Trzy razy „P”…a nawet cztery ;)

Potencjalny Przestępca Przedsiębiorca…

Od 1 marca zacznie swą działalność nowy twór KAS ( Krajowa Administracja Skarbowa) o szerokim wachlarzu uprawnień. Przede wszystkim kontrolerzy będą mogli wejść z kontrolą bez uprzedniego powiadomienia na terenie całego kraju. Jak się komuś w Pszczynie Dolnym nie spodoba działalność firmy dajmy na to w stolycy, to przyjedzie taki urzędas, machnie legitymacją i bez pardonu zacznie kontrolę. I mogą się nawet dublować. Będą mogli żądać  dokumentów za okres nieobjęty kontrolą i przeprowadzać ją w każdym miejscu: w miejscu działalności przedsiębiorcy, w miejscu zamieszkania danego przedsiębiorcy, w miejscu przetrzymywania dokumentów (u księgowego), u kontrahentów przedsiębiorcy…wszędzie tam, gdzie urzędnik KAS  uzna za potrzebne. Na dodatek mają możliwość dokonania rewizji bez wcześniejszej zgody prokuratora, jeśli uznają, że jest to przypadek niecierpiący zwłoki. I mogą być wyposażeni  w środki przymusu bezpośredniego np. broń. Taa…Po staremu zostaje, brak odpowiedzialności osobistej urzędnika  za swe złe decyzje, złe interpretacje przepisów etc…Gdyby taka odpowiedzialność została wdrożona, to może zminimalizowano by nadużycia popełniane przez urzędników skarbowych. Szczególnie że przepisy nie przewidują odwołania się przez podatnika do instancji wyższej, tylko do tej samej, co przeprowadzała kontrolę.

PiS  w kampanii zapowiadał uszczelnienie podatków, co jest akurat chlubnym przedsięwzięciem. Bo kto by nie był za. Jednak mam wrażenie, że zabrali się za to od doopy strony. Konkretnie doopy każdego przedsiębiorcy, który z założenia pisowskich reformatorów jest przestępcą podatkowym. A jak nie jest, to może być. W myśl zasady na każdego znajdziemy haka.  Mamy tak dużo przepisów dotyczących podatków, że zwykły śmiertelnik nie jest w stanie się w nich połapać. Ba! Interpretacje tychże często zależą od widzimisię urzędnika. Zamiast uprościć system podatkowy, tak by przedsiębiorcy, ale również urzędnicy nie mieli możliwość dowolnej interpretacji, to Ministerstwo Finansów wraz z Ministerstwem Sprawiedliwości opracowali plan ścigania i karania. W kampanii PiS zapowiadał nowe regulacje dla przedsiębiorców, szczególnie tych małych, tak, by prowadzenie własnej działalności było dużo prostsze. Minister Morawiecki z dumą ogłosił, że w każdym US zawiśnie Konstytucja Przedsiębiorcy- cokolwiek to znaczy. Jak na razie to nad przedsiębiorcą zawisnął miecz urzędnika, który ma możliwość nadużyć spowodowanych ogromną uznaniowością swych poczynań w czasie kontroli. Ile niesprawiedliwie zetnie głów bez żadnych konsekwencji? Czas pokaże…Bo że takie polecą, to nie mam żadnych wątpliwości, mimo iż ministerstwo zapewnia, że KAS skupi się na nieuczciwych przedsiębiorcach, a tym co prowadzą swą działalność uczciwie, urzędnicy będą pomagać, choćby w wypełnieniu dokumentów. Problem w tym, że teoria teorią a praktyka przeważnie jest zgoła inna. To tak podobnie jak z „prawem szyszki”- miało  bez zezwolenia pozwolić na wycięcie spróchniałego drzewa na posesji obywatela a przyczyniło się do wyrżnięcia tysięcy zdrowych, dorodnych drzew w całym kraju, równie  na obszarach chronionych…ech. Oby nowy twór nie wyrżnął przedsiębiorców w pień…Albo spowodował, że uciekną ze swoimi firmami tam, gdzie nie tylko podatki są niższe, ale przede wszystkim przepisy są bardziej przejrzyste…

I znowu ujawnił się u mnie brak zaufania i podejrzenie, że urzędnicy KAS będą nierzetelnie, ale za to z gorliwością godną psa gończego (notabene i w psy będą wyposażeni) będą ścigać przestępców podatkowych. Głodni sukcesu, zastraszeni (tak, tak ta władza tak działa, co widać w innych służbach- ci, co się nie boją, to sami odchodzą lub są zwalniani, lub degradowani) bojąc się o własne stołki, będą nadgorliwie interpretować przepisy tak, by wykazać, że ten czy inny przedsiębiorca jest przestępcą  podatkowym, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji, nawet, jeśli sąd (często po latach, nawet kilkunastu) stwierdzi inaczej. Więc co im szkodzi? Szczególnie jeśli „naczelnik państwa” jeszcze w kampanii wyborczej zapowiedział konkretne kwoty, jakie uda się im w ramach tego „uszczelnienia ” uzyskać i tym samym zasilić budżet.

Żeby nie było, jestem za tym, żeby przedsiębiorcy płacili należne podatki. W ramach czytelnego dla wszystkich prawa. I przyklasnę każdej ekipie, która uprości  podatki.

***

Pojadę, bo muszę. Cztery tygodnie zleciały, zanim się obejrzałam. Każdy tydzień to nowa buteleczka piguł. Właśnie mam na wykończeniu ostatnią. Opcji wyjazdu miałam dwie.  Jednak (nie)twardo stałam przy swojej. Bo kiedy jak nie teraz? Nie mam żadnej gwarancji, jak będzie przez te i za cztery tygodnie…Łatwo zmobilizować się nie jest, gdy Bliscy służą ofertą pomocy. Łatwo ulec, aby choć minimalnie poprawić komfort, gdyż do dyskomfortu nijak przyzwyczaić się nie mogę. Drażni, irytuje, ogranicza. Codziennie w każdej minucie. Jedynie co mogę, to skupić się na czymś innym. Co robię. Mimo i na przekór z uśmiechem 🙂

Więcej słońca!

18 myśli na temat “Trzy razy „P”…a nawet cztery ;)

  1. I m.in. dlatego przestałam być polskim podatnikiem. Cisza, spokój, a dodatkowo brak huśtawki decyzyjnej w cyklu 2-3 tygodniowym („będzie… nie będzie… będzie, ale inaczej… a może jednak nie…”). Jest czas na spokojną pracę, a urzędnik tłumaczy zawiłości (bo są, owszem) i stara się pomóc. 🙂

    Polubienie

    1. Nie mam takiej możliwości…Na dodatek wciąż tkwię w sporze z US- za 2m minie 3 lata. I nie wiadomo jak i kiedy się skończy. Mnie przeraża niekompetencja i jej skutki, które ponosi podatnik.

      Pozazdrościć 🙂

      Polubienie

  2. System karania, ścigania zamiast nagradzania i dawania marchewki na dłużą metę nigdzie nie przynosi korzyści.
    Jak napisałaś- zdenerwuje to tylko tych, którzy jeszcze w jakiś sposób dokładają się do budżetu Państwa i przeniosą swoją działalność daleko stąd. Swoją drogą- zrobiłabym to samo bez żadnych szczególnych wyrzutów. Eh…

    Dobrej podróży.
    Biję się i z moimi ograniczeniami. Jakoś – nie umiem inaczej 😉
    Takie już z nas Gagatki! 🙂

    Polubienie

    1. Ja do tej władzy nie mam zaufania i widząc obsadzanie po kluczu partyjnym, gdzie tylko można, mam duże wątpliwości co do kompetencji.

      Podróż dobra 🙂 Dotarliśmy z Julkiem nie poobijani 😉
      Buziaki 🙂

      Polubienie

  3. Witaj kochana !
    Przedsiębiorcą nie jestem, tylko zwykłym „robolem”. Co odczuwam obecnie na swoim kościach ;(
    Co do nowych przepisów, czas pokaże, okaże się wszystko w „praniu”, jak się potocznie mówi.
    Uśmiech ! i to mi się podoba- tak trzymaj:)
    Zdróweczka życzę i ściskam mocno:)::):)

    Polubienie

  4. Strach się bać! Co oni jeszcze wymyślą? Co zniszczą? Czy to się kiedyś da wyprostować?
    Nic, tylko brać nogi za pas:(
    Dzielności na wiosnę!:)))

    Polubienie

    1. I czy następcy będą chcieli i mieli co naprawiać?
      Dziś mnie przywitał pięknie słoneczny Śz. a miało padać w prognozach 🙂 Od razu więcej mocy!

      Buziaki 🙂

      Polubienie

  5. To prawda, że w praniu wszystko wyjdzie, tylko ja się obawiam, ze w niektórych sprawach to po takim praniu strzępy tylko zostaną;)

    Cieszę się, ze mimo kłopotów zdrowotnych do mnie zaglądasz i zostawiasz komentarz :***
    W tej chwili tak jak Ty mam trudności w pisaniu, bo nie wzięłam kompa, przez to drętwienie rąk 😦

    Buziaki Kobhama 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s