Mieć czy być…

 

Wciąż za mało, wciąż coś by się przydało, coś zmienić  by wypadało na: nowe, większe, piękniejsze. Nieodparta ochota, by mieć więcej, tkwi w człowieku jak drzazga. Przypomina, że trzeba zdobywać, gromadzić, obrastać…w dobra dla własnego dobra.

Czas spędzony z rodziną poza miejscem zamieszkania to czas kosztowny i stracony. Wbrew pozorom dla wielu.

Młoda mama nie pojedzie na wakacje z dzieckiem, bo ono i tak  z nich nic  nie zapamięta. Takie ma podejście i już. I nie przekonuje ją stwierdzenie, że podróże -małe czy duże- kształcą. Że wspólne wspomnienia to cenna rzecz. Że warto zmienić otoczenie, by wakacyjnie pobyć z bliskimi, bo to też buduje więź. Dla niej to tylko strata kasy…na coś bardzo ulotnego, niepotrzebnego…