Obok mnie…

Mam wrażenie, że stoję z boku. Życia. Własnego. Ono się toczy, ale gdzieś obok mnie, a ja od czasu do czasu zerkam na nie, przyswajam- lub nie- wiedzę, ale tak powierzchownie, jakby nie mnie dotyczył temat. Z drugiej strony, odczuwam nad sobą klosz ochronny. Wcześniej bym się burzyła, nie pozwoliła, a dziś…Nie, nie jestem wdzięczna, ale nie reaguję…

Pewne komplikacje, dotyczące moich Bliskich, powinny mnie poruszyć, zdenerwować, a wywołały tylko smutek. I żal.  Uczucia, które co chwilę spycham, gdzieś tam na dno. Nie zaczynam rozmów, nie dociekam, nie komentuję. Stoję obok. Nie obojętnie, ale…chyba bezradnie. Ktoś zniknął z horyzontu uczuć, ktoś ważny, ale nie dla mnie. Ja tylko lubiłam, akceptowałam, przyzwyczajona do myśli, że…Z drugiej strony, liczyłam się, że może się tak stać, nawet wcześniej, zanim pojawiły się sygnały… Tyle że, ktoś wybrał bardzo, bardzo zły moment. No cóż, rozstania są wkomponowane w życie…

Mój koperkowy las został wycięty. Dochodzenie- pytanie do OM- doprowadziło do sprawczyni-Cioci. Czemu jej przeszkadzał? Nie wiem. Zrobiło mi się szkoda, i tyle.

To już ostatnie czereśnie z ogrodu- pyszne, jak twierdzi Pańcio, który jako jedyny potrafi we mnie wskrzesić energię w ostatnich dniach 🙂 Przy nim nie da się stać obok. Ani smęcić. Swoisty katalizator na rozrzedzenie zapachu stresu. Wyeliminowanie go na jakiś czas 🙂

Reklamy

16 myśli na temat “Obok mnie…

  1. Witaj
    I ja ostatnio nie mogę pozbierać myśli. Mam troszkę problemow zdrowotnych, ale nie ma mowy o odpoczynku. W pracy czas urlopów, ale nie dla mnie jeszcze. I remont bloku, którego się boję. Zniszczeń w moim ogródku, po nim. W tym roku pięknie wszystko kwitnie i drzewo brzoskwiniowe dorodne w owoce.
    Zatem, głowa do góry, będzie dobrze, wierzmy w to !
    Pozdrawiam serdecznie i przytulam mocno:)

    Polubienie

    1. W końcu i Ty doczekasz się urlopu i odpoczynku.
      Niestety, przy remontach zawsze jakieś straty są, a fachowcy często nie zwracają uwagi, co mają „pod nogami”, no i rusztowania muszą postawić. Miejmy nadzieję, że szkód wiele nie będzie, a brzoskwiniami nacieszysz nie tylko oczy, ale pozwolą im dojrzeć 🙂
      Zdrówka życzę!
      Uściski :*

      Polubienie

    1. Oooo taaak! Dzieciaki potrafią wykrzesać radość w każdej sytuacji! 🙂
      Zwierzaki też !

      ps.dziś na własne oczy zobaczyłam , że mój brat; wróg nr.1 zwierzakowych kłaków…śpi ze kotem swoim w łóżku sypialnianym! 😛 😀 🙂

      Polubienie

    2. 😀
      Jak nie osobiście, to telefonicznie Pańcio sam dzwoni i melduje, co robi 🙂 Na jednym razie nie poprzestaje 😉
      Tu przedawkowania nie będzie ;D

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s