Nie bądź taka wyrywna…

Wstrzymać. Się.

Czasem jest trudno. Czasem nie warto. A czasem wręcz przeciwnie.
Dlatego powtarzam sobie: nie bądź taka wyrywna. Fakt, coraz już rzadziej, bo stępił mi się temperament 😉
Z kuchni mam widok na nasz niewielki warzywniak. Nasz, bo jakiś czas temu teściowa scedowała na mnie, że mogę sobie z nim robić, co chcę, aby tylko rządek ukochanych ogórków był zasiany. Od tamtego momentu to truskawki królują, a nie ziemniaki (do dziś nie mogę przeboleć, zlikwidowania przepysznej odmiany truskawek na rzecz ziemniaków!) oraz mix sałat, szczypior, cebula,, fasolka…tyle, żeby mieć pod ręką, na bieżąco, bo żadnych przetworów już nie robię. Nawet już sama nie sieję, nie plewię…
Widok Cioci podlewającej konewką truskawki na moment mnie wprawił w stupor, a za chwilę chciałam otworzyć okno i krzyknąć, że zaraz przecież spadnie deszcz, co zresztą się stało. Pomijam już, że w ogrodzie jest kran, do którego można podłączyć wąż. Ale! Co ja będę się wtrącać…w moje nasze truskawki 😉 Jednak widok Cioci ze szpadlem, kopiącą naprzeciw warzywniaka wprawił mnie w zdumienie. Po pierwsze, Ciocia ma już swój słuszny wiek, po drugie, niszczyła już pięknie wyrośniętą trawę, po trzecie, pomiędzy drzewami raczej nic nie wyrośnie…Od razu jednak zgadłam, że chce tam zasadzić…ziemniaki. Żal mi się zrobiło trawnika, ale przecież nie będę walczyć o kawałek ziemi z ziemniaczanym genem siostrzanym (ciocia to siostra teściowej). Ucieszyłam się, że nie przyszło jej do głowy sadzić przy truskawkach, ale OM mnie sprowadził na ziemię, że przyszło, ale zdążył zareagować. Zapytałam się, czy z tą trawą (jak już) nie mógł powalczyć któryś z naszych pracowników bądź pani, która posiała i plewi mi warzywka, na co OM stwierdził, że Ciocia musi coś robić, bo rozpiera ją energia. Ło matko! teraz się zastanawiam, czy aby pewnego dnia nie obudzę się i nie ujrzę przekopanego całego ogródka ;D Z drugiej strony, zastanawiające jest to, gdzie ową energię spożytkowywała wcześniej, mieszkając samotnie w bloku i nie mając działki?
*
Odbyły się uroczystości Konstytucji 3 Maja. Patrząc na dumnie wypiętą pierś naszego prezydenta, tego samego, który w ciągu swojej trwającej kadencji nie raz, nie dwa dał przykład swoimi decyzjami, podpisywaniem ustaw stworzonych na kolanach, że można jej nie przestrzegać w imię partyjnych korzyści…zamiast dumy, poczułam smutek, żal…obłudę.

27 myśli na temat “Nie bądź taka wyrywna…

  1. Twoja ciocia szuka sobie zajęcia, a to chyba dobrze 🙂 Co do prezydenta, to oglądałem wczorajsze przemówienie, jakby wyuczone z kartki, a ten pomysł z referendum, którego nawet PiS nie popiera… On pierdzieli żeby pierdzielić i ciągle robi z siebie pajaca…

    Polubienie

    1. Dla niej to w pewnym sensie odskocznia od sprawowanej opieki nad siostrą- taki reset. Ja tylko podziwiam za siłę i energię w tym wieku- nie przeszkadzam, nie wyrywam się z organizacją pomocy🙂

      Dziwnie się słucha kogoś tak niewiarygodnego…

      Polubienie

      1. Pewnie, chce, niech pracuje 🙂 Wiesz, ja mam mieszane uczucia co do Andrzeja, z jednej strony czuję obrzydzenie, bo to PiSowski pachołek, a z drugiej jakieś takie politowanie czuję jak na niego patrzę… Już nawet własna partia go olewa…

        Polubienie

  2. Zacznę od końca – miałam identyczne odczucie odnośnie prezydenta i Konstytucji, Przez chwilę nawet stałam z otwartymi ustami wpatrzona w tv.
    To, co ciocia robiła w bloku nie jest zastanawiające, ale… przerażające raczej. Moja wyobraźnia tak daleko nie sięga 😀

    Polubienie

  3. Jeszcze raz wroce to Twojej Cioci, bo rozmarzylam sie o mlodych ziemniaczkach, bo ja tak jak i ona sadzilabym ziemniaczki, to sa chyba u mnie najsmaczniejsze jedzeniowe wspomnienia. Kiedy bylam tak dlugo w szpitalu i stracilam apetyt po chemii, to mialam takie noce kiedy glodna myslalam o mlodych ziemniaczkach, ugotowanych bez obierania tylko dobrze umytych i lekko oskrobanych, a potem po odlaniu troche maselka jeszcze w garku i na talerz posypane koperkiem a do popicia kubek mleka zsiadlego. Zasypialam z tym smakiem i prawie najedzona.

    Probuje sadzic tutaj w ogrodzie, w wielkich donicach, ale zbiory sa zalosne, kupuje ekologiczne, ale to nie to, a moze to tylko sentymentalne wspomnienia jedzenia z dziecinstwa.

    Polubienie

    1. Taką miłość do ziemniaka ma moja Mam, Ja jestem bardziej kluskowa, pierogowa…Ale jasne, że lubię te młode (zależy od odmiany) z masełkiem i koperkiem- takie jadłam w czwartek 🙂 Problem polega na tym, że warzywniak mamy niewielki i wolę mieć taką eko sałatę, marchewkę, truskawki i inne niż pyry 😉 A ziemniaki kupować od zaprzyjaźnionych rolników.

      Wiesz, myślę, ze to trochę sentyment, ale też to, że odmiany już tak zmodyfikowali, i tyle ich jest, że często trudno trafić na dobrego ziemniaka,

      Polubienie

  4. Jedna z moich ciotek, lat 82, twierdzi, że bez tych kilku grządek dostałaby „kićka”. Oczywiście zagonek ziemniaków jest na pierwszym miejscu, bo „te zagraniczne to sama woda”.
    Druga, lat 90, nie potrzebuje w domu żadnej pomocy, bo ” jeszcze nie jest ostatnia gapa”.
    I gadaj tu z takimi!
    Starsi ludzie sami sobie muszą udowadniać, że jeszcze dają radę.Chyba stąd ten pęd do wszelakich robót.

    O (p)rezydencje konsekwentnie milczę, albo wrrrrrr.
    Słonecznej soboty, niedzieli i całego tygodnia!😘

    Polubienie

    1. Dobre geny to podstawa. Ale to prawda, że człowiekowi nie przychodzi łatwo zgoda na swą niesprawność i udowadnia sobie, że jeszcze może…
      Jest słoneczko, jest piękny dzień i zaraz wybywam się gościć na łonie😀
      Dla Cię również dużo słońca😘😘

      Polubienie

  5. Oj, przydała by mi się taka ciocia do skopania mojej działeczki, która leży odłogiem od śmierci męża. Podziwiam ją za werwę i chęci do działania.
    A propos pana prezydenta – od dnia wyborów uważałam, że ma fałszywy, obłudny wyraz twarzy z tym swoim przyklejonym uśmiechem.

    Polubienie

    1. Ja też nieustannie podziwiam, szczególnie że wiem, iż jej nie dorównam 😦 i zazdroszczę zdrowia 🙂

      Mnie czasem bawią „miny” prezydenta, najczęściej wtedy, gdy stara się być groźny 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s