Buta i arogancja…

Zaparkowany samochód na zakręcie, zajmujący prawie cały wąski chodnik, tak, że człowiek nie przejdzie- no chyba, że jest chuuudy- i zajmujący kawałek jezdni, na której namalowane są pasy. Tak pasy. Gdzie? Na wsi, więc… Nie pierwszy raz.

Na widok zgarbionej staruszki (dalszej sąsiadki) poruszającej się balkonikiem, obchodzącej zawalidrogę, nadjeżdżający  autem OM zjeżył się okropnie. Bynajmniej nie na staruszkę. Na „gówniarę”, która w taki sposób parkuje. Sprawną fizycznie, i chyba intelektualnie młodą kobietę sukcesu, która swój służbowy samochód stawia w ten sposób, kiedy wraca do domu rodzinnego. Co weekend, ale też i czasami w dni robocze. Nie raz, nie dwa… I nie po raz pierwszy OM o tym mówi. Podobno inni też, konkretnie do sprawczyni. Tym razem, widok dał impuls do działania. OM zna bardzo dobrze matkę dziewczyny, właścicielkę budynku, przy którym auto-zawalidroga stoi, ale zawodowe  zawiłości nie bardzo mu umożliwiają podjęcie działania, nie narażając się na zarzut „czepiania”. Jak to określił: nie bardzo mi wypada…Dlatego poprosił naszego kierowcę- statecznego pana- aby ten poszedł i zwrócił uwagę, może matka jakoś zareaguje i wpłynie na córkę. Kierowca usłyszał, że i owszem, matka córce uwagę zwracała, ale ta robi swoje i się jej nie słucha. Wszak dorosła jest. A sama córka odpowiedziała, że nikt nie będzie jej mówił, co ma robić i  gdzie ma auto stawiać. Kierowca oniemiał. Na chwilę, bo potem, ten spokojny i kulturalny pan się zwyczajnie wkurzył. Przyszedł do OM po aparat. Może policja pannicy wyjaśni.

OM rozmawiał z Tuśką, wszak to siostra jej bardzo bliskiej koleżanki. No cóż, efektów raczej nie należy się spodziewać…Ani matka, ani siostra nie mają na nią wpływu.

Tak już bywa, że nawet większość nie ma wpływu na zachowanie mniejszości. I mam tu na myśli: rządzących i społeczeństwo. Nie wierzę, że większość z nas nie dostrzega jak dużo w rządzących, posłów jedynej słusznej partii jest buty i arogancji. Jak się nie ma argumentów to w bezsilnej złości sięga się po ” nie, bo tak”. Krytykując i poniżając,  pewnie licząc, że zniechęcą społeczeństwo/ autorytety /instytucje do działania.

Mnie jednak przeraża fakt,  jak wielu to akceptuje i w swoim życiu powiela.

Jak słyszę posłów Kukiz15 i PIS-u, którzy bronią i tłumaczą, jacy to patrioci są w ONR, a co za tym idzie, również w  marszu niepodległości narodowców, to mnie się nóż w kieszeni otwiera. Nie wrzucając oczywiście wszystkich do jednego worka ( bo nie udźwignę ;)), osobiście nigdy nie poszłabym w marszu, gdzie jego uczestnicy mają kominiarki na twarzy lub chusty. Nawet jeśli byłaby ich tylko garstka w stosunku do pozostałych. Dla mnie to nie są patrioci. To są idioci. Na dodatek niebezpieczni. Dali temu pokaz swoimi hasłami, (myląc reportera z TV Republika z TVN), sikając pod murami Muzeum Narodowego, paląc flagę Ukrainy… Dziś flaga, jutro pobicie- choć to już się wydarza- aż w końcu kogoś skatują na śmierć). Na to wszystko mamy ciche przyzwolenie rządzących.

Ten pan nigdy nie był moim ulubieńcem, choć jego programy oglądałam, do czasu. Mimo tego, i wielu jego „dziwnych” wypowiedzi, po których czułam niesmak, takiej się chyba nie spodziewałam, cytuję:

ze strony Wojciecha Cejrowskiego padły na antenie słowa: „Ukraińcy to gwałciciele i rzeźnicy”, a na pytanie odpowiedział potwierdzeniem: „No więc na Pańskie pytanie, czy wszyscy Ukraińcy, stwierdzam, że wszyscy”. 

Sprawa jest w prokuraturze.

*******************************************

Dziecka (Tuśka i Misiek) gadajom, że już świątecznie w mieście. A do mnie dotarło, że za niedługo święta, jak przeczytałam u Asi o prezentach… W mieszkaniu w DM stoi 3 litrowe wiadro suszonych grzybów.  Na uszka i pierogi. Zakupionych, bo w tym roku…W tym roku ani razu nie byłam w lesie! – właśnie do mnie dotarło…

Padł mi kwiatek. Szczególny. To znaczy, ja mu nadałam szczególne znaczenie. Był u mnie kilkanaście lat. Przeżył moją najdłuższą nieobecność- prawie dwumiesięczną- dawno, dawno temu. Reanimowałam go nie raz…I tak sobie raz pomyślałam, że…I po co?

Na pocieszenie zanurzyłam się w propozycjach Matras-u, zakupując 4 książki, w tym dwie kontynuacje (Asiu, Twojej jeszcze nie mają 😦 ), a potem w wakacyjnych wspomnieniach z wyspy gorącej, wrzucając fotki do Fotojokera, coby je  mieć w albumie, a nie tylko w kompie.

A potem…a potem czułam się źle. Pewnie przez Łysego.

 

 

Reklamy

22 myśli na temat “Buta i arogancja…

  1. Mam wrażenie, że nazizm się odradza i coraz wyżej podnosi głowę. Szokuje mnie to, tym bardziej, że również tam, gdzie należałoby pamiętać czym jest naprawdę, bo na pewno nie jest patriotyzmem.

    Polubienie

    1. Dlatego powinien być głośno i stanowczo potępiany. A reakcje- choćby uznawane za przesadne- dosadne i z konsekwencjami dla tych, co go propagują. Znając jego genezę i skutki…nie można chować głowy w piasek i milczeć.

      Polubienie

    1. Czytadła: „Niepokorni” Severskiego ( to 4 tom), „Dom czwarty” Puzyńskiej ( to już 7 część), „Idealna” Magda Stachula (nic nie czytałam tej autorki) i dla Mam Rudnicką bo ją lubi a i ja się pośmieję- ” Granat poproszę”.

      Polubienie

  2. Też cieszyłam się dziećmi i wnuczkami w czasie tego dłuższego weekendu. Podobnie jak Wy, oglądaliśmy mecz i była pizza;} ( bo sami z mężem rzadko oglądamy), a w tle śmiechy naszych Dzieci. Tak bardzo się z tego cieszyłam. Mąż rano odśpiewał patriotyczne pieśni. A w sobotę zabawa w chowanego + tańce i śpiewy z wnuczkami. Radości pełna chata, a rano pobudka bo wnusia już się dobrze wyspała:} Piękne chwile. Smutne te rozjazdy do swoich domów;[ Pozdrawiam serdecznie!!!

    Polubienie

  3. Bezczelność, jak widać, niezależna od wieku, nie zawsze się z niej wyrasta :/ Pani najwyraźniej wyżej s.a niż dupkę ma – ma się za wielką damę, a słoma ze szpilek wyłazi. Szkoda, że takich delikwentów tak dużo na świecie.

    Polubienie

  4. Zgłaszać na policję. Parkując tak stwarza zagrożenie. Dostanie mandat raz i drugi to sie nauczy. Ja wiem, kasę pewnie ma i mandat nie straszny ale punkty karne to juz co innego. Przekroczy 24 ipo prawku.

    Polubienie

    1. Napisałam „na zakręcie” a to właściwie jest skrzyżowanie.
      Gdyby to było miasto, to już byłby samochód z holowany – i myślę, że to byłaby największa nauczka, oprócz punktów.

      Polubienie

  5. Z wszystkich opisanych w Twoim poście powodów cieszę się niezmiernie i dziękuję szczęśliwemu losowi, że dosłownie za pięć dwunasta zaoferował mi możliwość znalezienia się daleko od tego wszystkiego. Nie czuję w sobie sił ani chęci na drugi zryw w życiorysie, więc dam szansę godniejszym 😛 – z nadzieją, że będę mogła obserwować rozwój sytuacji wyłącznie z oddali. I z lekka współczuć tym obecnie walczącym, bo moje pokolenie miało wprawdzie wroga, ale nielicznego w sumie – najbardziej mnie przeraża liczebność pojawiających się znikąd buraków…
    A poza wszystkim, jak instynkt do mnie wrzeszczy „spieprzaj”, to go słucham, bo go szanuję niezmiernie za uratowanie mi tyłka ze 2-3 razy w życiu. 🙂

    Polubienie

    1. Migrowałaś? Sądzę, że nie tylko wewnętrznie, choć można i tak, jak się nie da uciec inaczej.
      Ja właśnie odnoszę wrażenie, że mamy przyzwolenie na buractwo. Chyba jakąś żyzną glebę mamy czy cuś ;p
      A instynktu nie należy lekceważyć i już. 🙂

      Polubienie

      1. Wewnętrznie się nie da, choć oddalenie pomaga łagodzić stan permanentnego wq…
        Ale nigdy wcześniej w życiu nie dziękowałam losowi CODZIENNIE za to, co mam. Tak w pełni świadomie. Nawet jeśli bywa trudno i się boję. W sumie – bardzo fajny stan ducha. 🙂

        Polubienie

        1. Grunt to w odpowiednim czasie podjąć decyzję o dobrej zmianie, wykorzystując dary losu 🙂
          A trochę adrenaliny może dodać smaczku 🙂
          Niech Cię duch nie opuszcza, ten fajny rzecz jasna 😉

          Polubienie

  6. Zgłaszajcie na policję takie parkowanie, bo stwarza zagrożenie, nie tylko dla pieszych, ale także dla kierowców, którzy mogą uderzyć w pieszego omijającego po ulicy zaparkowane auto.
    Ja w niedzielę zabrałam Mamcię i byłyśmy u moich maleństw. Mamcia była szczęśliwa, że była u Wnuków i Prawnuczek.

    Polubienie

    1. Zgłosimy. Wieś nie wieś przepisy drogowe wszędzie obowiązują. A obchodzenie auta ulicą na samych zakręcie- skrzyżowaniu do bezpiecznych nie należy.

      Spotkania rodzinne bywają wielką radością a na pewno są wartością dodaną 🙂

      Serdeczności 🙂

      Polubienie

  7. Mój mąż jest bardzo zaangażowany w działania na rzecz pieszych. Zawsze mocno reaguje na tego typu sytuacje, wymuszając wręcz na władzach miasta wprowadzanie różnych rozwiązań dla nich. Nie rozumiem takiej bezmyślnej arogancji.

    Lubię wracać do zdjęć.Przenoszą mnie gdzieś daleko od codzienności 🙂

    Czuj się już dobrze 🙂
    Ściskam! 🙂

    Polubienie

    1. Brawo dla Twojego Męża!!!

      Jako kierowca, bywa, że zachowanie pieszych mnie drażni. Ale! Zawsze jako kierowca występuję z pozycji silniejszego, więc zdaję sobie sprawę, że należy wszystko robić, aby pieszym nie utrudniać poruszania się, ustępować i szanować jako użytkowników ulic…

      Staram się dobrze czuć :))
      Uściski 🙂

      Polubienie

  8. takich „niepokornych inaczej”, często nie trzeba szukać daleko. Osobiście uważam, że to nieszczęśliwi ludzie. Tylko zanim do nich cokolwiek dotrze (oby tylko kiedyś to nastąpiło), otoczenie, tak czy inaczej, ucierpi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s