Nie zawsze jestem silna. I nie o fizyczność chodzi.

Jestem jak struna, która gra swoją melodię, czasem zafałszuje, ale stara się. Na przekór. Pomimo. Dla siebie. Dla bliskich. Jednak każda struna zbyt napięta…pęka.

Jak to jest, że nie ugniesz się pod ciężarem, który na ciebie spada, od tych wszystkich niepokojów niekoniecznie o siebie, a rozsypiesz się na kawałki od jednego zdania…? Słowa…

Każdy ma własną wytrzymałość.

Moja wczoraj pękła. Dziś powolutku ją składam, wiedząc, że nie da się posklejać bez śladu…

 

Życie i tak jest piękne!

 

*

Majówka, majówką- kto ma ten ma- ale czy pity macie rozliczone? U mnie tradycyjnie jeszcze się tworzą, wszak czas jest do północy 😉  Szczególnie że w końcu  mój głos się przebił…z bocznego toru, na jaki mnie odstawiono.

Reklamy

56 myśli na temat “

  1. święte słowa
    każdy ma swoją wytrzymałość…
    pęknąć można w różnych sprawach
    ale są takie, że nie da sie posklejac, gubi się przy tym pęknięciu kawałeczki…

    Jestem i wspieram…:**

    Polubienie

  2. Nie zawsze da się radę posklejać dokładnie, tak jak piszecie pozostają ślady lub małe kawałeczki zgubione. Czasami delikatny dotyk powoduje dalsze pęknięcie. Nie da rady być ciągle silnym, grać jak w teatrze…Moce dla wszystkich. Myślę o Owocku czy udało się im załatwić wszystko tak jak chcieli ( czy jakiś błazen….) .
    Pity wysłane a nawet kasa już przyszła 😁😁😁Nie myślcie, że to ja taka solidna jestem, to mąż!

    Polubienie

  3. Zmartwienia, niepokoje, osobiste i swiatowe, tyle tego jest, tak latwo rozsypac sie,
    dobrze by bylo miec wiecej odpornosci, wytrzymalosci, ale jest jak jest,
    zycie sie toczy, dlatego staram sie lapac drobne dobroci dnia.

    Polubienie

  4. Roksanno przytulam mocno!

    Po każdej takiej rozsypce zostaje jakiś ślad. Całe życie jest nimi wybrukowane.
    Też staram się zgłębić ten rozdźwięk w sile. Widocznie to jedno słowo lub zdanie, szarpnęło najcieńszą część struny…

    Co do podatku- już zdążyła przepuścić cały zwrot 😀

    Polubienie

      1. I gdzie tu sprawiedliwość???
        chlip, chlip, chlip…
        właśnie mi OM oznajmił, że on ma zwrot i z firmowego i osobistego, a ja muszę zapłacić…
        z czego się pytam???!!! z mojej renty??? ;/
        idę topić smutki…w garze z młoda kapustą, a raczej w tym, co z niej zostało ;p

        Polubienie

        1. Przytulam Cię skarbie. U nas zwrot dzieki dzieckom 😁 I w tym roku zarzadziłam podział na 4 części. My swoje przepuszczamy w Borach, starszy jedzie do kolegi, a młodszy trochę na wycieczkę,trochę ciuchy. I wszyscy zadowoleni! A jeśli pytasz o sprawiedliwość, to takowej nie ma na świecie 😁😁😚😚

          Polubienie

        2. W garze z młodą kapustą da się utopić każdy smutek. 🙂 No, prawie każdy…
          Też tak miewam, że jedno zdanie… Ale gorsza jest pamięć o tych pojedynczych zdaniach, które ja z siebie wypuściłam bezmyślnie – bardziej boli.

          A ja mam termin na roczny PIT do końca czerwca, ooo!

          Polubienie

          1. Iza,
            masz absolutną rację. Odnośnie kapusty i pamięci. Z tymi puszczonymi w moją stronę ja sobie dość szybko radzę, gorzej w drugą stronę.
            Bywa też tak, że wypowiadając coś, mam zupełnie co innego na myśli, niż to, jak zostały odebrane.

            Polubienie

          1. Jakby nie patrzeć, to MY też mamy zwrot, ale ja musiałam zapłacić. Rozliczamy się osobno, odkąd firma jest na liniowym. I pewnie gdyby nie odpisy- darowizna- to i OM jak co roku musiałby coś zapłacić. Nie ma lekko, ktoś musi to państwo na swych barkach dźwigać😜

            Polubienie

  5. Roksanno,nawet nie wiem jak to napisać, bo jak zwykle napisałaś o tym tak ładnie a ja tak nie potrafię …ale chciałam powiedzieć, że mimo napiętych strun, Twoje dźwięki są piękne i bardzo prawdziwe …..i potrzebne tym, którzy tak pięknie nie potrafią, ale uczą się od Ciebie.
    Sądzę (jak to się mówi „każdy sądzi po sobie”::pp) że każdy człowiek ma taką najcieńszą, napiętą strunę; ja swoją skrzętnie ukrywam, ale niechcący nawet trącona, powoduje rozsypkę…
    Tulę mocno,mam nadzieję, że uda się posklejać rozsypane i spokój powróci :***
    No i brutalny powrót na ziemię- lepszego kontrastu chyba nie ma ::pp -PIT mnie nie dotyczy;chociaż nie wiem czy nie zdecydujemy się na wynajem nadmorskiego lokum i wtedy trzeba będzie wypełniać te wszystkie pitologie :-O
    Serdeczności :))

    Polubienie

  6. Kochana!
    PIT już rozliczony, grosze wypłacone.
    Życie pisze różne scenariusze.
    A, co do składania, to i ja mam problem.
    Przytulam, życzę tylko pozytywnych dni, myśli i nieustannego zdrówka:)
    E-mail wysłałam.

    Polubienie

  7. 😦 Każdy ma taką strunę, która potrafi pęknąć. Moja pękła trzy tygodnie temu, po śmierci psiaka. Niby się pozbierałam, ale jeszcze nie do końca. 😦 Mogę Cię tylko przytulić wirtualnie i wspomóc ciepłym słowem…:)

    Polubienie

  8. Jak to dobrze, że ludzka wytrzymałość ma więcej strun. Zanim ta pęknięta się zrośnie, inne pociągną melodię życia, choć melodia nie do końca tak samo brzmi.
    Pit za mnie rozlicza ZUS, więc ani zwrotów (a przydałoby się), ani dopłat (na szczęście).
    Jesteś tak płodna, jeśli chodzi o notki, że nie nadążam. Ja potrzebuję tygodnia przemyśleń, żeby jedną sklecić.

    Polubienie

    1. Pięknie uzupełniłaś 🙂

      Oprócz ZUS mam wspólny z OM dochód za wynajem…i ostatnio, co roku mam niedopłatę 😦

      ha! były miesiące gdzie pisałam jeden, dwa posty, albo żadnego…dziś mam więcej czasu, ze świadomością, że mam go mniej, więc piszę co mi się kłębi w głowie, albo o tym co wokół mnie. Takie ku pamięci…

      Polubienie

      1. I piszesz świetnie. Czytając ciebie popadam w kompleksy czy moje blogowanie ma sens. Coraz częściej zastanawiam się, czy nie zlikwidować margo49 i pozostać tylko przy margo163 i to tylko z sentymentów. Całuski. 🙂

        Polubienie

        1. Żartujesz sobie? Jakie kompleksy???
          Czytam Twoje oba blogi!!! a zamiast likwidować, to możesz notki przenieść , bo szkoda by było.
          A co do sensu, jak ktoś lubi pisać, bo przez pisanie ugładza swoje myśli, zapisuje ulotne chwile, zachowując wspomnienia, to zawsze warto pisać- choćby dla samego siebie 🙂 a przy okazji dając radość z czytania innym i tematy do dyskusji :)no! 😉
          Buźka.

          Polubienie

  9. Roksanno ja dzisiaj topie smutek w garnkiem z mlodej kapusty Narazie prawie caly ale dzien dlugi Ja zrezygnowalam na 2 tygodnie z chemii no nie wyrabiam poprostu.Moja dr raz mowi ze 4 tygodnie to juz duze odstepstwo a teraz bedzie 6 ” no nic sie nie stanie i tak w tym tygodniu jestem na urlopie „.Mialam byc jutro ,bede 16.Musze dojsc do siebie,a jest cholernie ciezko .Nie smuć się.Wszystko mija ……….tylko zapamietane slowa nie zle wypowiadziane pozostaja w czlowieku na dlugo ,wiem coś o tym.Serdecznie Cię pozdrawiam

    Polubienie

    1. Reniu Kochana,
      nie ma dnia, żeby o Tobie nie myślała, wiesz przecież. Każda Twoja aktywność czy na FB, czy tu mnie raduje.
      To są trudne decyzje, ale organizmu trzeba się słuchać…
      Mocno Cię przytulam :***

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s