Cztery szpitale i…

Pamiętaj! Ufaj swojej intuicji.

Szczególnie kiedy ciało daje znaki…

Już w momencie, w którym pani z rejestracji wyciągała wynik ze skoroszytu, wiedziałam! Jak to jeden z Bliźniaków (lekarz) na sobotniej urodzinowej imprezie powiedział: niejedną książkę mogłabyś napisać...Na temat!

Jeszcze na terenie szpitala zadzwoniłam do Aliś. Tylko do Niej. Umówiłyśmy się na po wizycie. Przemieściłam się do drugiego szpitala w celu skonsultowania wyniku z moją Doktor. Badanie, skierowania, opcja – operacja. Być może, ale najpierw kolejne badania- jak najszybciej. Jadę więc do trzeciego szpitala, a tam na widok pilne!, słyszę- czerwiec. Za kasę- początek maja. Bukuję. Proszę o namiary, gdzie jeszcze w DM można. Dostaję. Dzwonię, więc do czwartego, a tam nie wcześniej niż lipiec, a za kasę nie robią. Do dwóch kolejnych zadzwonię jutro, ale czarno to widzę. W każdym razie w piątek i tak mam wizytę u Doktor, odbiorę markery i poinformuję, jak sytuacja wygląda. Z mojej perspektywy- chusteczkowo. Nie, nie ryczę. Myśli przegoniłam z rewiru Rodzina. Wyciszyłam telefon, ale Tuśka napisała SMS-a. Oddzwoniłam- krótko, konkretnie.  Ona do Babci z zakazem nazywania po imieniu…Mama ostatnio ma poważne kłopoty z ciśnieniem.

Kawa i szarlotka z najstarszą stażem Przyjaciółką. Na wesoło. Pomimo. Dzwonię do Mam, że nie zajadę, ale jak to? Przecież czeka z jedzeniem 🙂 Aliś: może nie jedź, będziecie ryczeć. Nie będziemy, oględnie wie o potrzebie kolejnych badań. Nie ryczałyśmy, a co sobie pojadłam, to moje 😉

Także tak.

Czeka mnie jeszcze rozmowa z OM i Tuśką, która w międzyczasie jeszcze dwa razy dzwoniła, zanim dojechałam do domu.

Tak, będę się trzymać 😉 Nie zamierzam puszczać…;) Ale! Ochoty na gadanie na temat, nie mam. Bo o czym tu gadać? Plan mam do piątku…Co potem, nie wiem. Już od dawna nie wybiegałam myślami w przyszłość. Nawet plany majowo-czerwcowe, czyli wspólny wyjazd z LP  plus trzy  (all inclusive, bo nam się należy, w pięć bab ;)) były na wyrost- jak widać. Ba, nawet te  w temacie tego weekendu musiałam zweryfikować. Nie pierwszy raz 😉