Sypie…

W tym roku chyba po raz pierwszy pomyślałam: a może tak święta z 24 grudnia przenieść na 6 stycznia, a nie odwrotnie. Bo nie ukrywam, że jako ta, która obchodzi dwa razy święta, nieraz odczuwałam taką potrzebę, by odbywały się w jednym terminie, co się zdarza w przypadku świąt Wielkanocnych, co kilka lat. Gdy poprzedni rząd, kilka lat temu, zrobił 6 stycznia dniem wolnym od pracy, to z tego faktu, chyba najbardziej ucieszyli się wyznawcy prawosławia i grekokatolicy 🙂

Wracając do dat, to pomyślałam tak, zaraz po pobudzeniu się w kolejny wigilijny, środowy poranek. Prószył śnieg, rzeczywistość za oknem zbielała:) To była najlepsza niespodzianka: pierwszy śnieg w tym roku! Wystarczyło, by Pańcio zanim przyszedł do nas na wieczerzę, uczestniczył w kuligu i ognisku dla dzieci  🙂 Dziś także sypie…Mamy białe święta!!! Zważywszy, że to nie pierwszy raz się tak zdarza, że te drugie są białe, a przynajmniej mroźne w porównaniu do tych pierwszych, to może tak przesunąć w drugą stronę 😉

We wtorek zadzwoniłam do kliniki w celu ustalenia daty TK. Gdy tylko powiedziałam: Dzień dobry, chciałam ustalić termin tomografu komp…Nie dokończyłam, jak pani w słuchawce mi przerwała słowami: terminy na maj. Ale chwileczkę- to ja..dalej wyłuszczyłam co i jak. I tak, termin mam na 26 stycznia. Pozostając przy datach: Tuśka kolejną operację ma w maju. Gdyby się nie odezwała, to miałaby dopiero w sierpniu. Ale co najważniejsze, wyniki histopatologiczne są ok!

No, to świętujemy.

Wszystkim tym, co również świętują, życzę radości!

Edit.

Jak słyszę o podatowaniu sklepów wielkopowierzchniowych, powyżej 250 m kwadratowych, po to, by między innymi stworzyć równe reguły konkurencji dla małych (większości rodzimych przedsiębiorców) i dużych sklepów, to myślę ok, ale dlaczego kryterium ma być powierzchnia???  Do tego uprawiana ideologia, że to jest dbanie o polskich przedsiębiorców. Tak, jakby polscy przedsiębiorcy, bez żadnego kapitału zagranicznego, nie posiadali obiektów handlowych powyżej 250 metrów kw. Dlaczego tym mądrym inaczej, nie przyjdzie do głowy podatek, ale od obrotów, i to progresywny? Jak grzyby po deszczu zaczną powstawać sklepy z kapitałem zagranicznym o powierzchni 249 metrów kw, co  nastąpiło na zachodzie, po w drożeniu podatków dla sklepów wielkopowierzchniowych. One już istnieją w małym miastach i wsiach. Mam nadzieję, że rząd po konsultacjach zweryfikuje to, co zapowiada.

Reklamy