Mieć czy być…

 

Wciąż za mało, wciąż coś by się przydało, coś zmienić  by wypadało na: nowe, większe, piękniejsze. Nieodparta ochota, by mieć więcej, tkwi w człowieku jak drzazga. Przypomina, że trzeba zdobywać, gromadzić, obrastać…w dobra dla własnego dobra.

Czas spędzony z rodziną poza miejscem zamieszkania to czas kosztowny i stracony. Wbrew pozorom dla wielu.

Młoda mama nie pojedzie na wakacje z dzieckiem, bo ono i tak  z nich nic  nie zapamięta. Takie ma podejście i już. I nie przekonuje ją stwierdzenie, że podróże -małe czy duże- kształcą. Że wspólne wspomnienia to cenna rzecz. Że warto zmienić otoczenie, by wakacyjnie pobyć z bliskimi, bo to też buduje więź. Dla niej to tylko strata kasy…na coś bardzo ulotnego, niepotrzebnego…

13 myśli na temat “Mieć czy być…

  1. Przed ostatnimi Swietami Bozego Narodzenia mloda mama ( taka po 30-stce) powiedziala mi, ze w piekne papiery pakuje dziecku pod choinke- stare zabawki. Dlaczego ? Bo ono I tak nic z tego nie bedzie wiedzialo. Ryan jej synek mial 9 miesiecy. A ja ze zdziwienia otworzylam szeroko oczy. Rodzina bardziej, niz srednio zamozna, dzieciak od 2 mies. zycia w szkole Montessori, mam informatyk ( tata tez). I co ? No, wlasnie nic.

    Polubienie

    1. Witaj 🙂
      Nasuwa się pytanie po co w ogóle zadaje sobie trud i robi te „prezenty”?
      Mnie takie podejście bardzo dziwi. Co do zabawek, to fajnie jest na jakiś czas schować, by potem dziecko na nowo mogło się nim cieszyć… ale ten przykład to jakaś szopka, nie wiadomo po co i dla kogo.

      Polubienie

      1. Oczywiscie sie z Toba zgadzam. Dla mnie takie zachowanie to cyrk- srednio smieszny. Co do chowania zabawekto oczywiscie prawda- dziecko powino miec nie wiecej, niz 4 zabawki w poblizu,potem mozna je zamieniach , chowac I odkrywac na nowo. Tak wlasnie sie robi. Ale po co pakowac I udawac, ze to nowe prezenty? Nie wiem.

        Polubienie

    1. Też nie rozumiem. Bo czas wspólnie spędzony, pokazywanie świata to chyba najpiękniejsze co może spotkać mamę i dziecko…Szczególnie, że dziś podróżowanie z małym smykiem ( tu chodzi o pięciolatka) gdziekolwiek, jest dużo łatwiejsze niż kiedyś…

      Polubienie

    1. Dziecko w pewnym sensie też zapamięta. Może nie obrazy, zdarzenia, ale czas wspólnie spędzony, nowe doświadczenia procentują na przyszłość. Szczególnie, że pisałam na przykładzie pięciolatka.

      Polubienie

  2. szkoda, są chwile, których nie da się powtórzyć. Ale nic na siłę, może dziewczyna boi się trudniejszych warunków, braku komfortu, który ma obecnie, podróży.. nie wiem.
    Jak jest kasa na wyjazd to jechać, nie zastanawiać się, bo potem może naprawdę jej braknąć i wtedy się nie jedzie nigdzie z przymusu.

    Polubienie

  3. Klarko, my się dorabialiśmy powoli, a dziś po roku, dwóch chcą już wymieniać na nowszy model 😉 z takim podejściem zawsze będzie szkoda kasy na wyjazd…I z podejściem, że nowym sprzętem można się pochwalić, a fotografie z wyjazdu leżą w pamięci komputera…
    Dziewczyna się nie boi, chce się szybko dorobić, a właściwie upiększyć to co już ma…Dziecko najlepiej niech dorośnie i samo zarobi na na własne podróże…
    Szkoda, bo nie zdaje sobie sprawy co traci, ile wspomnień się pozbywa.
    Obecnie dużo łatwiej i bardziej komfortowo się podróżuje, nawet z niemowlakiem, a tu chodzi o pięciolatka.

    Polubienie

  4. Łeee… No z takim podejściem, że młoda mama nie pojedzie, bo dziec nie zapamięta, to… czysta wymówka jest w celu ukrycia „niechciejstwa” 🙂
    Bywałam z rodzicami tu i tam i nawet, gdy mnie pamięć zawodziła, pojawiało się uczucie, że z pewnymi miejscami coś mnie łączy, że byłam, że widziałam… W ogóle to trzeba się ruszyć z miejsca choć na chwilę, by odpocząć, dla samego siebie 🙂

    Polubienie

  5. Niewiele pamiętam z dzieciństwa, ale na zawsze pozostały mi w pamięci niektóre obrazy z wakacji spędzonych z rodzicami. No i zdjęcia. Czarno-białe, nie dośc doskonałe, jak na dzisiejsze czasy, ale są. I dlatego warto zabierać dzieci na wspólne wakcje wycieczki. Dziś nie ma już moich rodziców, nie ma tej małej dziewczynki z fotografii, bo jest babcia- emerytka, ale mam co opowiadać i pokazywać swoim wnukom i dzięki temu powstaje WIĘŹ.
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s