Wie albo się nie wie…

Sprawy mają się tak:

Chyba najbardziej zaskoczoną osobą w dzisiejszym dniu w gabinecie p. Doktor, byłam ja. Usiadłam na krzesełku i p. Pielęgniarka doręczyła mi wynik TK ( pani Doktor w tym czasie uzupełniła poprzednią pacjentkę w komputerze ), i zanim cokolwiek doczytałam rozbieganym wzrokiem z zapisanej całej strony formatu A4, już doręczono mi kartkę z markerami. Przerzuciłam wzrok, bo bez okularów na nosie szybciej i łatwiej było mi ogarnąć cyferki. I tak się wpatrywałam jak sroka w gnat, ale p. Pielęgniarka głośno powiedziała, że są dobre. Na co zaraz p. Doktor dodała, że TK też jest dobre. Ale jak to?- się głupio pytam, totalnie zaskoczona. No nic tam  skorupiakowego  nie wykazali- słyszę. No to zwierzyłam się ze wszystkiego, czyli z dolegliwości, i nawet powiedziałam, że wczorajszy telefon, to tylko mnie upewnił, że…Zostałam przebadana, i ze względu na to, że w moim przypadku każde dolegliwości należy traktować poważnie, dostałam skierowanie na PET.  Zaśmiałam się, bo byłam nastawiona, że raczej wyjdę z propozycją kolejnej chemii a PET-a miałam zamiar odrzucić, jakby co. Tak że, tak…

Jeszcze do tego wrócę**, do tego, czyli skąd ten mój  „optymizm”  względem  skorupiaka się wziął, i dlaczego byłam przekonana, że wynik coś wykaże. Ba, byłam przekonana, że gad rozpanoszył się na dobre… Ale teraz chce jak najszybciej WAS poinformować ( dorwałam laptopa po przekroczeniu domowego progu; telefon mi się rozładował* jeszcze w DM), że wciąż trwają wakacje, a żaba zostaje ” ku pamięci”…

417707_10150581514006238_2050683744_n-jpg (1)

( dzięki Bani :*)

I jak najszybciej podziękować za okazane wsparcie WSZYSTKIM bez wyjątku!!!  Wiem, że mogę na nie liczyć, i to jest piękne!

DZIĘKUJĘ!!!

* Czy tylko ja ładuję telefon, nie przejmując się tym, że nie ma akurat prądu? A mam ( bom dostała:)), ustrojstwo do ładowania w takich okolicznościach- wystarczyłoby użyć!

** Chodzi mi po głowie post o świadomości…Może warto napisać…Na razie jednak muszę  do piątku przeczytać książkę ( zakupiona na życzenie Bliskiej i w piątek zostanie wywieziona za granicę),  jutro urodzinowe wyjście, a w czwartek z wielką radochą będę parzyć hektolitry kawy 😀 Także czas na pisanie posta, przynajmniej do piątku, mam  troszkę ograniczony 😉

Reklamy