Czegoś zabrakło…

Stała przede mną zdruzgotana. Niejedna łza   powoli  spływała po policzku. Czuła się oszukana, zawiedziona, zrozpaczona. Tak, jak tylko może się poczuć matka, gdy jej dziecko zejdzie na drogę przestępstwa. Choćby  tylko na chwilę. Przecież nie tak wychowywała, nie takie wartości wpajała. Przynajmniej tak jej się wydawało.

No właśnie. Wydawało. Bo czegoś zabrakło. Choćby  okazywania nietolerancji dla środowiska, dla którego nieuczciwość jest jedną z opcji na życie. Bo to sąsiad, znajomy, kolega, rodzina…

Zabrakło…

Wyobraźni.

Weryfikacji.

*********************************************************************

Śledzę uważnie to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą. Emocje targają mną wprost proporcjonalnie do dynamiki wydarzeń. Mam nadzieję, że Europie nie zabraknie odwagi w podejmowaniu  mądrych decyzji. Nie prześpi roli jaką może i powinna odegrać.