Siostry…

Starsza zawsze była tą lepszą w oczach tej Młodszej. Być może w oczach Starszej również, stąd od zawsze pouczenia i połajanki wobec Młodszej. Nie tylko w relacjach rodzinnych, ale również zawodowych. Obie księgowe, ale to Starsza była tą główną i biegłą w tej samej firmie. Starsza prywatnie, choć od kilku lat już wdowa, to żyje  w pełnej rodzinie, doczekawszy się wnuków, a nawet prawnuka. Młodszej, życie prywatne nie wyszło. Krótko cieszyła się małżeństwem, potem kilkanaście lat w separacji, do momentu, gdy została wdową. Bezdzietną. Trochę zdziwaczałą. Tak życiowo. Co nie raz wytknęła jej Starsza, kiedy Młodsza miała jakieś uwagi co do  w wychowania dzieci czy wnuków. Jednak żyły ze sobą bez większych konfliktów, rodzinnych zatargów, w poszanowaniu swej życiowej odmienności, bo charaktery mają podobne- moim zdaniem.  Może nie widać było siostrzanej miłości, na co dzień, ale przywiązanie, przynależność na pewno.

Teraz gdy starcza demencja u Starszej pojawia się i znika, a Młodsza w imię miłości albo siostrzanego obowiązku, podjęła się opieki, konflikty się zaostrzyły. Nie ma tygodnia, by nie wybuchła jakaś afera, a codziennie (wte dni, w których to Młodsza ma dyżur) jakieś starcie. Arbitrem jest  syn i siostrzeniec w jednej osobie. Czasem mu śmieszno a czasem straszno. W Młodszej jest sporo żalu i pamięci, jako ta przez całe życie- jak sama twierdzi-  przez siostrę strofowana, nie potrafi zrozumieć, że teraz siostra nie zawsze jest sobą, kiedy się czepia i oskarża o absurdalne rzeczy. Dlatego obraża się, czasem ucieka i zawsze skarży się siostrzeńcowi, a nawet poucza go, żeby z nią nie rozmawiał, jak Starsza widzi, bo wtedy są pretensje, że rozmawia z ciotką a nie z matką. Ten próbuje tłumaczyć, łagodzić, ale czasami mu ręce opadają. Bo jak twierdzi: obie są siebie warte.

Starsza w swych złych momentach czepia się wszystkich, nawet swego ukochanego syna, a nie tylko własnej siostry.  Ostatnio oskarżyła go, że spalił jej osobistą bieliznę. Zamiast się oburzyć i zaprzeczyć, wziął rodzicielkę pod rękę i zaprowadził do szafy, pytając się jej, czy coś brakuje. No nie.

Nie było tak od samego początku. On też się uczy jak postępować z osobą nie w pełni zdrową, która traci pamięć. Jednak młodsza siostra nie potrafi się pogodzić z tym, że to choroba w większości przemawia przez siostrę. Pewnie to nieprzegadane, niewyjaśnione do końca, ukryte gdzieś głęboko pretensje, które teraz wyłażą na wierzch. Bo jak to? Starsza powinna być wdzięczna za pomoc, a nie ciągle pyszczyć. Młodsza przecież się tak stara. Zapomniała tylko, że Starsza nigdy nie znosiła czyichś  uwag, zakazów czy nakazów. Dlatego uwagi typu, a po co ci to, działają na Starszą jak płachta na byka. Choćby  w sprawie zakupu nowej kanapy. Starsza uznała, że potrzebuje nową, Młodsza, że stara jest jeszcze w dobrym stanie, więc co najwyżej może sobie kupić pościel nową.  I tak za każdym razem…Jedna coś mówi, druga się sprzeciwia…Siostry.

Nie mam rodzeństwa, więc trudno mi się wypowiadać, jak to jest z tymi relacjami siostrzanymi. Na dodatek, moje dwie najdłuższe stażem przyjaciółki również są jedynaczkami. A przyjaciel jedynakiem.  OM z Rodzinną nigdy nie był w przyjacielskich stosunkach, ale się rodzinnie kochają i żadne drugiego nie dałoby skrzywdzić. Takie jest moje zdanie, z obserwacji. Więź rodzinna, choć czasem niewidoczna bywa silna jak okrętowa lina. Tak jak w przypadku Teściowej i jej siostry. Mimo różnych drobnych animozji z przeszłości i obecnych, które w jakiś sposób rzutują na codzienne relacje, Młodsza trwa przy Starszej, i tylko chyba brak sił, bo sama już młoda nie jest, zwolni ją z tego posterunku.

***

W sobotę m.in. był u nas J.  ( Niemiec mieszkający w Polsce) przyjaciel OM. Jakiś czas go nie widziałam i…wiem, że jest sporo od nas starszy, ale młodszy od mojego Taty o 5 lat, więc tym bardziej zszokował mnie jego widok. Zaniemówiłam na moment. Tak źle wyglądał. Zrobiło mi się przykro i smutno.

Niedzielnym przerywnikiem  leniwego, wspólnego czasu było wyjście do lasu. Noga w nogę, ramię w ramię, a raczej pod ramię (tak mi było łatwiej) z OM. Rześkie powietrze, gębusia wystawiona do słońca, aby złapać trochę witaminy D, rozmowa o niczym ważnym (tych ważnych mamy już po kokardkę) i deklaracja OM, że chce częściej takich wspólnych spacerów.  Muszę przyznać, że bezskutecznie chciał mnie wyciągnąć już w piątek, ale przedwieczorna pora i niska temperatura mnie zniechęciły. Propozycja porządków w jego szafie (muszę w tym uczestniczyć jako arbiter co wyrzucić a co nie) w zamian, również nie przypadła mi do gustu, więc oboje zalegliśmy na kanapie, jako te dwa leniwce 😉  Ostatni raz! Bo od teraz na hasło spacer, żadne z nas się już nie będzie migać 😉 Postanowione!

 

 

12 myśli na temat “Siostry…

    1. Wiem, a jak się ma las o rzut beretem, to aż grzechem byłoby nie skorzystać.

      Mogę się tylko domyślać jakie to uczucie, ja tak silne mam wobec dwóch ( z trzech ) przyjaciółek – siostrzane- uczucie.

      Polubienie

  1. Mam siostrę. 11 lat młodszą. Różnica wieku skraca dystans proporcjonalnie do przybywających nam lat. Jesteśmy zupełnie inne, mamy inne priorytety, cele w życiu, a i tak każda z nas stanęłaby za drugą murem.

    Spacer- piękna sprawa!
    Nie dałam rady w ten weekend, ale M. z Córą poszli szukać skarbów w lesie i jak zwykle coś przynieśli 😉

    Polubienie

    1. I to jest siła sióstr! A że siła to kobieta ;))) Pięknie 🙂

      Ja się zaraz zbieram na kolejny 🙂 Się umówiłam z OM ;p
      Niestety, oprócz obłoconych butów, nic do domu więcej nie przyniosłam ;p

      Buźka.

      Polubienie

  2. no tak, miałam dwie, starsza odeszła kilka lat temu, młodsza daleko (za daleko). Obie kochałam jednakowo, chociaż to dwa bieguny jednej rzeczywistości. Bez względu na wszystko, dobrze jest mieć rodzeństwo. Chociaż moja mama mawiała – jak się ma dzieci, to tyle radości i smutków ile tych dzieci, a jak się nie ma, to tylko jeden kłopot, że ich się nie ma. Może i trochę tak jest z rodzeństwem.

    Polubienie

    1. Trudno się oprzeć logice Twojej mamy 😉 Aczkolwiek w życiu o te wszystkie emocje chodzi, które są związane z posiadaniem rodziny. No chyba, że ktoś ma inny plan na swoje życie.
      Mnie się udało zastąpić rodzeństwo przyjaciółmi. Szczególnie z jedną osobą mam „siostrzane stosunki” :D.

      Polubienie

  3. Relacje siostrzane są niesamowicie trudne.
    Wiem coś o tym, byłam tą młodszą.
    Teraz gdy zostałam sama mam okropny żal do samej siebie że tyle lat minęło a mnie nie udało się zrozumieć tej Starszej, która była lepsza, mądrzejsza, piękniejsza. Chociaż robiłam wszystko aby zrozumieć.
    Więc kochałam nie rozumiejąc.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Polubienie

    1. Myślę, że dość często tak ogólnie relacje między rodzeństwem, niezależnie od płci bywają skomplikowane. Tam, gdzie nie ma przyjaźni, wspólnych pasji, zrozumienia, pozostaje tylko miłość…bywa że obojętność a nawet nienawiść.

      Dziękuję Ci za komentarz 🙂 Serdeczności 🙂

      Polubienie

  4. Nie mam siostry, za to brata, do którego trudno dotrzeć. No i mamę z jej postępującą chorobą, do której trzeba było się przyzwyczaić, nauczyć do niej inaczej mówić, łatwiej, prościej. A teraz do tego głośniej. Nie jest to łatwe – poukładać sobie w głowie, że przyszły zmiany, niedobre zmiany i jedynym wyjściem jest nauczyć się z nimi żyć.

    Polubienie

    1. To prawda, że najtrudniej jest zaakceptować te zmiany. Zrozumieć. Zorganizować życie. Szczególnie, kiedy świadomie się wie, że lepiej już nie będzie, tylko gorzej.
      Każdy człowiek +choroba to inna historia, tu nie ma jednej recepty. Jedno jest pewne, ze bliscy takiej osoby muszą mieć w sobie duże pokłady cierpliwości i łagodności…

      Ściskam.

      Polubienie

  5. Ja z moja rodzona siostra nie mam moze super kontaktu ale w razie gdyby ktorejs z Nas by cos sie stalo to zrobilysbysmy dla siebie wszystko…moja przyjaciolka jest moja Siostra (tak sie okreslilysmy) i z nia mam super relacje

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s