Kurza twarz!

Że pech to stadami nawiedza człowieka, to już dawno udowodnione. Nie ma lekko, jak już się pojawi, to tylko oczekiwać na całą serię pechowych wydarzeń.

Dwa inkubatory pełne jajcuf, z których  wypluły się ( jakby powiedział  mały Misiek)  tylko 20 ptaszyskuf, z tego 5 od razu straciło życie, bo zachciało im się nurkowania- kura pływać nie umie, to i ginie marnie! Normalnie żałoba zagrodowa jak nic! Przez tę okoliczność zostały chyłkiem wyniesione- żeby nie powiedzieć ukradzione w biały dzień- jajka z mego domu, przeznaczone na cele konsumpcyjne. WSZYSTKIE CO DO JEDNEGO! Nie trzeba było detektywa, żeby stwierdzić kto był tym cichym kradziejem. Zlokalizowanie winowajcy i zmuszenie go do przyznania się do winy, nic mi nie dało, bo potrzebowałam jajka już natychmiast. Nie dla się, lecz dla Pańcia, który jest niejadkiem i wiedziałam, że kotlecik musi być w panierce, bo innego nie tknie. Do kopytek i kalafiorka, którego  nie zjadłby bez kotlecika, bo kopytka to akurat lubi bardzo.  Potrzeba jest matką wynalazków, więc weszłam w internety  i znalazłam przepis na chrupiącą panierkę bez jajka. Wyszło smacznie i zostało spałaszowane!

Całkiem nowy czajnik elektryczny z dość wysokiej półki, wziął i się zbuntował. Czekam aż mu ten bunt przejdzie ;p Bo dlaczego nie?

W ramach uprawiania sportów zimowych- ruch to zdrowie- pojechaliśmy z Pańciem do szkolnej sali gimnastycznej na turniej  piłki nożnej, żeby pokibicować M. i jego drużynie. M. to troszkę starszy kolega i synek LP.  Sam Pańcio trenuje taekwondo. Po żywiołowym kibicowaniu-  kawa i serniczek u LP w szerszym gronie, dla uzupełnienia spalonych kalorii 🙂  Od LP pojechaliśmy do domu po plecaczek Pańcia i zawiozłam go do drugich dziadków, bo Starsze Dziecka się weselą w DM i podzieliliśmy się opieką. Pańcio nie był w piątek w przedszkolu i nocował u nas. Graliśmy, rysowaliśmy, pisaliśmy, oglądaliśmy i dużo się śmialiśmy :)))  W sumie to przez chwilę nawet  żałowałam, że  nie ma śniegu,  bo choć pewnie nie miałabym siły ciągnąć sanek z Pańciem, to  sama  chętnie zjechałabym z jakieś górki na pazurki 😉

*

Pewnie za dużo wymagam niewiadomoczego, ale czy naprawdę to jest taki ogromny wysiłek umysłowy, żeby pewne absurdy wyeliminować  z naszego życia, które nigdy nie było łatwe w tej naszej krajowej rzeczywistości, a już życie pacjenta- jakiegokolwiek- to jak orka na ugorze, walka z wiatrakami i takie tam…

Wiadomo jest, że na zabiegi rehabilitacyjne refundowane przez NFZ czeka się miesiącami, zaś te prywatne dostępne są praktycznie od zaraz. Jak komuś bardzo zależy i uciuła odpowiednie pieniądze, to niewątpliwie skorzysta z opcji prywatnej. I tu  dochodzimy do absurdalnego przepisu,  a mianowicie, iż nie skorzystamy z zabiegów płatnych, jeśli skierowanie wystawił nam lekarz przyjmujący nas na NFZ. Skierowanie MUSI być od specjalisty z gabinetu prywatnego. Czyli musimy ponieść dodatkowe koszty takiej wizyty. Dlaczego? NFZ to tłumaczy tym, że na skierowanie z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego pacjent powinien takie świadczenie otrzymać bezpłatnie, a jeśli rehabilitacja ma się odbyć poza systemem, to i kierować pacjenta powinien lekarz spoza niego. Taa…logiczne, prawda?

 

Ostatnio mam wrażenie, że ci, co narzekają na nasz kraj, że zmierza w kierunku przeciwnym niż zachód, mylą się okrutnie, bo my nie tylko jesteśmy zachodem, ale nawet taką Hameryką. Wszak tylko w Hameryce ludzie robią takie spektakularne kariery „od pucybuta po milionera”, a tu proszę: wójt gminy Pcim z zarzutami prokuratorskimi, gdy tylko jego partia dorwała się do władzy, czyli w 2015 roku, został prezesem ARiMR,  po roku prezesem  Energii S.A, a w tym miesiącu prezesem PKN Orlen.  Tylko w kraju nad Wisłą jest to możliwe 😉 A ja swojego czasu, grożąc rozwodem,  zabroniłam OM startowania na wójta 😉 Kurza twarz, no!

A tak  całkiem  a propos: widzieliście kwoty premii dla rządu za rok 2017? Widełki dla każdego to 65-82 tysiące złotych. I w sumie nie zdziwiłoby mnie to nic a nic, bo jak władza przy korycie to się sama nagradza, nawet taka, która obiecywała uczciwe rządzenie, pokorę i takie tam…to zastanawia mnie, dlaczego tylko jedna osoba dostała 82 tys. i jest to były minister MSWiA a obecny MON. Czym sobie p. Błaszczak zasłużył???

 

 

Reklamy

18 myśli na temat “Kurza twarz!

  1. Można by rzec, że siła złego na jednego, ale na szczęście „panta rhei” – jak orzekł dziadzio Heraklit.

    Informacje o premiach i nagrodach, ludzi okupujących wysokie stołki, puszczam mimo uszu. Można powiedzieć, że zdążyłam przywyknąć, do tzw. niesprawiedliwości społecznej. Mam swoją miskę i jej pilnuję. Do awansów nie dających się wytłumaczyć logicznie – jw.

    NFZ… doświadczałam, doświadczam nie zawsze radośnie. Stanowczo obstaję za zlikwidowaniem tego potworka.

    „czajnik elektryczny z dość wysokiej półki” zareklamowałabym w miejscu kupna. Swego czasu złożyłam reklamację na żelazko (po 2 m-cach użytkowania) i otrzymałam nowiutki egzemplarz.

    Polubienie

    1. Jak dodam, że usiadłam na ławce, na której jakieś dziecko przykleiło gumę do żucia , to stwierdzam, że najbezpieczniej przez kilka dni niczego się nie tykać i nigdzie nie wychodzić 😉

      To nawet nie o kwoty chodzi, bo ja uważam, że za pracę należy się godziwa płaca, a taki minister powinien zarabiać dużo więcej niż poseł, a jest odwrotnie- może wtedy nie musieliby obsadzać z klucza partyjnego, a udałoby się zwerbować do rządu fachowców. Irytację budzi fakt, ze to nagrody, i dostali je wszyscy ministrowie jak leci…za dobrze wykonaną pracę.

      Mamy dwa potworki:-ZUS i NFZ- na których obsługę idą miliardy!

      Najpierw muszę odnaleźć fakturę. Nie spieszy mi się, bo czajnik grzeje, tylko wieczko się nie otwiera i muszę lać wodę przez dzióbek.

      Polubione przez 1 osoba

  2. No właśnie,jestem oburzona Roksanno, że nie wiesz!
    Musisz koniecznie obejrzeć (jeszcze raz?) Ucho Prezesa, wtedy będziesz wiedziała czym pan Płaszczak zasłużył na taką premię :: pp
    Odczaruj jakoś ten masowy bunt sprzętowy, nie wiem tylko sama czym(?) kulać jakiem po podłodze mamrocząc zaklęcia, czy paląc jakieś zioła o północy 😉
    Pozdrawiam życząc bezawaryjnej i miłej niedzieli :))

    Polubienie

    1. Och,
      chyba faktycznie będę musiała odświeżyć swoją pamięć, bo pewnie coś mi istotnego umknęło:P Wprawdzie od razu skojarzyłam fakt z Uchem, ale przecież w tej partii nie ma miejsca na kolesiostwo czy jakiś inny nepotyzm.
      Pech przeszedł bezpośrednio na mnie, kiedy do mojego tyłka przylgnęła guma do żucia ;p

      Tylko niewychodzenie z łóżka zagwarantuje tę bezawaryjność 😀
      Dzięki 🙂

      Polubienie

  3. O tym co sie dzieje w polityce w Polsce niewiele wiem, to sie nie wypowiem, ale czajniki elektryczne to tak, dlugo szukalam i polowalam na maly czajnik i jeszcze chcialam kolorowy, nie bylo, wiec musialam sie zadowolic duzym, potem kupilam jeszcze jeden duzy, bo byl ladny, blekitny, teraz mam trzy, wszystkie dzialaja.

    Polubienie

    1. U nas musi być elektryczny i na gaz z racji tego, że często zabierają prąd, a gaz mam na butlę, którą sama nie wymienię jak nikogo nie ma w domu. Kupiłam sobie w końcu taki z regulacją temperatury i jestem z niego bardzo zadowolona, a bunt polega na tym, że przestało się wieko otwierać i leję teraz przez dzióbek.

      Polubienie

  4. Z tym „jak prywatnie, to od ręki” to niekoniecznie… Zależy od popytu, a ten w moim mieście rodzinnym jest duży, bo baza NFZ zaspokaja potrzeby może w 1/4. Co z tego, że duży kompleks sanatoryjny jest w mieście, skoro dla lokalsów zarezerwowano… może 10% mocy przerobowych? Plus jeszcze ze dwa inne punkty na NFZ, a duuuża prywatna przychodnia rehabilitacyjna właśnie kontrakt z NFZ straciła, czyli znów wyłącznie prywatnie, jak na początku… Nie ma tak lekko, jak Ci się wydaje. 😦 Ze 2-3 miesiące trzeba poczekać, nawet z kasą w ręku.

    Polubienie

  5. Nie! To wcale nie jest logiczne, to jakiś chory przepis! Aż trudno uwierzyć, chociaż w tym kraju to…

    Biedne kurczaczki:(

    Taekwondo, powiadasz…. No, no, no! Mały mężczyzna w męskim sporcie:)
    Bardzo fajnie spędzacie razem czas:)

    Polubienie

  6. na czajniki chyba przyszła jakaś zaraza, bo i mój przestał się otwierać i tylko kurcząt trochę szkoda. Śmierć samobójcza na samym początku? Może to przez te nagrody naszych „przywódców narodowych”? Kto wie, kto wie!!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s