, tak jak deszcz, który zawiera mikroplastik, ale przede wszystkim bezczynność polityków wobec kryzysu klimatycznego. Pozorne urzędnicze działania, mało znaczące, kiedy potrzebne są radykalne zmiany. Człowiekowi się wydaje, że jest bezpieczny w swoich przytulnych czterech ścianach, daleko od wszelkich kataklizmów klimatycznych czy zbrojnych, ale to tylko złudzenie. W ciągu jednej dekady tak wiele się zmieniło, tak mocno przyspieszyło, szczególnie w degradacji środowiska, rabunkowej gospodarki. Czy wiecie, że są miejsca, gdzie nie tylko zasoby wody pitnej są zagrożone, ale również piasku? Już znikają całe plaże i wyspy, toczą się nawet wojny o ten surowiec.

Właściwie to w tej sytuacji to tylko mogę się cieszyć, że pół wieku życia mam już za sobą. Abstrahując od stanu zdrowia, to i tak już przeżyłam jego większość w bezpiecznym i przyjaznym świecie. Biorąc jednak pod uwagę tempo zmian, to mam ogromne obawy,  że ani dzieci, ani wnuki już tego nie doświadczą.

Powinnam być w nastroju przedświątecznym, poczynić jakieś przygotowywania, ale nie jestem. Bo jak tu być, jeśli w trakcie odbędzie się ostatnie pożegnanie… Nie wiem jak, gdzie, z kim… Nawet nie rozmawiamy… Jestem zmęczona. Bardzo.

Dziękuję Wszystkim za ciepłe słowa otuchy.

37 myśli na temat “Piekło na Ziemi…

  1. Próbuję sobie tylko wyobrazić ostatnie pożegnanie w okresie świątecznym. Jak tu świętować kiedy strata i ból z nią związany jeszcze nie oswojony ? Może myśl o najmłodszych doda sił ? Może ich śmiech przypomni, że po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój… Roksanko, życzę sił dla Ciebie i bliskich na ten trudny czas…

    Polubienie

    1. W tym roku to świętowanie faktycznie będzie tylko symboliczne- jutrzejsze spotkanie na wieczerzy u Seniorki.
      Dziękuję 💕sił najwięcej potrzebują Dzieci. Starsze. Najmłodsi najlepiej sobie radzą, ale to jest przywilej wieku.

      Polubienie

  2. Strasznie trudno jest żegnać kogoś w czasie, który powinien dawać radość i nadzieję. Pozostaje tylko myśleć, że Przejście na Drugą Stronę w okresie Bożego Narodzenia jest dla tej osoby początkiem Nowego Życia. Lepszego, szczęśliwego.
    Żegnając kogoś tak naprawdę płaczemy nad sobą, swoim osamotnieniem. Więc spójrz na swoje dzieci, wnuki, męża i raduj się ich obecnością.
    Mimo wszystko życzę Ci radosnych świąt, bo nie jesteś samotna!💖
    Przytulam!😘

    Polubienie

    1. Jutro przyjeżdżają Dziecka Młodsze i Tata, będzie nas gromadka przy tym świątecznym stole u Prababci Najmłodszych. U niej, bo za żadne skarby nie ruszy się z domu, ani do Rodzinnej, ani do nas…
      Ściskam ❤️😘

      Polubienie

  3. Zdjęcia i filmy z Australii wprawiają mnie w autentyczne przerażenie i rozpacz. Tyle istnień ginie w mękach… Bodajże Marylin Manson kiedyś powiedział, że nie będzie końca świata, bo on jest od dawna – dzieje się każdego dnia, po trochu, kawałeczkami. Zaczynam go popierać.

    Trzymajcie się wszyscy. Nie napiszę nic mądrego, bo nie znam odpowiednich słów. Po prostu wspieram Was mentalnie.

    Polubienie

    1. Przerażająco smutny obraz… Widzę dwa kangurki we własnych objęciach i wzruszam się, a potem czytam jakiegoś prawicowego bęcwała, który głosi swe mądrości, że to kara za wprowadzenie jednopłciowych małżeństw i aborcji… 👹Dopóki Ziemia nosi takich idiotów, a wbrew pozorom jest ich dużo, i co gorsza- również we władzach krajów, to nie ma ratunku dla naszej planety!

      Dziękuję❤️

      Polubienie

  4. To co się dzieje boli, ale będzie już tylko gorzej jeżeli ludzie się w porę nie opamiętają… Choć jeśli do tej pory się nie opamiętali… Jesteśmy świadkami początku końca naszej pięknej planety… Życzę Ci byś mimo wszystko w święta znalazła ten uśmiech w sercu. Trzymaj się.

    Polubienie

  5. Niech dziś będzie radośnie, mimo wszystko. :*
    Sprawdziłam, co u znajomych w Brisbane (Queensland). U nich póki co spokojnie, tylko przed świętami mieli ze dwa dni zadymienia powietrza. Ale wiadomo, że gardła lekko podrażnione, i temu lekarze przypisują łatwość łapania wirusów. Jak na to, co się dzieje – drobna niedogodność…

    Polubienie

    1. 😘❤️
      Australia jak mnie pamięć nie myli to powierzchniowo jest ok. 24 razy większa od Polski, ale i tak doniesienia są przerażajace ile milionów hektarów płonie, ale przede wszystkim, o spłonięciu pół miliarda zwierząt…

      Polubienie

      1. Spoko, sprawdzam na bieżąco mapę pożarów – w Queensland tylko pojedyncze ogniska, na szczęście. 🙂
        Nie wiem, czy gorsze są te zwierzęta, czy te straty terenów leśnych, które normalnie magazynują wodę z opadów. Będą mieć jeszcze bardziej sucho – z braku wody będą ginąć kolejne zwierzęta. Jak się obniży poziom wód gruntowych, to gospodarstwa korzystające z własnych studni stracą rację bytu.
        Ww. znajomi opublikowali filmik z drogi – ktoś spotkał ogromny konwój, wiozący siano tam, gdzie bydło się wprawdzie uratowało, ale nie ma co jeść. I podziw dla odwagi kierowców, jadących z takim ładunkiem w strefę pożarów…
        Do d*** to jest wszystko… 😦

        Polubienie

          1. Przecież wiem. 🙂 :*
            Ciekawe, czy mają banki genów dzikich gatunków (roślin i zwierząt), czy coś z tego da się odtworzyć… Powinni mieć chyba…
            A z tym cierpieniem… siedzi mi z tyłu głowy taka myśl uboczna, że (o ile wiem) w obiektyw kamery nie trafiła żadna poparzona i głodna krowa ani owca, same kangury i misie koala. Nie ucierpiały, bo człowiek zdążył im pomóc, czy po prostu mniej fotogeniczne są? Nie wiem, jedno i drugie możliwe.

            Polubienie

            1. Wiesz, problem może być poważniejszy niż to czy mają, czy nie… Co roku latem mogą być jeszcze większe obszarowo i dłuższe pożary…
              Widziałam też zdjęcia bydła, ale fakt, że więcej w sieci jest kangurów i misiów…

              Polubienie

  6. Tu właściwie nie ma co komentować. Temat bardzo mi bliski. Ale gdy mówię, że nie używam pewnych rzeczy, ludzie pukają się w głowę. Łatwiej byłoby im zaakceptować, że nie mamy auta np z powodu braku kasy, niż z przyczyn ekologicznych, więc o czym tu rozmawiać?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s