Kto by pomyślał…

Piętnaście lat. Półtorej dekady temu postawiłam pierwsze literki pod własnym (i prawie tym samym) adresem. Normalnie dinozaur w świecie blogowym 😉

Bez większych aspiracji w sensie promocji własnego bloga, ale ciesząca się z każdego nowego czytelnika, jak i z żalem przyjmująca, że tak wiele osób przestało pisać, czytać, zaglądać… Cóż… życie, ono nieustannie płynie i nie wejdzie się drugi raz do tej samej wody. Ludzie przychodzą i odchodzą, a mnie pozostają powroty do postów i wspomnienia. Jeszcze tego nie robię, ale wiem, że przyjdzie taki czas… Tylko jak przebrnąć przez prawie 1700 postów? 😉 Niektórzy to robią, czym mnie zadziwiają nieustannie. I wzruszają, bo to oznacza, że ktoś poświęca swój czas dla mnie. Kto by pomyślał?

Zestarzał mi się blog, zestarzałam (??) się ja, i zdążył mi się zestarzeć Pańcio, który na pytanie, czy napisał list do Mikołaja, odpowiedział, że Mikołaj nie istnieje, ale już powiedział mamie, co chce dostać. Szok. A potem wziął się za składanie zydelka, który od lata czekał w oryginalnym opakowaniu na swoją kolej. Zapoznał się z instrukcją, złożył, śrubki przykręcił najpierw śrubokrętem, a dokończył wkrętarką. Szok.

Późnym wieczorem nadciągną Dziecka Młodsze, bo niespodziewanie pewne sprawy mogą dostać przyspieszenia, a na dodatek nie wyglądać tak, jakby można było się spodziewać…

Miłego weekendu 🙂

P.S. Fachowiec zaczął irytować OM, a to zły znak, bo mój mąż to bardzo spokojny człowiek ;ppp

 

48 myśli na temat “Kto by pomyślał…

  1. Gratuluję pięknego jubileuszu. Jak na życie blogowe to kawał czasu.:) Życzę kolejnych wielu postów, równie ciepłych, prawdziwych i ujmujących pięknym słowem. Ludzie odchodzą z wielu powodów,- czasem zwyczajnie zajmuje ich realne życie a może po prostu są krótkodystansowcami – szukają własnego miejsca w sieci. 🙂

    Polubienie

          1. a skąd! 😉 ma się dobrze, ale na końcowy efekt trzeba jeszcze poczekać 😉

            bo komentarz widać, tyle że udało się zmienić podpis. Na tym portalu (co mnie mocno zdziwiło) może autor z kokpitu to zrobić, więc doszłam do wniosku, że jeśli ktoś nie chce usunąć komentarza ze względu na jego treść tylko podpis, to komentarz zachowuję, inaczej trzeba byłoby usnąć całość.

            Polubienie

  2. Twoj blog czytam jak powieść obyczajową w odcinkach, dokument naszych czasów .Kto jak kto, ale Ty nie możesz zrezygnować z pisania i chyba o tym nie myślisz.

    Polubienie

  3. Szok!
    Szok Pańcio!
    Szok Ty i Twój blog!!
    Gratuluję wytrwałości, jak piszesz, mało ludzi wytrzymuje w pisaniu blogów dłużej niż kilka lat

    Myślę, że dobrze mieć taki pamiętnik, choć sama do archiwalnych swoich wpisów nie sięgam raczej

    Trwaj bądź pisz i szokuj🌹🌹🌹🍷🍷🍷♥️♥️♥️

    Polubienie

    1. Ach, ja z tego szoku nie mogę wyjść…
      bo się dzieje, oj dzieje 😉
      Raz kiedyś wejdę (bo mi się rzuci w oczy tytuł na ten przykład) i najbardziej zaskakuje mnie to, kto wtedy komentował…

      Dzięki 😘😘💕💕

      Polubienie

      1. Coś w tym jest
        Ja np dedykowanej swój blog takiej Dorotce
        Miałyśmy naprawdę dobry kontakt
        Aż kilka lat temu wyszło z niej, że k9cha Antoniego Macierewicz😱😱😱😱
        Strasznie ja wzbudziły komentarze, że w Smoleńsku nie było zamachu
        Zaczęła zachowywać się wręcz historycznie
        Ależ trzaskaly drzwi!!!
        Do dziś ja na blogu wspominamy

        Polubienie

        1. Te drzwi to u niej czy u Cię?
          Jak mogłaś nie docenić/uszanować takiej miłości?? 🤪

          I mnie się zdarzyło z kimś rozstać z hukiem, zostać wyrzuconą z realnego świata, do którego to ja byłam zaproszona a nie odwrotnie…No cóż, okazałam się być niegodną 🙈

          Polubienie

          1. Bardziej u niej!
            Ode mnie odeszła z hukiem jak napisałam że nie życzę sobie oszołomskich kom3ntarzy o katastrofie smoleńskiej.
            I prostym tekstem wygrała mnie i moje znajome od siebie
            Zresztą bardzo szybko zamknęła bloga. Być może był otwarty dla znajomych podzielających jej poglądy ale to były ze 3 osoby, więc…

            Mnie i moje znajome często wyrzucają
            Jesteśmy bardzo kontrowersyjne
            A ja się nie umiem za bardzo gniewać czy coś
            Dobro pamiętam A zło mnie śmieszy

            Polubienie

            1. Och, cóż to za wielka miłość jest: poświecić blog dla Antoniego M.
              Też wolę pamiętać dobro, bo dużo tego było. Zły to był czas, bo mnie brakło cierpliwości i poprawności politycznej wobec rozchwianych czyichś emocji i oskarżeń, a wcześniej asertywności, z którą na ogół nie mam problemu. Plus taki, że nie dałam się wmanipulować w poczucie winy.

              Polubienie

  4. Piętnaście lat z życiorysu… Niby dużo, a niby niedużo… 🙂
    Ale masz je uwiecznione, i tego Ci w sumie zazdroszczę.
    No i gratuluję wytrwałości w uwiecznianiu, oczywiście, życząc sobie (i Tobie 🙂 ), żeby trwała nadal. ❤
    Te 15 lat temu nasze dzieci były jakoś dziwnie młode, a wnuków nie było nawet w planie pięcioletnim. 😀
    Polska świeżo weszła do UE… i ciut inaczej wyglądała.
    Tylko my wiecznie te same 😀
    Super, że dalej piszesz i komentujesz rzeczywistość, bo kogo ja bym czytała i dla kogo odrywała się od roboty, no sama powiedz? :* ❤

    Polubienie

    1. Ech, to tylko strzępy myśli, sytuacji, choć tworzą czytelny (mam nadzieję) obraz.

      A i wcale nie mam wyrzutów, że Cię odrywam, no! 😀To tak dla zdrowia psychicznego (czy aby na pewno?) jest wskazane, bo byś utonęła w tej pracy i nauce 🤪
      Jesteś i to jest ważne!!! 😘😘❤️💕

      Polubienie

      1. Te strzępy tworzą bardzo spójny obraz, piękny w dodatku. 🙂 ❤
        Odrywaj, odrywaj, właśnie mi się jeden maraton (prawie) skończył, i tak się ucieszyłam z +/- wolnego, że niechybnie zaraz kolejny mi się zwali na głowę. 😀 Ten typ roboty tak ma…
        Ze zdrowiem psychicznym to wiesz, jak jest – są chorzy, i są niezdiagnozowani. Ja w tej drugiej grupie. 😛

        Polubienie

        1. No to jesteśmy we dwie w tej drugiej 😉Lepiej nie mieć tego na papierze… a może nie? Kiedyś papiery zwalniały ze służby wojskowej, ale to nie dla nas 🤪
          Ja Ci źle nie życzę, ale jak za tym idą złotówki albo jeszcze lepiej ojro, to nie leń się za długo 😀

          Polubienie

  5. Niesamowite! Zaczęłaś pisać bloga mniej więcej w tym czasie, kiedy po raz pierwszy zostałam mamą i nie w głowie mi były blogi 😉
    Roksanko, czytam Cię z przyjemnością. Nie zawsze się odzywam, ale postaram się poprawić 😘

    Polubienie

  6. Gratulacje! Na pewno czytałam Twoje archiwum ale..kiedy to było 🙂 Za to zawsze jestem na bieżąco, 15 lat, kawał życia. Wzdycham i myślę sobie – w sumie to dobrze że mamy te blogi bo zawsze można zajrzeć do archiwum i sprawdzić, jaka była pogoda 10 lat temu 😉

    Polubienie

  7. Witaj ! Gratuluję piętnastu lat blogowania.Czytam, czytam wszystkie twoje posty. Jestem na bieżąco ale jak już kiedyś pisałam nie komentuję.
    Życzę kolejnych pięknych lat na blogu, trwam przy tobie w zdrowiu i chorobie. Cóż takie jest życie..

    Polubienie

  8. Roksano, i ja bardzo serdecznie gratuluję.I powiem więcej – nie sztuka pisać – wielką sztuką jest madry acz nie pouczający nikogo przekaz,pisanie ze swadą,poczuciem humoru i co ważne – kulturą!

    Co do fachowców – ja tak pogniewalam pana od mebli kuchennych,ze nie skończył swojego dzieła i do tej pory ( od lata)nie mam stołu w kuchni(,na szczęście mam w jadalni).

    Ależ te dzieci (w sensie wnuki) nam rosną i dojrzewają:)) Moja wnuczka też już zaczyna wątpić w istnienie Mikołaja,po przedszkolnych dyskusjach z koleżankami wymyśliła,ze prawdziwy Mikołaj to tylko ten,który przychodzi w nocy:))) Bo np. taki,ktorego „spotkali” dziadkowie i dal im prezenty dla niej ,to Mikołaj „sztuczny”,bo takie klocki jak dostała w ubiegłym roku od dziadka(niby przekazane przez Mikołaja),to potem widziała w sklepie:)))

    Serdeczności,Roksano

    Polubienie

    1. Piękne podziękowania 💕

      Ze sztucznego Mikołaja się śmieję- dzieci to jednak są bystre, czasem aż za bardzo 😉
      Hmm… u mnie był moment, że Fachowiec oznajmił, że ma dość, i wsiadł w auto i odjechał w siną dal 😆 Okazało się jednak, że pojechał po rurę do sklepu w Miasteczku, ale miałam obawy podsycane przez OM, że dość miał mojego „ględzenia” 😉

      Serdeczności 🙂

      Polubienie

  9. Kochana
    Gratulacje💜
    I ja miałabym długi staż blogowy, bo jestem tutaj od prawie 14 lat. Miałam jednak przerwy.
    Ciebie czytam chyba od początku, tak sobie przypominam.
    Pozdrawiam serdecznie na miły dzień, tydzień cały ☕🌸🍁🌤️
    Nieustannie zdrówka życzę, pogody ducha i uśmiechu 😀

    Polubienie

    1. Moje przerwy były relatywnie krótkie, bo najdłuższa chyba około dwóch miesięcy i tamtego pamiętnego roku dużo rzadziej pisałam i raczej nie bywałam też u innych.

      Uściski serdeczne 😘💕

      Polubienie

  10. A to wielka rzecz!!
    Ja też musiałam się za każdym razem z tym zmierzyć
    Na szczęście mam wokół osoby które łatwo stawiają mnie do pionu
    Wartościowi ludzie będą starali się zrozumieć. Nie będą zakładać złych intencji. Ci którzy to robią, nie rozumieją i wiedzą lepiej, niech sobie idą precz

    Polubienie

      1. Ja na szczęście już wiem, że to nie jest mój problem
        Jak ktoś lubi to co ja mu zabronię
        Nie pozwalam się obciążać

        Jedyne co czasem mnie dopada, to myśl, że kurczę wyciągnęłam reke w potrzebie.. byłam na zawołanie A tu taka niewdzięczność
        Ale nigdy nie żałuję
        Myślę sobie
        Ale ty jesteś dobra rybeńko:ppppppp

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s