Do chrzanu…;)

I wcale z tym chrzanem nie jest tak źle, no bo czy możliwa jest bez niego Wielkanoc? 😉 Podejrzewam, że na żadnym stole go nie zabraknie, choćby w symbiozie z buraczkami:).

Do chrzanu z tym czekaniem, kolejnym, żeby dowiedzieć się, czy  w moim ciele wszystko gra, czy jednak nie.. Nibym przyzwyczajona, i jakoś nie spieszno mi do tej wiedzy- z prostego powodu: każda opcja wymaga jakiegoś postanowienia i planu. Aczkolwiek tylko dobry wynik niczego nie weryfikuje i nie zmienia w moim życiu. Jednak wiedzieć trzeba! Pewnie dowiem się po świętach.

Leżę odłogiem razem z porządkami. Kuracja antybiotykowa potrwa do soboty, i choć zaczęłam się więcej ruszać, a nawet z musu wychodzić na zewnątrz, tom nie doszłam do pełni sił. Stwierdziwszy, że żadne „obce” ciała nie będą mi się szwendać po domu, ani wgapiać wzrok w mleczne szyby i go nadwyrężać, a ja się do obecnego „widoku” przyzwyczaiłam,  dlatego z powodu pogody nie będę nikogo zmuszać do jazdy na szmacie po szklanych powierzchniach. Nie, bo tak! Duśka na święta nie przyjeżdża, więc przyszła synowa (?) nie będzie mi w kąty zaglądać.

Kulinarnie lepiej, bo Mam od dzisiaj na wsi, więc głód nam nie grozi, a i potrawy typowo wielkanocne na stole się znajdą. Ćwikła z chrzanem tradycyjnie maminej roboty, uwielbiana przez Miśka i wywożona na zapas do DM. Także tak. Ogarniemy jakoś te święta. Nie lubię słowa „jakoś”, bo mi się kojarzy z bylejakością. Lepiej brzmi, że je nie schrzanimy ;D

Przejdę może do życzeń, by już nie chrzanić bezsensu.

Czego Wam ( sobie) życzyć na ten wiosenny wielkanocny czas?

Tradycyjnie! Bo święta to tradycja, choć nie każdy jej aspekt jest tak samo przez wszystkich kultywowany. Każda rodzina, każdy z nas, co innego zachowuje, pielęgnuje w ten świąteczny czas. Często modyfikując lub zastępując nowym, które z biegiem lat, również staje się tradycją. Bo tradycja to clou klucz, kwintesencja i schrzanić jej nie wolno!

Pogodnych (nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim wewnątrz), radosnych (rechotu uśmiechu  ducha i wspólnego), spokojnych (bez polityki przy stole, tudzież wypytywań o drażliwe sprawy), zdrowych (bez żadnych chorób- przejedzenie i przepicie to nie choroba ;)), słonecznych (tak by można było wystawić łeb do słońca), rodzinnych (z tymi, których kochamy, lubimy i zawsze z nimi nam po drodze), świątecznych (tu chodzi o czas oferowany bliskim ), mokrych (tylko w lany poniedziałek, i nie z nieba!), smacznych (jaj w różnych postaciach, pieczonych zajęcy albo w czekoladzie, etc…) a przede wszystkim czasu, na co macie ochotę!- Niech Święta Wielkiej Nocy będą DOBRYM CZASEM!

Pamiętajcie, by nie odwieszać na płocie czasu dla Bliskich! 😉

WESOŁYCH!!!

18 myśli na temat “Do chrzanu…;)

  1. Ale mi narobiłaś ochoty na buraczki z chrzanem, ło jesssu! A tu nie ta pora, żeby lecieć do sklepu i kupować, trzeba obejść się smakiem…

    Świętować nie świętuję, wykorzystam ten czas na odrobienie się z zaległości. Ale pożyczyć zawsze mogę – życzę Ci dużo spokoju, wypoczynku, i pozytywnej energii 🙂

    Polubienie

    1. Tarłam dzisiaj :)A chrzan taki ostry, to i popłakałam sobie ;).
      A do czego albo z czym je jesz, jeśli nie jesz mięsa?

      Dziękuję ślicznie!!!:).
      Wyśpij się i nadrób wszystkie zaległości, ale pamiętaj o wiosennym spacerze ;).
      Dobrego czasu!

      Polubienie

  2. W oczekiwaniu na Zmartwychwstanie Pańskie, godnie przeżywajmy i przygotowujmy się do tego najważniejszego wydarzenia kościelnego.
    Chrystus -Zwycięzcą śmierci i świadectwem życia.
    Niech Wielkanoc niesie ze sobą orędzie życia wyzwolonego od śmierci.
    Radujmy się w tym wielkanocnym okresie ze zwycięstwa Chrystusa Pana.
    Zdrowych, wesołych, pełnych miłości, dobra Świąt Wielkiej Nocy.
    Miłych spotkań przy rodzinnym stole 🙂

    Polubienie

    1. U nas tez był, a właściwie u Tesciowej, ale teraz to tak jakby u nas, bo plotu nie ma 😉 i tez wcięło 😦 Tez mnie zastanawia, dlaczego w miejscu mięty, w tamtym roku wyrosły pokrzywy.

      Polubienie

  3. buraczki robię przez całą zimę więc na Święta nie będzie bo to takie zwyczajne u nas
    Twoje życzenia takie jak spersonalizowane, dla mnie idealne, dziękuję!
    ciepła, słońca, uśmiechniętych gości!

    Polubienie

    1. Ja już od dawna żadnych przetworów nie robię. Mama zawsze robi swój koncentrat i czasem powidła ze śliwek, mamy swoje wiśnie i maliny, wiec z nich soki- i to raczej wszystko. Buraczki z ćwikła i bez zawsze robi ze świeżych, nie kupuje gotowych, wiec i w ciągu roku tez jemy, szczególnie Misiek zamawia sobie u Babci 🙂

      Dziękuję serdecznie :))) Na zachodzie zapowiadają słonce i przyzwoite temperatury 🙂

      Polubienie

  4. Dziękuję za życzenia 🙂 I nawzajem Kochana 🙂 oby te swieta były najpeikneisjze i bardz rodzinne 🙂 i zmaczne tez, bo ja coś ostatnio jesc za bardzo nie moge…

    Polubienie

      1. Ja zaczełam 5 miesiac tyle ze przez pierwsze 3 mdłosci nie bylo…ja zjadlam pzrez te dwa dni sporo, w zasadzie wszystko procz miesa 😉 no prawie wszystko 😉
        Wesołego po Świętach

        Polubienie

  5. Zatem i ja chrzanić po próżnicy nie będę, jeno życzeń złożę wszelkiej świątecznej, jako i poświątecznej pomyślności, a w pierwszem rzędzie zdrowia i tego by jak najwięcej…:)
    Kłaniam nisko:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s