Już nie będzie…

Czasem rzeczywistość bywa zbyt okrutna, by nadać jej jakikolwiek sens. Wtedy mózg człowieka tworzy własną, w obronie przed faktami.

Kolejny taki sam ranek. Już po śniadaniu, czytając w łóżku, czekam aż minie godzina, żeby móc wziąć leki. Panaceum na skorupiaka. Czyżby? Może uda się powstrzymać jego macki przez jakiś czas. Może. W trzymaniu natrętnych myśli na wodzy jestem mistrzynią. Mam w sobie tę siłę. Tyle że ona potrafi się ulotnić w takich momentach jak ten…

Plumknięcie w telefonie powiadomiło mnie, że przyszła wiadomość. Od razu pomyślałam, że od Tuśki i Pańcia, którzy są w górach na nartach. Nie…

Niecałe dwa tygodnie temu rozmawiałyśmy przez telefon. Zadzwoniła z auta, wracając do swojego miasta z DM. Po pierwszej dawce tak wyczekiwanej chemii. Mniej agresywnej, ze względu na wyniki, z nadzieją, że po 2-3 dostanie lek ten, co i ja. Jak zwykle rozmowa była pełna uśmiechu i nadziei. Zapewnień, że będziemy żyć 100 lat. Umówiłyśmy się na telefon w ten wtorek. Miałam zadzwonić i opowiedzieć…

Już tego nie zrobię…Wczoraj w nocy odeszła Graszka- najbardziej uśmiechnięta Dziewczyna mimo cierpienia i nieustającej walki, jaką poznałam.

Życie człowieka kończy się czasem cudzą śmiercią.

Reklamy