Zawsze lubiłaś… 6.07.

Rześkość powietrza i przelotny deszcz, a właściwie deszczyk, którego ani nie widać, ani nie słychać cieszy mnie jak dziecko, które za dobre sprawowanie dostało różowy balonik szczęścia. Ulotny, ale w tej chwili trzyma go mocno, podskakując z radości… Pogoda wpisała się w nastrój ostatnich dni, odrobinę melancholijny z dawką łez i uśmiechu… I paradoksalnie, zamiast przygnębiać, to ona trzyma mnie w pionie.

W tym dniu- jak co roku- mieszkanie w dużym mieście otulał zapach różnorodnych kwiatów. Pragnęłam, na przekór wiedzy, jaką posiadałam, żeby w tym roku było tak samo… Wyparłam ją ze swej świadomości, nie godząc się na to, co było nieuniknione… Dlatego ten ostatni oddech był dla mnie tak dużym zaskoczeniem- przecież do lipca było jeszcze daleko… Moja wiara w to, że dotrwasz do swych 76. urodzin, była iluzoryczna, ale trzymałam się jej kurczowo. Przecież szóstka, siódemka i ta przeklęta dziewiątka- zawsze miały znaczenie wyznaczeniu kresu… Kiedyś w to nie wierzyłam, aż do momentu, kiedy tylko one karmiły moją nadzieję… Tobie świat się kurczył już od jakiegoś czasu, mnie się skurczył w tamtym dniu… Nagle.

Przynieśliśmy Ci kwiaty i teraz… Twoi najbliżsi… A potem usiedliśmy przy kawie i czekoladowej babce z malinami przy moim kuchennym stole. Tak jak zawsze to robiliśmy, w innej rzeczywistość… w kuchni Twojego wiejskiego domu, kiedy przyjeżdżało Wujostwo i toczyły się ważne i mniej ważne rozmowy. Gdzie śmiech i miłość grały pierwsze skrzypce, zagłuszając kłótnie i swary… Gdzie zawsze pachniało jedzeniem i nikt nie odchodził głodny.

Ten czas minął już bezpowrotnie, ale wciąż jesteś z nami. W uśmiechniętych ustach i mokrych oczach…

Reklamy

19 myśli na temat “Zawsze lubiłaś… 6.07.

  1. Pielęgnuj tę piękną tradycję.Rodzina i wspomnienia minionych, dobrych chwil i można stawić czoła całemu światu.Ulatnia się gdzieś gorycz samotności, złość i bunt.
    Cudownego lata Ci życzę z zapachem malin i radosnymi buziami wnuków.

    Polubienie

  2. Kochana
    W każdym z nas, zwłaszcza mają to kobiety, przychodzi czas na refleksję, wspomnienia.
    Jakże nie wracać pamięcią do ulubionych miejsc, ukochanych osób, tych, którzy odeszli…
    Zdrówka życzę oraz miłych letnich dni, pogody ducha:)
    Buziaczki:)

    Polubienie

    1. Wciąż fakt, że zostały już tylko wspomnienia, boli…
      Obecnie u nas, bardziej wiosennie niż letnie, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Gdyby jeszcze częściej i mocniej padało, to pełne zadowolenie z aury za oknem. Nie mogę patrzeć jak susza dotkliwie wyniszczyła nawet drzewostan.
      I Tobie dużo zdrowia i pomyślnie zakończenia batalii
      😘

      Polubienie

  3. Nasi bliscy żyją tak długo, jak długo przechowujemy pamięć o nich, więc trwajcie w tych urodzinowych tradycjach.

    Też irracjonalnie wierzyłam, że Mama dotrwa do 15 maja. Zabrakło 5 dni… Ech…

    Ściskam Cię bardzo, bardzo mocno!😘

    Polubienie

  4. Kiedyś czytałam taką fajną książkę, że ludzie dzielą się na 3 grupy: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Przynależność do każdej z grup w jakiś sposób nas blokuje. Ludzie przeszłości nie potrafią iść do przodu, ludzie teraźniejszości żyją tu i teraz, nie przywiązując wagi ani do wspomnień i tradycji, ani do planów na przyszłość. Ludzie przyszłości są zaślepieni wizją tego, co będzie, i zapominają, że życie toczy się teraz. Ja należę do tej pierwszej, i gdybym się mocno nie pilnowała, to wspomnienia po prostu by mnie wessały i rozwaliły na kawałki. Zachować równowagę i być w każdej grupie na raz, dokładnie wtedy, kiedy trzeba, umie tylko niewielki procent ludzi. Ty potrafisz.😘

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s