W oparach absurdu i…strachu…

Na razie „bombiarzy” mamy samych rodzimych. Ale jeśli prasie prawicowej nie udało się dokopać do przodków wyznających islam, to jedyna słuszna i rządowa narodowa telewizja ogłosiła, że ci, co podkładają ładunki wybuchowe, zostali zainspirowani działaniem opozycji.

Przeraża mnie strajk pielęgniarek, choć uważam, że ich postulaty są słuszne. Tylko ile dramatów, w ilu rodzinach ta obsuwa- choćby w diagnostyce- wywołuje? Strachu, o zdrowie swoich najukochańszych dzieci? Trzynastolatka, po operacji guza nowotworowego czekająca na TK, aby móc podjąć leczenie, musi jeszcze zmagać się z faktem, że w danym terminie nie można zrobić badania…bo pielęgniarki strajkują. Czy to nie za dużo na tak młodego człowieka? Rozumnego, odczuwającego…bojącego się…A z drugiej strony… Ile w końcu można czekać na zrealizowanie postulatów pielęgniarek, przecież to już latami się ciągnie, to, czyli bagatelizowanie problemu, umniejszanie ich zawodu, a co za tym idzie, zmniejszanie norm bezpieczeństwa pacjentów. Pielęgniarek brakuje i nie przybędzie ich, jeśli będą kiepsko zarabiały, a przy łóżku chorego, z oszczędności będzie ich mniej na oddziale. Każdy strajk, każde odejście od łóżka może mieć wstrząsające skutki bezpośrednie, ale również nieodwracalne konsekwencje na przyszłość. Widząc, jaka jest sytuacja, która nie ulega poprawie od lat, która młoda dziewczyna zdecyduje się na studia pielęgniarskie? No, chyba że wykształci się i wyjedzie tam, gdzie nie tylko warunki finansowe są lepsze. Tych, co wybierają ten zawód wyłącznie z powołania, jest i będzie coraz mniej.

Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać, jak nasz mądry inaczej rząd urządził naszego złośliwego sąsiada, który teraz bez zgody Lasów Państwowych, nie sprzeda swojego domu. Jakby chciał oczywiście.

Na pewno nie chce mi się śmiać, jak czytam, że w pewnym barze fastfoodowym w dużym mieście, student ( Polak) mówiący akurat po angielsku przez telefon, o ciemnej karnacji odziedziczonej po pradziadku Gruzinie, został wzięty  za uchodźcę, przez…przedszkolaków. Jedna z pań przedszkolanek  poprosiła go łamaną angielszczyzną, żeby wyszedł, bo dzieci płaczą i się go boją, a w ogóle to w Polsce nie lubi się obcokrajowców. Także tak…nawet przedszkolak potrafi powiedzieć, że nie będzie jadł w towarzystwie…kogoś, kto ma ciemniejszą karnację niż on.

Nasz kraj nie tylko oparami absurdu i strachu stoi, ale również zanieczyszczeń. Aż się wierzyć nie chce, że w pierwszej pięćdziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast UE  jest 33 polskich, w tym palmę pierwszeństwa ma…Żywiec- swojsko brzmi? Ale nasi rządzący tym się nie przejmują – onkolodzy biją na alarm, że czeka nas tsunami- i dalej będą pompować pieniądze w górnictwo, wyciągając je przy okazji z naszej kieszeni. Energetycy już  zapowiadają podwyżki prądu. A ludzie od wiatraków, uważani chyba za wariatów, znowu mają pod górkę. A mnie ich widok, kiedy podróżuję po kraju, zawsze wywołuje uśmiech i zawsze patrzę, czy wszystkie na farmie pracują- to takie budujące, że idziemy w dobrym kierunku. No cóż, niektórzy nie lubią jak wieje wiatr przyszłości, wolą wiatr historii, na dodatek historii pisanej na nowo.

Dobrze, że od tego wszystkiego można uciec w opary…zapachów 🙂 Siedzę sobie na tarasie i wdycham, ciesząc jednocześnie oko. LP zabrała mnie wczoraj do ŚM nieklimatyzowanym autem do nieklimatyzowanych sklepów, więc raz usiadłam na podłodze a raz pani zapytała się, czy dobrze się czuję. Jak one mogą w takiej duchocie wytrzymać? A klimatyzacja działa, ale…z oszczędności nie włączają, ci polscy kupcy, co to w żadnych franczyzach nie działają. Posiliłyśmy się w Pierogarni i ruszyłyśmy na zakup kwiatków, które zaraz po powrocie LP wsadziła mi w donice 🙂  A potem wspólna kawa, na dokwieconym tarasie- OM się śmiał, że  przybyło więcej stresu, bo tak się bał, że mi kwiaty zmarnuje.

DSCN8956

 

 

Doszły dalie, różyczki i zioła, reszta była…są jeszcze trzy donice wiszące (jakichś na biało kwitnących drobnych, co to nazwy nie pamiętam, a kupuję od lat, czyli od ślubu  Tuśki) i dwie pelargonii na parapecie…

DSCN8957 Jest mi dobrze, mimo że smutno.

P.S. Gdybyście myły podłogę, sporą powierzchnię, a ktoś na tę mokrą wlazł, i to nie tylko raz, nawet nie dwa, ani nie trzy…zostawiał ślady, to czybyście się nie wkur…czy myły spokojnie dalej, co chwilę poprawiając? No ja się już wkurzyłam…na to, że OM za każdym razem spokojnie mówił: chodź sobie, chodź ja zmyję…;D  I zmywał.

20 myśli na temat “W oparach absurdu i…strachu…

  1. Ja to chyba najlepiej jak nic nie napiszę – w sensie komentarza o poczynaniach naszego rządu i zachowaniu co poniektórych przedstawicieli społeczeństwa. Bo byłoby niekulturalnie, brzydko, a jak to tak w niedzielę. Napiszę tylko, że piękne te kwiaty, aż miło popatrzeć, bo cieszą oko 🙂

    Polubienie

    1. Krakowowi zabrali pieniądze przeznaczone na walkę ze smogiem…

      Oj cieszą, cieszą i co najlepsze mam na nie widok nie tylko jak jestem na tarasie, ale i z kanapy w pokoju, z kuchni i korytarza, więc ciągle włażą mi w oczy 🙂

      Polubienie

  2. Pielęgniarka w życiu pacjenta bywa ważniejsza niż lekarz-przynajmniej na niektórych etapach leczenia – a zarabia grosze. Trudno się dziwić, że wiele z nich wybiera pracę opiekunki starszej osoby w Niemczech. Przy jednym pacjencie, często niezbyt kłopotliwym, zarabiają ok. 5 tys.zł, z których mogą nie wydać nawet złotówki,bo utrzymanie mają wpisane w umowę. Czy można się dziwić ich decyzjom? Ile musi być w nich determinacji, że decydują się odejść od łóżek pacjentów!Bo to przecież w większości kobiety odpowiedzialne, wykonujące swój zawód z powołania. Nie wiem, co
    by się musiało stać, żeby w Polsce pielęgniarka i nauczycielka przestały być uważane za osoby pracujące z powołania i tylko dla idei. Wszak Siłaczka nie skończyła najlepiej…

    Zazdroszczę Ci ukwieconego tarasu! Ja mam tylko niewielki balkon,który zostawiłam w stanie zimowego snu,więc teraz wymyślam, co kupię i posadzę po powrocie.

    Twój OM to złoty człowiek! On się nie wk…, znaczy nie denerwuje się, bo Cię kocha. Tak po prostu:-)
    Dobrej niedzieli i jeszcze lepszego tygodnia!

    Polubienie

    1. A wyjdzie ci jakiś minister z obecnego rządu i przed kamerami oznajmi, że średnia pensja pielęgniarek, to 4 tys. a niektóre zarabiają po 6 tys. Tyle że nie wspomni, iż są to kwoty brutto i, żeby je osiągnąć ciągną nadgodziny i dyżury. CZD to wysoko wyspecjalizowany szpital, na który powinny iść dodatkowe fundusze, więc i MZ i NFZ powinny wraz z dyrekcją uczestniczyć w rozmowach.

      Masz rację, że dopóki zawód pielęgniarki i nauczyciela ( zdrowie i nauka) nie zostanie docenione przez nasze elity władzy oraz społeczeństwo, to w tym zawodzie coraz więcej będzie ludzi z przypadku albo w ogóle. Pamiętam jak byłam w Kanadzie, gdzie nauczyciele zarabiają godziwe pieniądze i jest to prestiżowy zawód, mówiono mi, że nawet sprzątaczka w szkole ma wysoką stawkę godzinową.
      Społeczeństwo powinno też zmienić swoje nastawienie do przedstawicieli tych zawodów z typowego roszczeniowego i oceniającego, na takie, które rozumie, że ten zawód wymaga nie tylko powołania, ale w naszej rzeczywistości dużego zaparcia, wytrwałości i cierpliwości a nawet heroizmu… I przede wszystkim szacunku.

      Kiedyś miałam kwiaty w ogrodzie, ale…smuciło mnie ich przekwitanie…Kocham bez, ale jak widzę już przekwitnięty…Powoli przez lata likwidowałam, w decyzji pomogło też wymiksowanie mnie na jakiś czas z robót ziemnych 😉 Dlatego od lat tylko taras mam w kwiatach, a reszta to krzewy zimozielone( niektóre kwitną).

      OM po prostu ma inne podejście do tych spraw 😉

      Za niedługą chwilę jedziemy do DM, tydzień być może upłynie na kursowaniu pomiędzy.

      Serdeczności i buziaki 🙂

      Polubienie

  3. Unikam polityki.
    Szkoda moich nerwów i zdrowia.

    Za to uciekam na wieś, żeby posiedzieć wśród kwiatów.
    Niestety nie mam ręki do hodowania własnych, nacieszam się więc kwiatkami Teściowej 🙂

    Polubienie

    1. A ja uciekam do miasta 🙂
      Fajnie, kiedy można gdzieś uciec i zmienić otoczenie;)

      Ja też nie mam. Dlatego u mnie raczej zimozielone krzewy.
      W domu kilka donic i to tylko w jednym pokoju na 5 i kuchni, a i tak marne jakieś, dlatego na tarasie lubię gdy są! Ale, jak mi Przyjaciółka mówi, że te czy inne można przechować w piwnicy, to pukam się w czoło: ja i przechowywanie ;P

      Polubienie

  4. Piękne kwiatki 🙂
    Ja mam problem z Milą, bo się upiera że Dośka ma brudną buzię. I nie przyjmuje do wiadomości, że to po prostu taki kolor cery. Pozostaje mieć nadzieję, że jeśli trafimy na kogoś o ciemniejszej karnacji, okaże się głuchy :))

    Polubienie

    1. :))) Fakt, Dośka ma ciemną 🙂
      Tak mi przyszło do głowy: czy wciąż w podręczniku pierwszoklasisty są dzieci różnej karnacji, i czy będą po zmianach jakie zapowiada ME. 😉

      Polubienie

    1. …student…fajny kolega…etc…No cóż, jak widać każdemu może się w głowie poprzestawiać. Jednak prawicowe media koniecznie chcą mieć winnego, bo taki obrazek jest nie do zaakceptowania…

      Polubienie

  5. Tego, co się w kraju dzieje w sumie nie powinnam komentować, bo jestem kompletnie niedoinformowana. Śmieję się nawet, że najwięcej dowiaduję się z blogów, nie z wiadomości. Cóż, wychodzę z założenia, że człowiek niedoinformowany człowiekiem szczęśliwszym.
    A kwiaty masz piękne, a OM anioła 🙂

    Polubienie

    1. Niewiedza bywa milsza, ja to zawsze powtarzam 😉 Ale! Bywa też, że szkodliwa albo nawet tragiczna w skutkach…nawet ta polityczna…Jednak czasem warto wyemigrować w głąb siebie i nie przyglądać się temu co się dzieje 😉

      O matko i córko…OM i anioł- kto by się spodziewał ;D hmm…ale fakt, ogólnie to dobry człek 😉

      Polubienie

  6. Sporo z tych pielęgniarek to Osoby z powołaniem. 4-6 tys? – Na kontrakcie! Odejmij od tego podatek, 1100 zł ZUSu, brak urlopu i zwolnień chorobowych… A najgorsze jest co innego: 2 pielęgniarki na dyżurze na 70 pacjentów… Ktoś ma ochotę tak pracować?
    Popatrz na bratki Kobiety-Nie-Typowej. Ja oniemiałam.
    Miej się, boś Skarbem!

    Polubienie

    1. No o tym ministrowie nie mówią, rzucą kwotą po to, by społeczeństwo zburzyć…Dlatego najchętniej wypychają pielęgniarki na kontrakty, bo to dla pracodawcy wygoda. Akurat ta forma nie jest najgorsza, bo wiele osób pracuje na samozatrudnieniu. Zwolnienia płaci ZUS od pierwszego dnia, składka wtedy jest pomniejszana, jedynie całą kwotę płaci się na ubezp. zdrowotne. A urlop…na urlop trzeba sobie odłożyć, ale jak mówię, wiele osób tak pracuje. Najważniejsze, by kontrakt był za uczciwe pieniądze, i praca nie ponad siły, bo brakuje personelu.

      Nigdy nie kupowałam bratków, aż w tamtym roku posadziła mi je do donic LP. Za krótko żyją. Chyba mam kwiatową schizę ;D

      Miewam się :******

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s