Cudu nie będzie…

…już to wiem.  I kolejny raz twierdzę, że niewiedza milszą jest. Pakuję więc tę swoją wiedzę do walizki i wyruszam z nią w świat. Może powinnam zostać, może powinnam działać, ale przecież intuicyjnie wyczuwałam, że tak właśnie będzie, i termin wyjazdu nie był przypadkowy. Spróbuję poukładać sobie we łbie, to co mam do poukładania, tyle że  w przyjemniejszych okolicznościach przyrody. Z dala od codzienności, która po powrocie znowu ulegnie zmianie. Zmianie, którą dobrze już znam, którą przerabiałam już dwa razy…

 

 

 

10 myśli na temat “Cudu nie będzie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s