Środowe różnice…

Zasiadłam wygodnie na miejscu pasażera z okularami przeciwsłonecznymi na nosie i z myślą, że tej zimy- nie zimy zbyt często ich nie używałam. Przeważnie dni były szare i ponure, zmuszające używanie światła sztucznego już od rana. Dlatego tak mnie cieszyła ta wczorajsza jazda, i za nic nie dałam się wmanewrować za kierownice. Kontemplowałam przesuwający się krajobraz za szybą auta. Pomyślałam przez chwilę o śniegu, że tej zimy- nie zimy spadł u nas tylko raz,  a właściwie dwa czy trzy w jednym ciągu.

W DM musiałam być, by podpisać umowę, co w praktyce okazało się niekonieczne, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam, więc stwierdziłam, że jak już muszę jechać, to spuszczę krew na markery. Jakoś tak w krew mi weszło, że wyjazdy do DM muszą być do cna spożytkowane 😉 Wynik poznam,  jak udam się do p. Doktor, a udam się wtedy, gdy będzie już opis TK. Kiedy? Ha, dobre pytanie…

W salonie, gdzie spędziliśmy z OM niecałą godzinę, gdzie okazało się, że mój podpis nie jest niezbędny, moją uwagę przykuł  tylko jeden model- od razu stwierdziłam, że ewentualnie tylko ten. Z daleka. OM z nudów ( sporządzanie i drukowanie sporej liczby kartek trochę trwało) obejrzał dokładnie kilka modeli i stwierdził to samo co ja 🙂 Teoretycznie, bo żadne z nas nie było zainteresowane ewentualnym zakupem. Ani teraz ani w przyszłości. Tej marki tylko duże, co właśnie finalizowaliśmy. W samochodzie rozmawialiśmy z OM na temat, a że na tapecie były włoskie produkty i słynne Lamborghini, na które pewna żona dla swego męża wyłudziła kredyt- to skwitowałam mało elegancko: trzeba mieć nasrane…Na co OM ze śmiechem: trzeba mieć fantazję!

Potem obiad i zakupy, którymi się zmachałam, wiec po jakimś czasie udałam się do pomieszczenia, w którym mogłam spokojnie wypić kawę…i „pogadać” przez komunikatory…Niespodziewanie  wyjazd nam się opóźnił, ale przynajmniej serdecznie przywitałam się z Kuzynką i odwiedziłam miejsce, w którym już wieki nie byłam… Zaczęło cukrzyć i ściemniać się… Drugi raz w tym dniu pomyślałam o śniegu… Wracaliśmy S3, Im bliżej ŚM i domu, tym bardziej sypało. Okolica piękniała… W ŚM z nieba  już spadały duże płaty, ulice zrobiły się śliskie,  sznury aut powoli przesuwały się do przodu. W świetle latarni śnieg wyglądał bajkowo. Ale bajkowo to dopiero zrobiło się na skrótowej drodze do domu przez las. Sypało mocno, prosto na szybę, gęstymi dużymi płatami. Niezapomniany widok w świetle reflektorów: naokoło biało, nawet skrawka czarnego asfaltu, drzewa okryte puszystą kołderką. Aż westchnęłam z zachwytu…i usłyszałam: ten śnieg zwariował. Ale za to jak pięknie!!!- odpowiedziałam.

Dziś plusowa temperatura i słońce. Śnieg powoli topnieje. I dobrze. Oczy już nacieszyłam 🙂

Dziś mam wyłączony telewizor. Czytam i gotuję. Tak odnośnie ostatnich r e w e l a c j i.

Tak tylko za Lecem powtórzę, może niedokładnie, ale…Burząc pomniki zostawcie cokoły. Mogą się jeszcze przydać.

Reklamy

6 myśli na temat “Środowe różnice…

  1. Taka ta zima nijaka. Zabrałam dziś wnusia na spacer, żeby mógł się nacieszyć resztkami śniegu. Bawiło go rzucanie śniegiem w siostrę, ale mokrymi rękawiczkami był mocno rozczarowany;)
    Prawie wiosenne serdeczności przesyłam:)

    Polubienie

    1. Dzieci cieszą się z każdej ilości śniegu 🙂 Poszłabym i ja na taki spacer z Pańciem i sankami, ale ma kwarantanne do końca tygodnia. Śniegu napadało tyle, że mimo plusowej temperatury wciąż jest, ale to już ostatnie jego podrygi 😉
      Uściski serdeczne 🙂

      Polubienie

  2. Pozdrawiam serdecznie, u nas na południu w ubiegłą środę też było bajecznie, ale do czasu, gdy pod naporem ciężkiego śniegu gałęzie łamały się jak zapałki. Ja lubiąca zimę zachwycona widokiem, natomiast mój mężuś już taki zadowolony nie był, oj nie był. On nie kocha zimy. Pozdrawiam i życzę zdrowia!:}

    Polubienie

    1. Ja też nie kocham zimy, momentami tylko lubię, ale zawsze doceniam jej urok 🙂 Najchętniej na zdjęciach ;D Jednak takie świeże opady śniegu, gdy śnieg jeszcze nie zamienił się w błoto pośniegowe, uwalniają endorfiny- człek cieszy się jak dziecko 😀
      Dziękuję serdecznie i pozdrawiam ciepło! 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s