Przeplatane…

Lany Poniedziałek w kontraście do wczorajszego dnia powstał słoneczny. Wciąż jeszcze zimny, zbyt zimny, ale bardziej przyjazny, uśmiechnięty. I co, mówię do Michy, idzie wiosna! Przyjechałaś na wieś, pokonując drogę w deszczu, gradzie i śniegu, a wracasz w pięknym słoneczku 🙂 

29853341_1860297493981339_927664498_n

więcej Michy TU

Dzisiejsze śniadanie tylko we dwoje, nie licząc Koty. Z synem, bo OM, gdzieś wcięło…Warzywka na ciepło, koktajl warzywno-owocowy, jajeczko… zdrowo! Ja jeszcze w piżamie, po domowemu, leniwie… Misiek powoli się zbiera do DM, jeszcze tylko wizyta u Babci i Pańcia. Przed nami obiad u Tuśki i potem spotkanie z Przyjaciółmi…i będzie można powiedzieć, że święta minęły. I że to był dobry, spokojny czas. Uśmiechnięty.

Tyle że krótki. Szczególnie mam niedosyt obecności Miśka, który zjawił się w domu w niedzielny ranek, a już dziś wyjechał…W sobotę opuszczali jego kawalerkę jedni lokatorzy, a drudzy wprowadzają się już jutro. Misiek, jak zobaczył jak brudne zostawili mieszkanie, to miał dwa wyjścia: albo sam z Atą zakasać rękawy, albo kogoś wynająć. Tylko, czy ktoś pracuje w Wielką Sobotę? Duże Miasto jednak daje wiele możliwości i znalazł panią z ogłoszenia, która wysprzątała łącznie z umyciem trzech ogromnych okien. Pani zaciągała wschodnim akcentem, więc jeśli jest wierząca, to święta dopiero przed nią…Piszę też o tym dlatego, bo pojawia się wiele głosów, że Wielki Piątek powinien być wolny, bo jak tu duchowo się przygotować, jeśli jest się w pracy. To jeśli piątek, to i czwartek. A może cały Wielki Tydzień? Jak szaleć to szaleć, a co! Zawsze mogą popracować za nas krasnoludki albo dobre skrzaty ;p Albo emigranci ze wschodu…

Rządzący gmerają w kodeksie pracy. Wróble ćwierkają, że urlop na żądanie będzie urlopem bezpłatnym (4 dni), a terminy urlopów będzie ustalał pracodawca, za to od pierwszego roku pracy będzie przysługiwało 26 dni urlopu, który trzeba będzie wybrać w danym roku, bez możliwości wykorzystania części w następnym.

Miłego! 🙂