Matka Polka…

Nie przeczę, że utrzymanie i wychowanie dzieci jest pracochłonne i kosztowne.  Że w naszym kraju najczęściej to na barki kobiet spada trud pielęgnacji, wychowania dzieci oraz  wszelkie prace domowe. Że kiedy decydują się lub los za nie zadecyduje i mają więcej niż dwójkę pociech, to powrót do pracy albo w ogóle jej rozpoczęcie jest prawie niemożliwe. Bo nie mieszkają w dużym mieście, gdzie dostęp do żłobka czy przedszkola jest możliwy, a jeśli nawet go mają, to często nie stać rodziny na taką opiekę, gdyż mitem jest, iż żłobki i przedszkola publiczne są w naszym kraju całkowicie bezpłatne. Bo nie ma dla nich- matek z małymi dziećmi- ciekawych ofert pracy; niezmianowych, dobrze płatnych, z godzinami elastycznymi, z pracodawcą z empatią. Tych „bo” jest wiele za tym, żeby zostać w domu i opiekować się potomstwem, aż do jego pełnoletności. Ekonomicznie bardziej się to opłaca, szczególnie ostatnio, dzięki 500plus. Program socjalny partii rządzącej skutecznie wypiera z rynku pracy kobiety. Ja tym kobietom wcale się nie dziwię. Rachunek jest prosty.

W normalnym państwie powinno być tak, że kobieta ma stworzone warunki do rodzenia i wychowywania dzieci i  podjęcia pracy w dogodnym dla siebie momencie. Wybór, a nie jakikolwiek przymus. Dziś mam wrażenie, że państwo chce zmusić kobiety do rodzenia i bycia „matką polką” niepracującą zawodowo  za wszelką cenę. Tak odbieram projekt ministerstwa pracy o przyznaniu emerytury kobietom, które nawet nie przepracowały jednego dnia pracy, ale za to urodziły czwórkę dzieci.

Niedawno dostałam ZUS-u informację o mojej przyszłej emeryturze. Zastanawiam się, czy warto do niej dożyć 😉 Fakt, dużo chorowałam, więc były zwolnienia, (nawet wtedy płaciłam składkę zdrowotną), zasiłki rehabilitacyjne, więc sporo mam nieskładkowego czasu w przepracowanych latach. Innymi słowy, kwota nie przekracza najniższej emerytury. I nie o kwotę chodzi, tylko jak to się ma do tego, że ktoś, kto nie przepracował ani jednego dnia dostanie tyle samo, jeśli wszyscy będą mieli zagwarantowaną minimalną? Pracując, oprócz płacenia składek ubezpieczeniowych, odprowadzałam  podatki, nie wyciągając ręki do państwa, bo nie pobierałam żadnych świadczeń rodzinnych. Ba! Swoją dwójkę dzieci wychowałam w czasie, kiedy gdy chorowały, nie mogłam wziąć na nie zwolnienia.

Normalne państwo powinno wspierać rodziny, szczególnie te wielodzietne, i tu jest pełna zgoda. Ja tę normalność pojmuję trochę inaczej, czyli dostępność do żłobków i przedszkoli oraz ich całkowita bezpłatność, również bezpłatna szkoła (podręczniki, obiady, zajęcia dodatkowe, wycieczki), bezpłatna komunikacja miejska dla dzieci i młodzieży uczącej się, świetlice osiedlowe, gminne, gdzie można zostawić dziecko pod opieką na kilka godzin, plus znaczna ulga w podatku.

Jest nas coraz mniej, wciąż dzietność jest niezadowalająca, a państwo właśnie ma na uwadze przede wszystkim to, kto będzie robił na nasze emerytury, kiedy już teraz kasa pusta. Tylko, jeśli taka matka urodzi cztery dziewczynki, które tak jak ona nigdy nie przepracują ani jednego dnia? Bo państwo im stwarza właśnie do tego warunki, do bycia „matkami polkami niepracującymi”. Bo po co pracować, jak się nie opłaca.

I tak się zastanawiam, dlaczego ta gwarantowana emerytura ma być akurat od czwórki dzieci? I dlaczego państwo ustalając grupę uprzywilejowanych kobiet kosztem tych pracujących, czasem bardzo ciężko, które z różnych powodów nie osiągnęły nawet minimalnej emerytury, bo żeby taką dostać, należy udokumentować 20 lat pracy, nie wspomoże je waloryzacją wskaźnikiem za ilość przepracowanych lat? Tak dla zwykłej przyzwoitości. Zróżnicowania. Szczególnie że większość z nich też wychowywały dzieci, często nie jedno.

Normalne państwo powinno stworzyć najpierw warunki do godnej pracy. Tak, aby wszystkim opłacało się pracować i płacić podatki. Bez kombinowania i kalkulowania. Tak, żeby absencja zawodowa się nie opłacała. Dziś niestety tak nie jest i jak widać, w najbliższej przyszłości nie będzie.

*

Jeszcze raz serdecznie dziękuję w imieniu całej rodzinki za ciepłe słowa, życzenia, gratulacje z okazji przyjścia na świat Zońci 🙂 Jest śliczna, zdrowa, no same achy i ochy 🙂 Nie mogę przestać patrzeć co chwila w zdjęcia, w filmiki, które zięć nam wszystkim po przesyłał (niech żyje technologia!), zresztą cały dzień byłam na telefonach, bo przecież musiałam powiadomić wszystkie ciotki w realu 😉 No i dzień pełen wzruszeń, między innymi dzięki Wam, bo cudnie jest przeżywać radość w tak życzliwym towarzystwie. Oczywiście już pobuszowałam online w sklepach dziecięcych, konsultując się z Tuśką i pewnie majątek bym straciła, gdyby nie zatrudniony elektryk, który nie wiedząc, że ktoś jest w domu, nagle odłączył mnie od prądu. Wyczuł chwilę ;p

Upały mnie wykańczają, a ma grzać jeszcze bardziej. Troszkę się tym martwię. Pańcio urodził się w czasie srogiej długiej zimy, jak wychodził ze szpitala, to było minus 20 stopni; jego siostra w upalne lato- jak wyjdzie do domku, to będzie ponad 30 stopni.

Dziękuję:***  Swoją obecnością sprawiliście ten dzień jeszcze piękniejszym!!! Jak dobrze, że jesteście!

 

 

 

 

 

Reklamy

45 myśli na temat “Matka Polka…

  1. A ja jestem szczęśliwa, mogąc choć trochę uczestniczyć w Twojej radości :****
    I jak to dobrze, że Ty jesteś i tak pięknie opisujesz nam rzeczywistość :****
    Z tym co piszesz zgadzam się w pełni, jakże by inaczej 😉 😉

    Polubienie

    1. O siódmej rano przyszło kolejne zdjęcie Zońci, z podpisem, ze jest już z mamą na sali, więc pobudkę miałam cudną, po czym zasnęłam i po kolejnym obudzeniu czytam Twój komentarz- no życie jest piękne!!!:****

      P.S. rozmawiałam przed chwilą z Tuśką i normalnie się uśmiałam, bo wczoraj Zosieńka ważyła 2990, a dziś już 3340 😀 taka żarta jest ;ppp

      Polubienie

  2. 🙂 Niech żyje elektryk, bo inaczej Twój Najdroższy przeżyłby szok, po sprawdzeniu konta. 🙂
    Na temat naszych przyszłych emerytur nie będę się wypowiadać, bo musiałabym wstawić same kropki.

    Polubienie

    1. ha, ha,
      kajał się, bo w oczach chyba miałam mord, gdyż akurat przerwał mi bankową transakcję ;p tę dokończyłam jak już zrobił, co miał zrobić i dałam sobie na wstrzymanie. Ale tak serio, to Tuśka nie kupowała za dużo ciuszków, nawet zięć stwierdził, że dużo tego nie ma,

      Wiesz, akurat na wyjeździe byłam świadkiem jak Przyjaciel z renty (dwa lata przed emeryturą zachorował na nowotwór krwi, jest cały czas na pigułach) przeszedł na emeryturę i stracił kilkaset złotych, Jego żona od wrześnie również przechodzi na emeryturę, wprawdzie z dyrektorskiej nauczycielskiej pensji, ale w jednym momencie budżet domowy będzie dużo niższy.

      Polubienie

      1. Chyba gdzieś czytałam, że emerytura nie może być niższa od wcześniej otrzymywanej renty, jeśli z renty się przechodzi bezpośrednio na emeryturę… No nic, może źle pamiętam. Żegnajcie, złudzenia, w takim razie. 😦
        Nasze emerytury w Polsce będą śmieszne, a naszych dzieci to już w ogóle nie wiadomo, czy będą. Dlatego też my oboje mamy zamiar dopracować do emerytury tutaj – nawet ułamkowa emerytura tutaj to będzie znacznie więcej, niż to, co nam oferuje za dalszą pracę polski ZUS. Mężowi właśnie przysłali prognozę (mnie jeszcze nie) – gdyby dopracował do emerytury w Polsce, miałby ją wyższą o 300 zł niż bez kontynuacji pracy. Brutto, oczywiście. A to jeszcze prawie 7 lat tej pracy by było. Za 300 zł brutto…? To my wolimy powiększać PKB kraju, który nam zapewni spokojną starość – bo zapewni nam za 1/4 życia zawodowego niemal taką kwotę emerytury, jak Polska za 3/4.

        Polubienie

        1. Tego to nie wiem, ale ja w ogóle byłam zdziwiona, że może być mniejsza, a niestety tak bywa diść często. W tym konkretnym przypadku poszło odwołanie, sle bardziej opiera się ono na nowym przeliczeniu, niż na fakcie, że się przeszło na emeryturę bezpiśrednio z renty.

          Dobrze wiecie co robicie, szczególnie że u nas panuje chaos- nie ma jednej ponadpartyjnej woli reformy systemu emerytalnego tak, żeby obywatel miał pewność, że lata pracy zapewnią mu godną starość, a jednocześnie takiego, który byłby społecznie sprawiedliwy.

          Polubienie

          1. Powiedz Przyjacielowi, żeby ich mocno kopnął w dupę – popatrz na ust. 6
            Ustawa o emeryturach i rentach, tekst ujednolicony:
            Art. 24a.
            1. Emeryturę, o której mowa w art. 24, przyznaje się z urzędu zamiast renty z tytułu niezdolności do pracy osobie, która osiągnęła wiek uprawniający do tej emerytury oraz podlegała ubezpieczeniu społecznemu albo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.
            2. Emeryturę przyznaje się od dnia osiągnięcia przez rencistę wieku uprawniającego do emerytury, a w przypadku gdy wypłata renty z tytułu niezdolności do pracy była wstrzymana – od dnia, od którego podjęto jej wypłatę.
            3. Emeryturę oblicza się zgodnie z art. 26, z uwzględnieniem ust. 4 i 5.
            4. Na wniosek osoby, której emeryturę przyznano z urzędu w latach 2009 – 2013, emeryturę oblicza się ponownie zgodnie z art. 183.
            5. Na wniosek osoby, która spełniła warunki do emerytury określone w art. 46 i 50, jednakże nie wystąpiła z wnioskiem o jej przyznanie, ponownie oblicza się wysokość emerytury zgodnie z art. 53 i 56.
            6. Emerytura obliczona na zasadach określonych w ust. 2 – 5 nie może być niższa od pobieranej dotychczas renty z tytułu niezdolności do pracy.

            Polubienie

            1. A widzisz! No to w gorlickim ZUS choć miłe panie, to jednak do końca niepoinformowane, bo dały wniosek na ponowne przeliczenie. Jak byliśmy to akurat była świeża sprawa.
              I tak mi się nasuwa, że ZUS często bazuje na tym, że człek się nie odwoła. Jakieś nowe przepisy wchodzą co chwilę po cichu, i chyba nie potrafią ich sami stosować. Tez doczytałam, że niższa może być, jeśli samemu się złoży wniosek o wcześniejszą emeryturę. No!
              Dzięki Iza.

              Polubienie

  3. Spóżniłam się, ale dobrych życzeń nigdy nie za wiele.Niech Zosieńka rośnie zdrowo i codziennie przynosi szczęście swoim Najbliższym!
    Przytulam Radosną Babcię .
    Upały wszystkim dają się we znaki,ale lepsze są niż styczniowe mrozy.Moje córki reż urodziły się jakby na dwóch pogodowych biegunach.Starsza, bardzo mrożny styczeń, młodsza upalny sierpień.

    Polubienie

  4. Gratulacje!
    Moje córki się nie śpieszą – ale i mnie się nie spieszy do bycia babcią. Choć moja mama w moim wieku była już podwójną. Miała 44 lata, gdy ja urodziłam starszą 🙂

    Polubienie

  5. Gratulacje dla rodziców ,dziadków i pradziadków.Bloga czytam już co najmniej dwa lata,ale nie komentowałam.teraz jest odpowiednia okazja,żeby to zrobić.Zgadzam się w pełni z Twoimi poglądami,nie tylko dotyczącymi macierzyństwa,dlatego czytam.Uzupełnię laurkę-jesteś dla mnie bohaterką(zmagania z chorobą).

    Polubienie

  6. A ja się kobietom dziwię – ja wiem, przyszłość wymaga myślenia, ale to nie jest prawda, że IQ zależy od wagi mózgu, który u kobiet z różnych przyczyn jest zazwyczaj lżejszy. Nie widzę przełożenia na wydajność wieloródek, które nie chodzą same do pracy zawodowej i nie płacą podatków na moją emeryturę. Dzieci uczą się życia w domu i powiem Ci, że nawet dzisiaj rachunek jest prosty – z wielodzietnych rodzin dziewczynki nie podejmują prób pracy zawodowej prawie wcale, a chłopcy robią na czarno, bo się odprowadzać podatków nie opłaca. Niestety, wygląda na to, że naprawdę za kilka lat pracować u nas będą głównie Ukraińcy, bo to im będzie się opłacało ruszyć palcem.

    Polubienie

    1. Nie dziwię się z ich punktu widzenia, nie z mojego. No bo, jeśli taka kobieta z trójką dzieci, jak nie podejmie pracy, to na każde dostanie świadczenie rodzinne, więc niewiele straci finansowo przy zarobkach 2 tys. na rękę. Za to dom i dzieci dopilnowane. Mąż ma czas dorobić, bo żona ogarnie domostwo- i tak to się kręci. Nasz system emerytalny i obecnie wyliczone emerytury nie zachęcają, szczególnie przy niskich zarobkach, żeby odprowadzać składki, dlatego dla wielu młodych osób robota na czarno, czyli pieniądz do ręki ma większą wartość, niż legalne zatrudnienie i mniejsze pieniądze. Tak że jak ktoś nie ma zawodowych ambicji, a pracę traktuje tylko jako pozyskanie środków płatniczych, to zwyczajnie kalkuluje co mu się bardziej opłaca.
      Ukraińcom się opłaca, bo przyjeżdżają do naszego kraju do PRACY.. To jest konkretny cel, dlatego chętnie pracują dłużej, w soboty etc…Akurat już od jakiegoś czasu zięć zatrudnia, a teraz i mój Tata. Mają takie same stawki jak pozostali pracownicy, dochodzą koszty mieszkania, ale są bardziej wydajni. Oni po prostu pracują. I pracodawcom się opłaca ich zatrudniać, i to nie z powodów mniejszych kosztów zatrudnienia, bo tak może było wcześniej, że byli tańsi, ale z podejścia do pracy, szczególnie w branżach budowniczych, produkcyjnych. Wiesz, jak młody człowiek który dostaje na rękę 5,5 tys na próbnym 3 miesięcznym angażu, rzuca robotę, bo wymaga się od niego odpowiedzialności za powierzony sprzęt, to coś z naszymi pracownikami jest nie halo… szczególnie teraz przy niskim bezrobociu, myśli, że może stawiać wygórowane warunki, za nic nie być odpowiedzialnym ( również za terminy robót), bo pracodawca ma nóż na gardle.
      Dlatego ja od państwa wymagam takich rozwiązań, żeby ani pracodawcom, ani pracownikom nie opłacało się kombinowanie.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Niestety populistyczna polityka całuję w pupę takie osoby, którym robić się nie chce. Niestety taka polityka jest krótkowzroczna, i o ile krótkowzroczne pomysły jakiejś tam osoby nic mnie nie obchodzą, bo to jej dzieci, jej mizerna emerytura i jej sprawa, to polityka uderzy bezpośrednio we mnie. Bo to moje pieniądze takie osoby przejadają. Ale takie mamy teraz czasy.

        Polubienie

        1. dlatego, jak czasem słyszę, że polityka mnie nie obchodzi, to mnie ręce opadają, bo przecież ci wybrańcy narodu szyją naszą rzeczywistość.
          i jak sobie życzę polityki prorodzinnej, to takiej żeby miała ręce i nogi, a nie polegała na rozdawnictwie, kosztem tych pracujących, ale też takich, którzy nie z własnej winy i widzimisię, potrzebują pomocy państwa.

          Polubione przez 1 osoba

  7. Kochana!
    I ja otrzymałam z ZUS taką informację.
    Ale to trochę dziwne, bo moje pierwsze i drugie zarobki były wówczas wysokie( lata 80 i początek 90- tych), a naliczano mi kiepsko:(
    Wychowałam 3-kę dzieci. Nie chodziły do żłobka, przedszkole dopiero obowiązkowe- 6 latki.
    Zabrano nam rodzinne, gdy wróciłam do pracy na 1/2 etatu ( najniższa krajowa, wówczas 600 zł) Dzieci akurat kończyły gimnazjum i zaczynały szkołę średnią. Nie miałam pomocy wówczas od państwa.
    Daliśmy z mężem radę. Teraz, moje dzieci to mądrzy i zdrowi przede wszystkim dorośli.
    Pracuję teraz ciężko, ponad siły ( stawy dają coraz gorzej i częściej o sobie znać, palce rąk się wykrzywiają, „kark” płonie z bólu, wysiłku).
    Od 1 sierpnia przechodzę na 1/2 etatu, aby „dociągnąć” do emerytury. Praca i warunki te same. Nie wiem, czy dam radę, jeśli nie, to po prostu odejdę, bo zdrowie jest najważniejsze.
    Nie myślę o kwocie emerytury, bo szkoda nerwów. Cieszę się chwilą, bliskimi, ich szczęściem!
    Rozpisałam się…
    Kochana, a Tobie zdróweczka życzę i pogody ducha, radości z bliskich:)
    Buziaczki:)

    Polubienie

    1. O widzisz, decyzja o pół etatu słuszna, ale w międzyczasie może znajdziesz coś lżejszego dla siebie, bo jakoś mam dziwne przeczucie, że będziesz tę samą robotę robić w pomniejszonym czasie, no chyba, że zatrudnią dodatkową osobę,
      Podobno ZUS w wielu przypadkach źle po naliczał i można wnioskować o korektę. Tak zrobił nasz Przyjaciel i czeka teraz na nową decyzje,
      Dbaj o siebie, ciesz się każdym dniem.
      Buziakuję :***

      Polubienie

  8. Kochana jeszcze raz gratuluję! Bardzo się cieszę z nowego ludzika na świecie!😊😊Niech rośnie zdrowa!

    A co do matek polek -zgadzam się! Nie mogę sobie pozwolić na czwórkę dzieci chocby ze względu na zdrowie, więc dziesiątki lat muszę pracować, żeby z czegoś żyć płacąc podatki – teraz to już podwójnie -bo najpiere z pensji a teraz ponownie z renty i pensji, podwójnie opłacam składkę zdrowotną, mam mniej czasu dla córki i jeszcze od państwa dostaje po tyłku. Niestety jeśli nie odłoże sama jakiejś gotówki, za emeryturę -o ile system wcześniej nie padnie pochłaniając nasze oszczędności -raczej nie przeżyję.

    Polubienie

    1. Dziękuję :***
      no i właśnie o to chodzi, że u nas te przepisy są postawione na głowie i lekką ręką, wydaje się pieniądze, szerząc patologię- tu nie mam na myśli rodzin patologicznych, ale nieopłacalność podjęcia pracy- a innych, tych pracujących i płacących składki łupi się z każdej strony. To w końcu pierdyknie z hukiem!
      Po tych rządzących, co to w pośpiechu i niechlujnie stanowią prawo, nic dobrego nie można się spodziewać. nawet jeśli intencje idą w dobrym kierunku, bo gdy nie obywatel jest ważny, a potencjalny wyborca, to mamy to, co mamy.

      Polubione przez 1 osoba

  9. Witaj. Ogromne gratulacje dla babci i rodziców a dla dzieciątka dużo zdrówka i dobrego życia.
    Martwią mnie trochę te zapowiadane upały bo mój młody idzie do szpitala i a dojazd do niego to 2 godziny w jedną stronę. Dwóch synów urodziłam w zimie a trzeciego w lecie. Mam więc skalę porównawczą. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Serdecznie dziękuję.
      Och, to faktycznie może być trudno znieść taki dojazd, a i w szpitalu w taką gorączkę leżeć, to dodatkowa uciążliwość. Dla syna zdrowia życzę i jak najkrótszego pobytu!
      Sama po niedzieli muszę do miasta i na samą myśl, że dwie noce spędzę w nagrzanym mieszkaniu, już teraz robi mi się słabo.
      Serdeczności 🙂

      Polubienie

  10. Przegapiłam… Gratulacje dla całej rodziny! 🙂
    Co do tematu wypychania kobiet z rynku pracy, „zachęcania” do rodzenia etc. wolę się nie wypowiadać, bo ledwo skończyłam kawę i już bez tego ciśnienie mi skacze. Ech…

    Polubienie

    1. Oj tam przegapiłaś😉 mamy sezon ogórkowy, nikt nie siedzi codziennie na blogach, nawet ja mam dni, kiedy kompa nie włączam.
      Dziękuję! 🙂

      Zachęcać powinno co innego, a nie kasa, bo przecież ma wejść projekt „ zapłaty” za szybkie urodzenie drugiego dziecka. Jak widać rządzący chcą przekupić, a nie stworzyć godne warunki do wychowywania i jednocześnie do pracy. No i dziś przeczytałam, że w pierwszym półroczu tego roku mamy znaczne spowolnienie urodzeń, urodziło się jeszcze mniej, niż rodziło się bez tych wszystkich plusów. Jak było do przewidzenia, ten program nie zagwarantuje, że dzietność w kraju wzrośnie. Na dodatek wzrosła liczba osób, które zmarły, a na to ma po części wpływ stan służby zdrowia, bezpieczeństwo na drogach i ogólnie edukacja i uświadamianie o zagrożeniach. No, ale nakłady na to nie przełożą się na potencjalnych wybirców.

      Polubienie

  11. Nic tak nie demoralizuje ludzi, jak pieniądze, na które nie zapracowali.
    Rozdawnictwo w postaci 500+ czy 300+ nie jest obliczone na wspieranie rodzin.To zwykła zagrywka polityczna.
    Wsparciem było by to wszystko, o czym piszesz.
    Jak już jakiekolwiek niepracujące matki mają otrzymać emeryturę to te, które nie mogą podjąć pracy, ponieważ opiekują się swoimi ciężko chorymi lub niepełnosprawnymi dziećmi, a po latach okazuje się, że nie mają z czego żyć.

    Zosieńce jeszcze raz słodkiego, miłego życia!
    Jak Mam?
    Serdeczności 😘 dla Was wszystkich!😘😘😘

    Polubienie

    1. Niestety taka jest smutna prawda. Kupują sobie głosy jednocześnie rozwalając rynek pracy- młodzi jak wyjeżdżali tak wyjeżdżają za pracą, coraz więcej kobiet rezygnuje z pracy, szczególnie w małych miejscowościach, a rząd ma zamiar wydać miliardy na ściągnięcie cudzoziemców do pracy. Strasznie jest wkurzające to, co wyprawiają, a pomysł płacenia za szybkie urodzenie drugiego dziecka jest z kosmosu, kiedy dla pełnosprawnych wciąż nie ma godziwej pomocy.

      U Mam lepiej, jeśli chodzi o ciśnienie, ale walczy z atomowym zapaleniem skóry i ramieniem, który wciąż nie znika, więc być może pobiorą wycinek, żeby wiedzieć co za licho, a wyników z tamtego jeszcze nie ma.
      Dziękuję 😘😘😘 Dla Cię również.

      Polubienie

  12. Spóżniona jestem z gratulacjami w związku z Zońcią…. Ale wiedziałam od paru dni, tylko nie mogłam skomentować bo miałam tylko komórkę.
    Bardzo się cieszę że wnusia jest już na świecie !!!!
    I zazdroszczę,bo nie mam żadnej dziewczynki tylko same chłopaczyska.
    Raz jeszcze gratuluję.
    🙂

    Polubienie

    1. Ja tak mam z blogami na blogspocie, żeby skomentować muszę odpalić laptopa,a nie robię tego codziennie, ale staram się przynajmniej przeczytać 🙂
      Serdecznie dziękuję! No mam szczęście, że i dziecka mam parkę i we wnukach również 😉

      Polubienie

  13. Zgadzam się z każdym słowem w 100 procentach.
    Heh, moja mama też zaczęła kupować ciuszki dla Tamalugi jak szalona i… włączył się alarm przeciwpożarowy w budynku hihihi. Ktoś czuwa nad babcinymi portfelami. Jak nie elektryk, to strażak 😀

    Polubienie

  14. Też dostałam prognozę. Dobrze jest😛 w tej chwili mam emeryturę która pokryje miesięczny rachunek za prąd. A nasz rachunek nie jest taki wysoki znów 😁

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s