Dwa słowa…

Dwa słowa na kartce papieru, którą w białej kopercie uprzednio zaklejonej podała nam pani ze sekretariatu zakładu patomorfologii.

Komórki rakowe.

Nic więcej.

Brakło mi słów.

Nie z powodu potwierdzenia tego, czego się spodziewałyśmy, bo wynik TK jak dla mnie był jednoznaczny, ale nie takiego wyniku(?) oczekiwałam! Co to w ogóle jest? Wkurzyłam się. I chyba ten wkur… trzymał mnie w ryzach, że się nie rozsypałam. Zresztą Mam mężnie przyjęła to na klatę, były też słowa i rozmowy uśmiechnięte – ale my tak mamy. Jak już wychodziłam z mieszkania, to usłyszałam, żebym się nie martwiła. Ech…

Dopiero w drodze powrotnej zeszło ze mnie napięcie, ale zaraz zastąpiło je potworne zmęczenie i uczucie bezgranicznego smutku…

Zimno…

Szaro…

Ciemno…

Opadłam z sił…

 

45 myśli na temat “Dwa słowa…

  1. Kochana, brak słów ….
    Przytulam z całego serca…tyle (tylko) mogę..
    Preparat można dać zbadać również w innym ośrodku, muszą (?) wydać na żądanie,
    może lekarz też to zasugeruje.
    Sciskam :****

    Polubienie

                1. I bardzo dobrze, że to jest odskocznia. Każdy ma swój pomysł na grupę wsparcia. Taką jest na pewno blogowe towarzystwo. Chociaż warto też się wybrać na jakąś kawę w realu. Świat wirtualny nie zastąpi tego realnego. Czasem sobie myślę, że „niestety” 😉

                  Polubienie

                2. W realu jestem dobrze zaopiekowana- mam szczęście do ludzi 🙂 Tak naprawdę to od samego początku chorowania nie potrzebowałam żadnej grupy wsparcia, nie szukałam, bo przyjaciele i rodzina mi wystarczyli, zresztą ja chorobę traktowałam zadaniowo, czyli operacja, leczenie i życie. Blog zaczęłam pisać, jako swoisty pamiętnik, a że po drodze znów dopadł skorupiak, który jak poprzedni nie był do radykalnego wyleczenia, to wiele się zmieniło. Moja tu obecność i pisanina ma w przyszłości dać siłę mojej córce. Oby nigdy nie musiała się zmierzyć z najgorszym, ale musimy brać i taką opcję.Niestety.

                  Polubienie

  2. Tak mi przykro
    I nie mam słów.
    Ile razy myślę o tobie o tym co przeszłas Ty twoje dziecko i twoja Mama to aż nie chce się wierzyć.
    Czy to się nigdy nie skończy?
    Tyle i jestem z mocami

    Polubienie

  3. Roksano,jesteście wszystkie mężne i waleczne kobiety!Tyle razy srak dostał od Was po odwłoku to i teraz dostanie.
    Bardzo Ci wspólczuję …’taka mała , a łzy takie ogromne’ Przytulam z całego serca.

    Polubienie

  4. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię rozumiem, jak dobrze wiem, co czujesz…
    Są takie chwile, kiedy nie starcza sił, żeby ruszyć do przodu. Ale właśnie wtedy, w największej nawet bezsilności, trzeba przeć do przodu, jak czołg.
    Przytulam i myślę życzliwie.

    Polubienie

    1. Każda ilość się przyda. Dzięki ❤️
      Być może na dokładny- jeśli byłby możliwy- czekałybyśmy kilka tygodni, bo ten był robiony w zakładzie genetyki, więc szybciej. Tu tylko potwierdzono, że są komórki, i tyle… Mimo to, tez mi brakło słów…

      Polubienie

Odpowiedz na livia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s