Chroń nas Panie…

…przed osobistymi opiekunami.

W związku z  zapowiadającymi się  częstszymi, a właściwie dłuższymi wizytami w DM, stwierdziłam, że muszę być bardziej  mobilna. Zakupiwszy nowy sprzęt wraz z nową usługą internetową- zostałam poinformowana, że w ramach tej usługi, za niewielką abonamentową opłatą, będę mogła korzystać z netu w swoim smarfonie, od nowego miesiąca rozliczeniowego, który właśnie się rozpoczął. Tknięta jednak doświadczeniem KK, postanowiłam zadzwonić do operatora, by zwyczajnie się upewnić i nie przeżywać szoku po otrzymaniu faktury na koniec miesiąca. I słusznie zrobiłam! Nasz opiekun  przypisał numer internetowy do innego konta, mimo że oferta była składana na mój numer. Oprócz tego nie dotrzymał kilku ustaleń, co wyszło podczas rozmowy z dwoma innymi osobami (opiekun był nieuchwytny). OM musiał się włączyć jako właściciel konta, i od razu poprosił o zmianę opiekuna- kolejny raz! Byłam wkurzona, bo przy wybieraniu usługi odbyłam kilka rozmów z inicjatywy opiekuna. Za to osoba, która przejęła moją reklamację, w ciągu kilkunastu minut wysłała mi esemesa, że usługa jest już aktywna i mogę od tego momentu korzystać z limitu kontowego. Teraz tylko trzeba dopilnować, by  nieuchwytny i niekompetentny opiekun został wymieniony na lepszy model 😉

Reklamy