Moda czy wygoda?

A może  zaniedbanie? O czym mowa? O siwiźnie. Bynajmniej nie na męskiej skroni.

Już jakiś czas temu zauważyłam, że wiele kobiet- coraz młodsze- przestało farbować swoje włosy, mimo iż tu i ówdzie, a czasem nawet sporo siwizny na głowie. Znane  i nieznane, z długimi włosami albo krótkimi, nie przejmują się  faktem, że siwy włos kuje innych w oczy. Nie wiem, czy to moda, czy wygoda, czy zdrowotne przesłanki, ale mnie to w ogóle  nie razi, nie przeszkadza, a często nawet podoba :). Bardziej nieestetycznie wygląda tzw. „ścieżka babuni”, czyli odrosty, nawet niekoniecznie siwe. Jednak często słyszę, że siwizna postarza. Pewnie tak, ale to kwestia przyzwyczajenia do jej widoku. Bo kolor może również być mało  twarzowy.

I tu nasuwa się oczywiste pytanie: Czy siwy to kolor, czy może nie?

Sama postanowiłam pozostać przy krótkich włosach bez farbowania. Do dwóch razy sztuka, bo po poprzednim odrośnięciu też takie postanowienie uczyniłam, po czym p. Tomek przekonał mnie do zmiany zdania. Tym razem mam zamiar wytrwać.

PT, która ostrzygła się na krótko w geście solidarności ze mną, od tamtej pory  nie farbuje włosów, choć  już je zapuściła i ma teraz dużo dłuższe. W sumie to niejedyna kobieta mi bliska i w podobnym wieku, która stwierdziła, że przestaje  się farbować. Bliscy  zaakceptowali nowy wizerunek, a pozostałymi, kto by tam się przejmował.  Uważam, że może to nie jest gest odwagi, ale na pewno te kobiety znają swoją wartość, są pewne siebie i swej kobiecości. Oczywiście, jeśli włos jest zadbany, innymi słowy czysty i dobrze ostrzyżony.

***

Kap, kap, kap…Nie to nie łzy, a krople stukające o parapet. W tej niepogodzie nawet zbyt dużo deszczu nie było, wbrew prognozom. Ot, przeleciał, zmoczył i tak już wszystko mokre, bo słońce nie zdążyło przebić się przez chmury, i poleciał gdzieś dalej, żeby znowu na chwilę powrócić. Ciurkiem nie lało żadnego dnia, a nawet czasem w ogóle. Porzucam jednak bezpieczne schronienie, jakie daje mi dom, i ruszam nad morze.

Na słońce się nie nastawiam, ale okulary przeciwsłoneczne wezmę, strój kąpielowy również, choć nie przewiduję kąpieli w Bałtyku. Parasol koniecznie, bo niezależnie od tego co niebo nam zaproponuje ( może zorzę polarną, która akurat w ten weekend ma być nad Polską widoczna),  miejscówka w odległości 25m od plaży, zobowiązuje, żeby na niej właśnie spędzić jak najwięcej czasu. Nie ma złej pogody, jeśli się tylko do niej człowiek odpowiednio  przygotuje. No to się przygotowaliśmy, oboje z Pańciem 🙂

 

 

 

30 myśli na temat “Moda czy wygoda?

  1. Każdy inaczej reaguje na własną siwiznę. Mnie moja irytuje, bo siwą mam tylko grzywkę, a reszta jest jak najbardziej naturalna, czyli ciemny blond. Gdybym nie farbowała włosów, to wyglądałabym dość oryginalnie – jak po upadku twarzą do wiaderka z farbą 😉
    Zaczęłam siwieć, kiedy miałam 26 lat. Moja babcia miała wtedy 82 lata i ani jednego siwego włosa!
    Też się wybieram w weekend na spacer po plaży.Może się uda?
    Dobrego wypoczynku:)))

    Polubienie

    1. 😀 uśmiechnęłaś mnie tym wiaderkiem
      Grunt to siebie akceptować w lustrze. Bo po prawdzie nie każdej z nią do twarzy, to zależy jak się siwieje, ale też od swojego naturalnego koloru.
      Broń buk, żebym namawiała wszystkie panie na porzucenie farbowania.

      Masko, co ma się nie udać. Nieraz spacerowałam pod parasolem i cudnie było! Teraz trochę się obawiałam o Pańcia, ale ma taką pelerynę, że za chiny nie przemoknie. No i prognozy są dużo bardziej optymistyczne niż jeszcze były wczoraj 🙂
      Miłego zatem spaceru, a co za tym idzie całego weekendu 🙂

      Buźka.

      Polubienie

        1. Mama mojego przyjaciela osiwiała po stracie brata w jedną noc, miała 29 lat. I nigdy się nie farbowała, za to włosy myła czy płukała w piwie. Była nauczycielką. Jej mąż czarny jak kruk, ona siwa jak gołąbek, i tak do końca swoich dni. (Piękna para 🙂

          Polubienie

    1. fryzjer ma swoje powody ;p

      sama jestem ciekawa co mi powie za tydzień, tym razem p. Edyta ( nowa fryzjerka z polecenia) na to, że nie zamierzam się farbować. Od odrośnięcia byłam dwa razy ale w przypadkowych salonach, i propozycja farby nie padła 😉

      Polubienie

    1. Bo to jest chyba kwestia przyzwyczajenia.
      łatwiej jest tak jak w moim przypadku,
      no i moje naturalne szare, które niektórzy nazywają ciemnym blondem sic!, z siwizną w miarę się zlewają,
      albo mi się tak wydaje ;D

      Polubienie

  2. To ja może trochę z innej beczki, chociaż właściwie beczka ta sama, ino denkiem do góry. O ile siwiznę w pewnym wieku można zaakceptować, o tyle u młodzieży bardzo mnie razi. Nie mam tu na myśli siwizny naturalnej, ale… siwą farbę (tym samym odpowiadam na twoje pytanie, czy siwy to kolor:) Od kilku lat panuje dziwna moda na siwe włosy. Nastolatki eksperymentując z blondem – wybierają właśnie jego siwy odcień. Nie wiem, skąd wzięła się ta moda, ale u dzieciaków naprawdę razi.

    Ja też nie lubię odrostów, ombre, srombre i innych takich… Ale nie lubię też frenczu na paznokciach u stóp, więc może to ze mną coś nie tak…

    Udanego wypoczynku! Morze jest cudowne o każdej porze, przy każdej pogodzie… Zazdroszczę:)

    Polubienie

    1. No ja u dzieciaków nie widziałam, ale ja się mało ostatnio szwendam,
      albo nie rzuciło mi się w oczy…
      a co do frenczu…
      no to mam zagwozdkę. Raz popełniłam i nigdy potem nie powtórzyłam, więc… 😉

      Dzięki!
      P.S.
      nie zazdrość, tylko wybywaj i przybywaj!
      ahoj!

      Polubienie

    1. Dlatego zastanawiam się czy nastała moda na siwy wizerunek.

      Dzięki, jest cudnie, ale nie jestem pewna czy ja odpoczywam;p

      Wysyłam Ci jod bo ja już pijana jestem od niego ;D

      Polubienie

    1. Ooo żółci na głowie- przede wszystkim na własnej- bym i ja niezdzierżylła;)

      Bawię się tak, że co najmniej od godziny nie wiem jak się nazywam;

      Plaża, basen i małpi gaj- idzie się wykończyć:D

      Polubienie

  3. Temat wlosow podoba mi sie, bo dla mnie bardzo jest zwiazany z moimi chorobami. Kiedy bylam zdrowa mialam wlosy dosc dlugie i rozjasnione na blond tak bardziej pod rudawe. Od mlodosci zawsze lubilam wlosy dlugie, dlatego wchodzac w sredni wiek, ciagle zdrowa, nie moglam sie zdobyc na fryzure godna dojrzalej kobiety, tylko wlosy stawaly sie coraz krotsze juz nie do ramion.
    I nagle powazna choroba jak wyrok smierci, i nagle potrzeba bycia zupelnie inna osoba, ostrzyzenie sie na chlopaka, koniec farbowania, nie jestem zupelnie siwa – biala, ale siwa szaro. I nawet podoba mi sie miec tak niewiele wlosow, kiedy 3 lata temu podczas chemii stracilam wlosy wogole nie zmartwilo mnie to. Kilka dni temu kazalam fryzjerce ogolic mnie maszynka tak mniej wiecej na 1 cm i jak zaczna odrastac i przestane sie lubic w lustrze powtorze to strzyzenie/golenie.

    Polubienie

    1. Dla mnie długie włosy to wygoda, bo przy prostych jak druty, grubych i sztywnych to każda fryzura do modelowania to na pięć minut, a po spaniu każdy włos sterczy w inna stronę., dlatego za każdym razem w końcu zapuszczałam, zeby sie nie mordować. Gdybym nie musiała ukrywać zakoli to spokojnie zostałabym przy jeżu; , nie mam wysokiego czoła ale po dziadku odziedziczyłam zakola;)
      No i teraz widzę, że wciąż nie mam ” swoich” włosów, że te piguły jednak nie pozwalają wrócić im do swojej gęstości.
      Moim zdaniem wiek nie ogranicza długości włosa 🙂

      Polubienie

  4. no to ja jestem też tą, która wpada głową do wiaderka z farbą. Nic z tym nie robię, bo na farby jestem uczulona. Mam tylko nadzieję, że kiedyś osiwieję po całości. Miłego wypoczynku roksanno.

    Polubienie

  5. A mnie strasznie powoli odrastają włosy.I mam łyse placki.
    Mogłabym być siwa ,ale na całej głowie.
    Bardzo dawno nie byłam nad Bałtykiem.Tęsknię za zapachem.
    Ładuj akumulatory.

    Polubienie

    1. Takie łyse łyse? Zawsze wydawało mi się, że jeśli występują to po prostu wszystkie nie wypadły, a nie że nie odrosły.

      Niestety, jeszcze zapachów nie moźna przesłać przez łącza 😉
      Ostatni raz byłam niecałe dwa lata temu, tym bardziej mam dużą radość 🙂

      Polubienie

  6. Och, jeśli o przygotowanie czegokolwiek w kwestii oświaty w naszym kraju chodzi, to zgadzam się całkowicie: idzie się na żywioł i na przekonanie, że jakoś to będzie. Tak też było kilka lat wstecz z maturę ustną z języka obcego: zmiany wprowadzili, mnie przeszkolili w listopadzie, germanistki w lutym, a matura w maju. O wyborze podręczników z nowymi zestawami nie wspomnę. Że jeszcze nawiążę do Twojego poprzedniego wpisu.
    Siwy to jak najbardziej kolor. Wszak i gołębie farby istnieją, nie?
    I mam nadzieję, że jednak pogoda nad morzem Wam dopisuje.

    Polubienie

    1. Grunt, że w ministerstwie mają poczucie wykonania rzetelnej reformy, reszta niech sobie jakoś daje radę 😉

      Pogoda zmienna jak w górach, tym razem 🙂 raz słońce raz deszcz..

      Polubienie

  7. Ja mam bardzo długie i gęste włosy, siwe dostałam już w wieku 22 lat, po śmierci mojego taty. Nie są całkiem siwe, ale sporo. Maluję naturalnymi roślinnymi farbami,,ale bardzo chciałabym zmienić na białe. Po prostu na białe. Tak sobie pomyślałam, że wtedy jakoś by się to razem dopasowało. Ale boje się,że zniszczę włosy. Nie mam pojęcia co zrobić.
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. Od razu skojarzyłam z Manuelą Gretkowską…kolor oczywiście.
      Nie wiem,
      ale ja bym się udała do profesjonalisty. Na szczęście są tacy.

      Pozdrawiam ciepło 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s