1500…

I kto by się spodziewał, że będę taka produktywna 😉

O krótki włos (własny) bym przeoczyła, bo cyferki maleńkie a ja ślepa, co jest plusem i minusem jednocześnie. Plusem, bo nie widzę własnych zmarszczek (u innych jak najbardziej ;p), ale co ważniasze jakiś drobnych niedociągnięć typu tam leży paproch i się ze mnie śmieje, a minusem, że bez okularów do czytania już nie funkcjonuję- zwyczajnie ręce mnie bolą. A tak serio to boli mnie jedna, permanentnie już kolejny miesiąc i zrobiła się mniej sprawna- takie mam wrażenie- niż prawie 20 lat temu zaraz po operacji. Jaki czort jest tego przyczyną, to nie wiem. Pytanie, czy chcę wiedzieć…

Nie przeoczyłam też pierwszego deszczu tego maja. To nic, że zaczęło lać, zanim na dobre świt nastał. Obudziło mnie to cudowne zjawisko, że nawet wstałam i podziwiałam. OM się mnie rano pytał, czy grzmiało. A jakże, ale nawałnica, jeśli była, to kilka kilometrów od nas. Byłam prze szczęśliwa, bo już wpadłam w nerwowy trik klikając pierdylion razy w aplikację pogody i wypatrując w niej deszczu, a ta sobie leciała ze mną w kulki, pokazując opady, burze, a potem wszystko znikało i moim oczom ukazywało się słoneczko pełną gębą- normalnie śmiało się ze mnie 😉 Oczekiwałam tego deszczu jak wędrowiec na pustyni, który już któryś tydzień idzie i dojść nie może do oazy, i co już ją widzi, to okazuje się fatamorganą. To i nie dziwota, że gapiłam się na niego o jakieś nienormalnej porze- czwartej z minutami-  wsłuchując się w odgłosy  jak w najpiękniejszą muzykę i dziękując niebu, że podlewa moje sadzonki cukinii przywiezione w piątek z Miasteczka, bo własna posiana nie wzeszła. Przytargałam też kolejną hortensję na taras, bo się nie mogłam jej oprzeć, co zrozumiałe, ale po co ja wlazłam w alejkę z kwiatami, zamiast z sadzonkami iść prosto do Julka, kiedy obiecałam sobie, żadnych więcej kwiatów? No właśnie…

I te kwitnące i pachnące kwiaty wykurzyły mi PT, która zapomniała zabrać ze sobą leków alergicznych. Po dwóch czy trzech godzinach na tarasie musiałyśmy ewakuować się do domu. Przynajmniej chłodniejszego…A  nadciągają upały, mają być temperatury z trójką z przodu. Nic tylko trzeba będzie się ewakuować do piwnicy. Piękne mamy lato tej wiosny, nie ma co!

Ale! Po deszczu poranek był cudownie rześki i pachnący. Aromatyczny zapach kawy, dopiero co palonej prosto z Manufaktury, świeżo zmielonej i od razu zaparzonej długo unosił się w całym domu…Smak cudnie się wkomponował z ciastem truskawkowym i sernikiem w polewie z czerwonych porzeczek. Piękny początek dnia…

*

Niepełnosprawni wraz z opiekunami opuszczają Sejm, zawieszając protest. Kompletnie się nie dziwię tej decyzji, bo to był heroizm wytrzymać w takich warunkach te 40 dni.  Ten protest oprócz tego, że już wniósł wiele dla niepełnosprawnych, to obnażył hipokryzję i pogardę tej władzy. Mam nadzieję, że smród się będzie ciągnął za nią długo i społeczeństwo pójdzie ochoczo do urn, wyrażając swoim głosem, co o tym, o niej sądzi…

Jestem dumna z Irlandii, w której podczas referendum społeczeństwo wykazało wolę do zniesienia całkowitego zakazu aborcji- najbardziej restrykcyjnego prawa w Europie; kara więzienia była nawet do 14 lat. I tak sobie myślę, dlaczego u nas nie może odbyć się takie referendum, które zamykałoby dyskusję w Sejmie, które odbywałoby się np. co 10 lat, a wtedy władza wiedziałaby, czy społeczeństwo chce zmian, czy zachować status quo. Pytanie czy TA władza się posłucha suwerena, jakby co…?

56 myśli na temat “1500…

  1. Gratuluję produktywności i to w bardzo ciekawym wydaniu.Co do naszego rządu to jakoś straciłam wiarę w to ,że cokolwiek może otworzyć oczy tych na nich głosujących,zobacz jakie wysokie słupki poparcia im bardziej robią się aroganccy ,tym większe poparcie .Gowinowi jego pensja kilku czy nawet kilkunastotysięczna to mało dla niepełnosprawnego 900 zł to chyba zbyt wielka łaska .Na tym kończę bo z nerwów zaczyna mnie boleć noga po złamaniu w kostce , tydzień temu zdjęto mi gips – rehabilitacja w super pilnym terminie w październiku. Mogę wcześnie prywatnie ale niestety emerytki na to nie stać.Ale mam za to za darmo pogodę słoneczną i trochę deszczu,czereśnie z własnego drzewa ,jagody kaukaskie z własnego krzaczka kwiaty pachnące i cieszące oczy i cieszę się życiem a tego mi nikt nie odbierze,pozdrawiam i życzę co najmniej 10×1500.Krystyna z okolic Gdańska

    Polubienie

    1. Pięknie dziękuję!!! 🙂 również za komentarz, który mimo wszystko pachnie optymizmem 🙂
      Tak sobie pomyślałam, że z tą rehabilitacją jest jak wygrana w totka, bo akurat mojej LP synek po zdjęciu gipsu z ręki dostał się od razu w pobliskim Miasteczku na NFZ. Nie wiem od czego to zależy…ech. Życzę, aby noga nie bolała i doszła jak najszybciej do sprawności.
      Też mam coraz więcej wątpliwości, liczę za to na tych, co wcześniej nie chodzili na wyboru, bo wciąż jednak mam nadzieję, że więcej jest niezgody na ten rząd, niż zgody…
      Serdeczności dla Cię!!! 🙂

      Polubienie

  2. tysionc piencet sto dziewiencet:)
    Super:))

    ten rząd ma w dupie suwerena
    a niketórym to miejsce ewidentnie odpowiada
    czekam na jakąś piękną katastrofę, ale czy się doczekam?

    Polubienie

    1. ano, ano się napisało ;p

      bojam się katastrof a w wydaniu tego rządu to jakby bardziej…
      katastrofą jest, że mają wciąż wysokie poparcie; przed chwilą mnie zdenerwował OM, bo potwierdził, że wśród młodych (się więcej obraca wśród różnych ludzi) słyszy same pochwały na temat działań rządu, i weź się nie załam, no!

      Polubienie

  3. Oczywiście, że by nie posłuchala, to więcej niż pewne. Nie wiem kto jeszcze zagłosuje na PiS w następnych wyborach, po tym co ostatnio robili, naprawdę ju nie wiem jakie można mieć argumenty by ich poprzeć. Swoją drogą, jakie to katolickie, by chorych i słabszych mieć głęboko w D… Tak wygląda wlansie za zaklamana polsko kościelna rzeczywistośc.

    Polubienie

    1. argumentem jest kasa w kieszeni…
      niestety, niektórzy, a jest ich wcale niemało, nie używają wyobraźni: póki są młodzi, zdrowi i rząd im dołoży, to postawią krzyżyk czy inny znak w odpowiedniej rubryce. Tego się obawiam…Dziś nie ma opcji, że polityką się nie interesuję, że mój głos nic nie zmieni, bo to jest przyzwolenie na tę władzę, dlatego nadzieja tylko w tych, co do tej pory olewali i nie szli na wybory.

      Polubienie

  4. Zastanawiam się jak rządzącym smakuje zwycięstwo nad ludźmi na wózkach, osiągnięte przez odcięcie ich od świeżego powietrza, wody, windy… Czy prezydent, marszałek i premier mogą co rano spojrzeć w lustro?

    Serdeczności (ostatni raz) bawarskie 😘

    Polubienie

    1. też tego nie pojmuję,
      bo jak mogę przyjąć do wiadomości tłumaczenia, że nie mogą dać pieniędzy, to już takiego potraktowania osób protestujących, to kompletnie nie rozumiem- normalnie jestem w szoku. Skandal.
      Gdy byli w opozycji, to prezes po rękach całował, a teraz ani razu nie zdobył się nawet na rozmowę…ech…

      O, to będzie pożegnanie z Waszą Frau? Jak ona to przeżyje?
      Miłego! :***

      Polubienie

      1. Z tego wszystkiego zapomniałam Ci pogratulować produktywności,co niniejszym czynię. Piszesz doskonałe felietony, a weny, stylu i spostrzegawczości z pewnością może Ci zazdrościć bardzo wielu ludzi, parających się piórem zawodowo.

        Frau opuściła nas w środę. Dziś będziemy Ją żegnać. I dla mojego męża, i dla mnie to trudny czas. Jutro wracamy do domu, zamykając tym samym kolejny rozdział życia. Pozostaną dobre wspomnienia o ludziach i miejscach.

        Dobrego dnia!

        Polubienie

        1. Popatrz, niby człowiek powinien się spodziewać, ale przez myśl mi nie przeszło , że to takie ostateczne pożegnanie… Pomyślałam, że zmiana pracy… Echh. Współczuję.

          Masko❤️❤️❤️ zawstydzasz mnie normalnie. I pięknie dziękuję, bo rakuje mi słów…😘😘😘
          Trzymajcie się…

          Polubienie

  5. Nareszcie deszcz do was dotarł. Cieszę się z tobą. U nas w minionym tygodniu padało jeszcze dwukrotnie, więc nie mamy powodu do narzekań. Wyobrażam sobie jakie piękne masz otoczenie z tą masą kwitnących i pachnących kwiatów. A czy ta ręka, to nie od kręgosłupa? A propos ciasta truskawkowego. Wczoraj upiekłam placek jogurtowy z truskawkami i po raz pierwszy od bardzo wielu lat wyszedł mi zakalec. Byłam trochę zła, ale dzięki truskawkom okazał się tak smaczny, że już nie ma po nim nawet okruszków.
    Jeśli chodzi o wybory, to ja nie jestem taką optymistką jak ty. PIS wie, jak kupić wyborców i czynią to po przysłowiowych „trupach” nie oglądając się jakie mogą być konsekwencje ich działań dla państwa w przyszłości. Elektorat PIS-u jest zdyscyplinowany i dla doraźnych korzyści stawią się przy urnach jak jeden mąż. Jakaś tam część pójdzie zagłosować przeciw (bo zauważ, że na chwilę obecną, to poza totalną krytyką rządzących tak naprawdę opozycja nie sensownego programu, którym by przyciągnęła ludzi do urn). Reszta jak zwykle oleje wybory wychodząc z założenia, że po co głosować, skoro która partia by nie wygrała, dla nich nic się nie zmieni.

    Polubienie

    1. Lubię ciasto jogurtowe z owcami- pyszne jest śliwkowe-, a domowe to może i być z zakalcem… mniam!
      Deszczu wciąż za mało, ale dobre i tyle, bo dziś zauważyłam, że fasolka kiepsko, ale wschodzi.

      Wiesz, elektorat pisowski jest twardy jak beton, nic go nie skruszeje, a ta partia i rząd jak nikt dotąd nas tak podzielili, że potrafią nawet pluć w komentarzach na niepełnosprawnych i ich opiekunów, nie widząc nic niestosownego w szarpaniu ich przez Straż Marszałkowską na usługach polityków.
      Masz dużo racji, również co jak do opozycji.
      Ech…jak zwykle brak edukacji, że pójście na wybory to obywatelski obowiązek, to jest również patriotyzm!

      Polubienie

  6. Roman Giertych pisze do marszałka Kuchcińskiego:
    ” PS. Wydałbym jeszcze zarządzenie, że o kulach po Sejmie może chodzić tylko prezes. Bo jak będą inni, to może się ON poczuć, że go przedrzeźniają. A wtedy mógłby być na Pana zły.” :)))

    Serdeczności,Roksano

    Polubienie

    1. 😀,
      Giertych potrafi ironią w punkt!
      Kuchciński ma „ ciekawą” biografię bycia „Członkiem” i wszystko byłoby nawet śmieszne, gdyby nie było tragiczne… ech.
      Serdeczności🙂

      Polubienie

  7. Roksanno gratuluję z całego serca :***
    czego życzę? Następnych 15000 albo i więcej !! Uwielbiam Cię czytać!! (wiem,wiem powtarzam się) Za każdym razem podziwiam z jaką lekkością i wrażliwością piszesz nie tylko o tych najważniejszych sprawach ale również o wschodzącej fasolce;;)) Jak to się nazywa….? ……aaaaa! Talent !!

    Myślę, że 500+ skutecznie zablokowało nie tylko myślenie ale i sumienia większości. Nie liczę na cud, zresztą opozycja zawiodła na całego; to chyba jeszcze bardziej wkurza

    Przesyłam gorące jak to majowe powietrze pozdrowienia :**
    P.S. u nas nie spadła ani kropla deszczu już od dawna

    Polubienie

    1. Ja Ci nie będę wypominać, że masz sklerozę, tfu, się powtarzasz 😘😘😘
      Ha! Wiedziałam, ze mam talent, tylko się tym nie chwalę😜 A serio, to szczerze mnie zadziwia uznanie, ale to bardzo miłe jest. Nawet nie przypuszczałam, że po przeprowadzce będzie taki ruch na blogu, ale to Wam zawdzięczam! Bo trzeba mieć dużo zaparcia w sobie, aby enty raz czytać ogólnie mówiąc, o pogodzie😉 Moje życie nudne jest, bo gdzieś na bocznym torze się teraz toczy. Ale jest!😀

      Zupełna zgoda co do diagnozy o myśleniu! Smutne to jest!

      W takim razie niech zagrzmi i u Cię i podleje zieleninę, bo się wszystko w Saharę zamieni.
      Buziaki😘😘😘

      Polubienie

      1. Ach,zależy kto o tej pogodzie pisze ::pp Ty robisz to z wdziękiem, więc i o pogodzie mogę czytać.
        A wiesz,przypomniałam sobie,że w liceum jeszcze czytałam książkę ….o niczym, no nic spektakularngo się nie działo-opisane było małe miasteczko w Irlandii (chyba??) i jego mieszkańcy. Żadnych sensacji, skandali; ot ktoś umarł ze starości, ktoś się urodził, monotonne życie….ale jak pięknie opisane. Do dzisiaj pamiętam jak mnie to urzekało, jak teraz Ty.
        Szkoda, że nie pamiętam tytuły i autorki ; wiem ,że to kobieta była.

        Polubienie

        1. Niektórzy mają ten dar, że pięknie opisują zwykłą codzienność, niby fabuła monotonna a porywa za serce. Dla mnie to duży komplement, że tekst spod moich palców kogoś urzeka ;*
          Dziś wybierałam książkę dla Tuśki (krótki pobyt w szpitalu) z domowej biblioteczki i złapałam się na tym, że nie pamiętam treści, a czytałam przecież nie tak dawno. I tu jest chyba pies pogrzebany- w mojej niepamięci- że w kółko piszę o tym samym ;ppp

          upał mi musk zżera i łącza ;pp

          Polubienie

      2. „Bo trzeba mieć dużo zaparcia w sobie, aby enty raz czytać ogólnie mówiąc, o pogodzie”
        😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀
        Zabiłam Cię śmiechem, czy mam dołożyć jeszcze?
        Bo ja tu parę razy dziennie zaglądam w poszukiwaniu tych notek „o pogodzie”. 😀
        Więc Ty je pisz, i tyle… :*

        Polubienie

  8. Tez jestem dumna z ludzi w Irlandii, nareszcie skonczy sie dla kobiet turystyka aborcyjna, beda mialy mozliwosc przerywania ciazy do 12 tygodnia od poczecia bez podawania przyczyny,
    koniec z dominacja Kosciola, z argumentem bo ‚zyjemy w katolickim kraju’

    Polubienie

    1. Prawo powinno być dla wszystkich. Nikt nikogo nie zmusza do aborcji, a Kościół powinien w swojej sferze zadbać o to, by tych aborcji jednak nie było, ale nie poprzez świeckie zakazy!

      Tak sobie pomyślałam, że może to początek upodmiotowienia kobiet, a nie sprowadzenia ich tylko do roli inkubatorów w tej materii. Traktowania jak przedmiot, który nic nie ma do powiedzenia.

      Polubienie

      1. Ja jestem przeciwniczką usuwania ciąży, ale też uważam,że nikomu nie można narzucać w takiej delikatnej i osobistej materii. Czasem sytuacja jest taka, że nie ma dobrego wyjścia; czasem są kobiety dla których to zabieg bez znaczenia. Ja się mogę z tym nie zgadzać ale to nie moje dziecko, nie moje sumienie, nie mój organizm i nie mój problem. Poza tym, kto na prawdę chce, to ciążę usunie i zakazy nic nie dadzą.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Myślę, że tak jak Ty myśli większość społeczeństwa. I państwo powinno robić wszystko, żeby kobieta miała wsparcie po urodzeniu dziecka, żeby nie musiała z powodów socjalnych/ekonomicznych dokonywać aborcji…Jestem zwolenniczką obecnego kompromisu, ale bardzo mnie wkurza, jak jest nie przestrzegany, dlatego, gdybym miała zagłosować, to zagłosowałabym jednak za liberalizacją przepisów, bo wierzę, że dla większości kobiet to jednak są trudne i przemyślane decyzje, a ja nie jestem ich sumieniem…

          Polubienie

          1. A jeżeli dla kogoś akurat nie są trudne i przemyślane, to czy my jako społeczeństwo chcemy takich matek?
            Lepiej, żeby tymi matkami nie były…

            Polubienie

              1. No mogłyby oddać do adopcji. Wiecie,że na dziecko do adopcji czeka się w niektórych województwach parę lat. I są to niestety często dzieci matek uzależnionych od alkoholu, narkotyków czy innych jeszcze patologii. Niestety urodzić i oddać to wstyd, usunąć już niekoniecznie. A szkoda, bo coraz więcej par ma problemy z płodnością.

                Polubienie

                1. Ale dziecka nie rodzi się z poniedziałku na wtorek. Jeśli ktoś zdecydowanie nie chce mieć dziecka, to nie chce również poświęcić mu 9 miesięcy swojego życiorysu przed porodem.

                  Polubienie

                2. W domach dziecka jest dużo dzieci z nieuregulowanym ich prawnie statusem, i dlatego tak wszystko długo trwa. Rodzice adopcyjni niechętnie decydują się brać dzieci powyżej 5 lat czy chore. I mamy paradoks, że mimo obłożenia w takich domach, to na adopcję czeka się czasem latami. Nie wiem, ale może powinno coś w naszym prawie ulec zmianie.
                  Gdyby też kobieta w ciąży była od samego początku objęta należytą opieką, to może mniej byłoby takich traumatycznych decyzji.

                  Polubienie

  9. No właśnie się nie posłucha, bo władzy nie interesuje opinia ludu, a już sort gorszy do w ogóle nie ma głosu i w ogóle niech się cieszy, że go z kraju nie przepędzono. Ale smród się pociągnie, a ten smród opozycja stara się utrzymać jak długo może. TVN idąc za ciosem, emituje reportaże o matkach chorych dzieci, które rodziły w myśl idei „Za życiem”, i które teraz same życia nie mają, bo bez pomocy sobie po prostu nie radzą.
    Zazdroszczę ci tego domu, ogrodu i kawy na tarasie. Ty wiesz, że gdy spadł deszcz to od razu pomyślałam o tobie? 🙂 Tamaluga, przy okazji, poznała nowe słówko „burza” i mieliśmy wreszcie wytłumaczenie dlaczego nie możemy wyjść z nią na spacer, bo kończą nam się argumenty, dlaczego nie możemy być z nią na spacerze 12 godzin.

    Polubienie

    1. Ale przecież obiecywał!!! Lud to kupił, że będzie teraz inaczej. I co? ten lud ma teraz kasą usta i ręce związane. Strachem, że inni jak przyjdą to nie dość, że nic nie dadzą to jeszcze zabiorą, bo taką propagandę sieją pisowcy na swoich wiecach, a jak przyjdzie ktoś z gorszego sortu z pytaniem, to twierdzą, że opozycja na nich swe bojówki nasyła…bo przecież jest tak pięknie, no! a oni tacy wspaniali…
      Obowiązkiem mediów, dziennikarzy jest pokazywanie jak jest naprawdę, a prawdą jest, że niepełnosprawni nie mają łatwo, lekko i przyjemnie w naszym kraju!

      Ha! 😀 podejrzewam, że w najbliższych dniach nie będziesz miała wymówki. Pod kątem dzieci dom doceniłam jak się urodził Misiek; z Tuśką codziennie musiałam do parku naginać, a tu wózek wystawiłam do ogrodu i mogłam obiad gotować. Raz musiałam biec z Parku Żeromskiego do domu, bo zupę na gazie zostawiłam, dobrze, ze spotkałam koleżankę, która mi wózek z dziecięciem przypilnowała, a ja przed oczami już miałam kłęby dymu unoszące się z okien…;p

      Polubione przez 1 osoba

  10. Mam cichą nadzieję,że i w Polsce ludzie zaczną w końcu kierowac się rozumem. Protest niepełnosprawnych ( mam nadzieję) co niektórym otworzył oczy. Serdeczności.

    Polubienie

    1. Miejmy taką nadzieję,
      ci wszyscy posłowie, co z taką pogardą się wypowiadali o niepełnosprawnych, nie powinni już nigdy zasiąść w ławach poselskich, a resztę powinno się rozliczyć za te kłamstwa, które opowiadają, wyliczając nieprawdziwe kwoty jakie państwo daje na ich utrzymanie. Nie wiem dlaczego tak manipulują, chyba tylko po to, żeby skłócić społeczeństwo.
      Serdeczności DD 🙂

      Polubienie

  11. Ależ ja opóźniona jestem w postach 🙂 Weekend był ładny, choć sobotni deszcz nieco nam pokrzyżował plany , ale właściwie większość czasu spędziłam na powietrzu. W domy wyciągnęliśmy z piwnicy wiatrak, stoi w sypialni i chłodzi mnie, bo faktycznie zaczęło mocniej przygrzewać. Najbliższy deszcz podobno w piątek…akurat jak będę organizować urodzinowe podchody dla Igi ;P

    Polubienie

    1. spoko,
      ja tam wciąż o tym samym ;p
      i właśnie, gdzie mój wiatrak??? na razie nie trzeba, bo noc chłodzi ( otwarte okno na oścież) a w dzień okno zamknięte i zewnętrzna żaluzja spuszczona.
      Apka pokazuje deszcz w czwartek, ale ja już jej nie wierzę ;p
      Mój ogród i ja jesteśmy w takiej potrzebie, że nie obraziłabym się na trzy dni deszczu z rzędu! o!
      Jak się u Cię pojawi to przegoń do mnie, tylko nie tak jak Mela ;ppp

      Polubienie

  12. Kochana!
    Gratuluję:)
    A ja przed chwilką podlewałam ogródek, bo deszczu u nas ani widu.
    Zdrówka życzę, uśmiechu i miłego całego nowego tygodnia, buziaczki:)

    Polubienie

  13. Moje gratulacje z okazji 1500. 🙂 🙂 🙂 Czekam z niecierpliwością na następne 1500. 🙂 🙂 🙂
    Co, do wypowiedzi na temat rządu, to wolę zmilczeć, bo musiałabyś czytać nieparlamentarne słowa…

    Polubienie

  14. Szłam tu z ciekawością o co może chodzić z tym 1500. Nie wiem czemu, ale pomyślałam sobie od razu o rodzinie z trójką dzieci. Może już skrzywienie jakieś 😉

    Ta władza wie lepiej od suwerena, co jest dla niego dobre. Nie musi go słuchać.

    Ciebie też okłamywała pogodynka 🙂 Moja od zeszłej środy twierdziła z ogromną pewnością siebie, że dzień w dzień będzie burza. I co? I nic 🙂 Na upały akurat się cieszę, bo jestem taka strasznie niedogrzana. Kupię na zaś wapno i Claritine najwyżej 😉

    Polubienie

    1. a tu niespodzianka 😉 no bo to skrzywienie i do mnie pasuje ;p

      a to prawda, że wie lepiej, zawsze i wszędzie!
      Pogodynka wciąż mnie oszukuje! Zmienia prognozę z godziny na godzinę, raz dając nadzieję, a raz wręcz przeciwnie!
      Mnie upały nigdy nie cieszyły, ale narzekać nie będę. Choć ciut się martwię…o innych…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s