Pokora…

„Bogowie” to film, który powinno zobaczyć całe środowisko medyczne. Każdy lekarz, a przede wszystkim wszyscy chirurdzy- każdej specjalności. Nie po to, by przypomnieć sobie jak trudno się pracowało u schyłku PRL-u, ale dlatego, że zawód lekarza, to zawód misyjny…społeczny. Miałam tę przyjemność i nieprzyjemność kontaktu z kilkoma chirurgami, i z własnego doświadczenia wiem, że to specyficzni ludzie, mniej lub bardziej operatywni w swej dziedzinie, czasami geniusze… Usprawniający, naprawiający, a co najważniejsze, bardzo często ratujący życie. Ale czy to doskonały rzemieślnik, czy też wirtuoz, każdy z nich powinien mieć serce. Nie tylko do zawodu, ale również i do pacjenta. Zbyt często są niekontaktowi, nietaktowni…Niepokorni. POKORA to kluczowe słowo.

Film oprócz tego, że pokazuje urywek- jakże ważny- z życia znanego kardiochirurga, to również pokazuje, że medycyna jest sztuką, a lekarz choćby z instynktem geniusza, to tylko  człowiek. Z wszystkimi swoimi ambicjami i ułomnościami. I, że brak pokory często przynosi zgubne skutki. Jak w życiu…

Ja­kie jest przez­nacze­nie człowieka? Być nim. Niezależnie od wykonywanego zawodu, choć w niektórych zawodach, ile w nas jet człowieka  ma szczególne znaczenie. Warto o tym pamiętać.

Film bardzo polecam. Za scenariusz, reżyserię, grę aktorską. Ten film po prostu trzeba zobaczyć. Warto!

*******************************************

Wciąż nie mogę zrozumieć, co rządzi tym światem: przeznaczenie czy przypadek? Wychodzi rodzina na spacer- ginie. Kładzie się wieczorem spać we własnym mieszkaniu- ginie. Śmiercią nagłą, niezrozumianą, nieakceptowalną…

Reklamy