Pijana…;)

Już za kilka dni, za dni parę… znów  przywitam się z Tarasem i Adasiem, przysiądę u ich stóp na moment…  Pewnie na jakiś czas zabunkruję się w kryjówce, jedząc kiełbasę z metra z pieczonym czosnkiem. A potem wypiję swoje zdrowie za dwie piątki obok siebie 😉

IMG_2636

IMG_2635

IMG_2637

 pijaną wiśnią 😉 jak rok temu…

Lwów lubi pić, umie pić, i ma co pić… 

😉

 

Kto by pomyślał, dożyłam 😉

Trzymajcie kto i co tam może, żebym przeżyła dzisiejszy spływ i z nurtem gdzieś tam do ścieku Wisły nie wpadła, a potem prosto do morza 😉 Bo wtedy nici z randki z obu posągowymi panami 😉

P.S. Jest mi tu cudnie!

6C9F2E9B-B047-4C2D-887F-8C8FF03ED795

   Z drugiej strony na szczycie nawet Tatry widać! 🙂

 

 

 

Reklamy