Ucieczki…

Chciałam uciec w sen, jednak późne zaśniecie a potem nocne obudzenie wcale nie ułatwiło mi spania w dzień. Spałam tylko do południa, oczywiście z przerwą na dwie pobudki przy dźwięku budzika z komórki.

Chciałabym opuścić siebie. Bez bagażu. Wsiąść do jakiegoś pendolino i podziwiając mijające krajobrazy, udać się w nieznane. Wysiąść na stacji: Spokój. Zgubić własny cień w wąskich uliczkach przeznaczenia. Przykucnąć z pysznym espresso na placu pełnym ludzi, bezmyślnie obserwując. Zmienność. Być obserwatorem nie uczestnikiem. Życia. Bez konsekwencji. Strachu i lęków.

A tu nawet bez bagażu nie da się nawet na jeden dzień do szpitala, bo muszę być przygotowana. Pakuję walizkę bez planów, bo mam zamiar wrócić w tym samym dniu. Niech jeździ z OM w aucie, tak na wszelki wypadek. Z drugiej strony, chyba ucieszyłaby mnie porcja dobrej krwi. W każdym razie na pewno nie zmartwiłoby mnie to, że muszę zostać. W sobotę mam sabat Czarownic i nie dotrę na niego bez realnych mocy. W pierwszej wersji miałam jechać dziś i zostać w DM do niedzieli, nie mam jednak siły na samodzielne kursowanie…

Walczę, żeby mnie nie wchłonęła  bezdenna otchłań, która swą paszczę coraz szerzej  otwiera, zapraszając, kusząc swą nieograniczoną obojętnością.   Byłaby to  ucieczka, tyle że być może już bez powrotu…

Jeszcze dwa tygodnie ( teoretycznie, bo w praktyce bywa różnie) niepewności, czekania na wynik. Najważniejsze, że już po zabiegu usunięcia podejrzanej zmiany. Za wszystkie moce serdecznie dziękuję!!! Jeszcze nie czuję ulgi, ale trochę jest już lżej…

24 myśli na temat “Ucieczki…

  1. Czas czekania zawsze się dłuży. Nic na to nie poradzimy. Pozostaje tylko wierzyć, że wszystko jest dobrze.

    Wiem, jak to jest, kiedy chce się uciec od siebie.Od lęków i niepewności. Być tylko obserwatorem… A ponieważ wiem, to przytulam Cię mocno, otulam ciepłym kocykiem, podaję kubek pachnącego kakao… I może jeszcze trochę muzyki. Może być Kenny G?https://www.youtube.com/watch?v=447yaU_4DF8

    Polubienie

    1. wiesz, ja co wieczór wybieram się w podróż…w której zawsze się uśmiecham, i potem śpię spokojnie… wczoraj jakoś moje myśli zobaczyły ( nie pierwszy raz), stąd taki post…

      Polubienie

  2. Wypraszam sobie takie pomysły i myśli. Śnij o pięknej plaży i spacerach z Pańciem. Dwa tygodnie miną szybko. Moja Mama czekała na wyniki wycinków 6 tygodni. Są w porządku i zabieg będzie 17 listopada – doły. Ściskam i wysyłam moce.

    Polubienie

    1. Jak dobrze, że w porządku!
      Na takie i ja liczę, nie wyobrażam sobie innej opcji.
      Staram się jak mogę przywoływać piękne obrazy, czasem tylko nie wychodzi.
      Dziękuję i ściskam serdecznie :*

      Polubienie

  3. Tak, czekanie na wyniki meczy i dla mnie czas dluzy sie i tak duzo czasu na myslenie, ja wtedy odprawiam taka ‚modlitwe’ wewnetrzna powtarzajac wiele razy ‚jest dobrze’ ‚bedzie dobrze’ czy cos w tym rodzaju.

    Polubienie

    1. Staram się nie myśleć, zająć myśli i się czym innym. Spycham, odpycham od siebie ciesząc się każdym dniem. Trochę trudniej z tym, gdy chodzi o kogoś bliskiego, bo nie da się jego z myśli wyrzucić.

      Polubienie

  4. Przede sabatem Czarownic przydałoby się trochę nowej krwi ,Ty wampirku!
    A dynie i cukierki masz ,czy wolisz psikusa?
    Roksanno ,miło czasem uciec w sen ,czy nawet w cóś innego ,ale trzeba wracać.Myślę o Was.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s